REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » PRAWO » Prawnicy » Sędziowie i sądy » Sędziowie
Jak uniknąć komornika gdy nie płacimy swoich zobowiązań

Poradnik prawny

Jak uniknąć komornika gdy nie płacimy swoich zobowiązań

Gdy przestajesz płacić raty, wierzyciel najpierw będzie cię ponaglał telefonami i pismami wzywającymi do uregulowania należności. Gdy to nie pomoże, przyśle komornika
Kto może dostać wyższą emeryturę

Poradnik prawny

Kto może dostać wyższą emeryturę

Osoba, która po przyznaniu świadczenia na starych zasadach przepracowała co najmniej 2,5 roku, może zyskać na nowej kwocie bazowej, gdy będzie się starać o drugie świadczenie
Zwrot nadpłaty PIT

Poradnik prawny

Zwrot nadpłaty PIT

Kiedy podatnik dostanie pieniądze od fiskusa
Jak wykorzystać potknięcia fiskusa

Poradnik prawny

Jak wykorzystać potknięcia fiskusa

Podatnik, który zna przepisy, ma szansę wygrać z fiskusem
Jakie koszty ponosimy w sądzie i u notariusza

Poradnik prawny

Jakie koszty ponosimy w sądzie i u notariusza

To, jak dużo wydamy w sądzie, zależy od tego, o co chcemy się spierać
Umowa deweloperska po nowemu

Poradnik dla kupujących mieszkanie

Umowa deweloperska po nowemu

Nowe przepisy dotyczące umowy deweloperskiej
Nowe prawo dla pacjentów

Poradnik prawny

Nowe prawo dla pacjentów

Ceny leków refundowanych, leczenie, odszkodowania za błędy lekarskie
Jak rozpocząć karierę zawodową

Poradnik prawny

Jak rozpocząć karierę zawodową

Poznaj swoje prawa podejmując pierwszą pracę
Kiedy warto złożyć wniosek o emeryturę

Poradnik prawny

Kiedy warto złożyć wniosek o emeryturę

Kto ma zgłosić wniosek o emeryturę lub rentę w lutym, a kto ma poczekać

Sędziowie

Medialny szum nie służy sędziom

Marek Celej 10-06-2009, ostatnia aktualizacja 10-06-2009 06:17
autor: Rafał Guz
źródło: Fotorzepa

Postulat wyboru poszczególnych sędziów przez społeczeństwo, jak proponuje Bronisław Wildstein, wydaje się błędny. Sądownictwa nie można reformować zbyt pochopnie

O ile z artykułu Bronisława Wildsteina „Kartel szkodzący państwu” wyraźnie przebija sympatia do polityków, to równie widoczny jest brak znajomości wymiaru sprawiedliwości, choć tekst dotyczył tego tematu właśnie.

Władza sądownicza nie ma inicjatywy ustawodawczej, czyli wpływu na stanowienie prawa, nie ma ona nawet wpływu na organizację sądów i wynagrodzenie ich personelu – całą władzę w tym zakresie dzierżą właśnie politycy. Ciężko zatem przyrównywać sędziów do kartelu czy złej korporacji szkodzącej państwu.

Autor wśród grzechów polskiego sądownictwa wylicza m.in. brak weryfikacji środowiska sędziowskiego z sędziów poprzedniej epoki, brak reakcji sądów dyscyplinarnych na „ogromną liczbę sędziów nieomal przyłapanych na gorącym uczynku” czy protesty sędziów wobec jedynie słusznej koncepcji poprzedniego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry.

Nie sposób polemizować z tym tekstem, bo jego autora nie przekona nawet najbardziej wiarygodna argumentacja. Nie można jednak być obojętnym wobec propozycji reformowania wymiaru sprawiedliwości, w oparciu o projekt niedoszłego premiera z Krakowa Jana Rokity z 2005 r., w zakresie m.in. doboru kadry sędziowskiej, której to reformy, jak widać, gorącym zwolennikiem jest Bronisław Wildstein.

Głos rozsądku

Propozycji, w myśl której to obywatele mieliby wpływ na wybór sędziów, a także by w Krajowej Radzie Sądownictwa zasiadali „szanowani obywatele” (kto miałby ich wybierać, pozostaje niewiadomą), a nie sędziowie i politycy. To właśnie „szanowani obywatele” mieliby dbać o dobór kadry sędziowskiej i jej szkolenie, a Krajowa Rada Sądownictwa miałaby nie wykonywać swojego konstytucyjnego obowiązku wyrażonego w art. 186 ust. 1 ustawy zasadniczej w postaci stania na straży niezależności sądów i niezawisłości sędziów. Nie sposób się zgodzić z tymi poglądami.

Nasz system sądowniczy, choć boryka się z problemami, nie jest systemem opartym na niejasnych, tajnych czy nieuczciwych zasadach

Polska konstytucja z 1997 r. w art. 45 ust. 1 stanowi prawo każdego obywatela do sprawiedliwego i jawnego rozpatrzenia jego sprawy przez niezależny, bezstronny i niezawisły sąd. Nie ulega wątpliwości, że bez odpowiednich regulacji prawnych owa zasada konstytucyjna mogłaby pozostać jedynie na papierze.

O ile przesłanka jawnego procesu nie zostawia dużego marginesu ustawodawcy, to zbudowanie systemu sądownictwa opartego na sprawiedliwości, niezależności, bezstronności i niezawisłości jest większym wyzwaniem. Podstawowym problemem jest sposób weryfikacji i wyboru kandydatów na stanowiska sędziowskie. To od właściwie dobranego kandydata zależy bezstronność i obiektywność polskiego sądownictwa.

Obecnie kandydatury sędziowskie przedstawiane są z wnioskiem o powołanie prezydentowi Rzeczypospolitej Polskiej przez Krajową Radę Sądownictwa. Ciało to jest organem kolegialnym. Skupia z jednej strony przedstawicieli samorządu sędziowskiego, z drugiej – przedstawicieli parlamentu, ministra sprawiedliwości i prezydenta. O ile na wyselekcjonowanie konkretnych kandydatur wpływ ma środowisko sędziowskie poprzez głosowanie w Krajowej Radzie Sądownictwa, to na „zatwierdzenie” danej kandydatury – już tylko prezydent.

Trudno więc mówić o braku wpływu obywateli na obsadzanie stanowisk sędziowskich, skoro wszystkie osoby biorące udział w tej procedurze (oprócz przedstawicieli środowiska sędziowskiego) pochodzą z wolnych, bezpośrednich wyborów. Obecność środowiska sędziowskiego przy wyborze konkretnych kandydatur gwarantuje z kolei odpolitycznienie tej procedury i stanowi głos rozsądku w obliczu ścierania się wpływów grup i partii politycznych. Mieszany skład powoduje, że Krajowa Rada Sądownictwa znajduje się na styku trzech władz: wykonawczej, ustawodawczej i sądowniczej.

Postulat wyboru sędziów przez społeczeństwo – jak proponuje Wildstein – wydaje się postulatem błędnym. Historia zna wypadki rewolucyjnego podejścia do sądownictwa, wystarczy wspomnieć o rewolucji francuskiej i Maksymilianie Robespierze, który został potem obalony przez spisek thermidorian i ścięty. Na szczęście wydarzenia tego typu należą do historii, nie można jednak reformować sądownictwa zbyt pochopnie.

Poprzednia
1 2 3
Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

Prawo dla Ciebie

Potrzebna jest analiza skutków prawnych, społecznych i ekonomicznych przepisów Konwencji Rady Europy o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet - uważa pełnomocniczka rządu ds. równego traktowania Agnieszka Kozłowska-Rajewicz

Prawo w firmie

Jesienią powinien być gotowy projekt ustawy poszerzającej wolność gospodarczą - powiedział dziś minister sprawiedliwości Jarosław Gowin

Prawnicy

W piątek w Krajowej Szkole Sądownictwa i Prokuratury w Krakowie zakończył się egzamin sędziowski

Samorząd

Starostowie dostaną jeszcze więcej czasu na uregulowanie stanu prawnego nieruchomości. To kolejne przedłużenie terminu

Sfera budżetowa

Obłożnie chory ma prawo do wizyt i opieki pielęgniarki w swoim domu. Musi jednak wcześniej w przychodni wskazać ją w deklaracji wyboru

Opinie, analizy

Nie chodzi o ponowne upolitycznienie prokuratury, ale o to, by ta instytucja była w pełni odpowiedzialna za swoje działania, a prokuratorzy za swoje decyzje – pisze o najnowszym projekcie zmian w ustawie o prokuraturze wiceminister sprawiedliwości, Michał Królikowski
reklama