Prokuratorzy
Prokurator generalny jednak później?
Nowy prokurator generalny będzie pierwszą od 20 lat osobą pełniącą tę funkcję po jej oddzieleniu od stanowiska ministra sprawiedliwości
Prezydent Lech Kaczyński poinformował wczoraj ("Prokurator generalny w czwartek:"), że dziś podejmie decyzję o tym, kto zostanie prokuratorem generalnym.
Szef Kancelarii Prezydenta Władysław Stasiak terminu nie wykluczył, ale równocześnie podkreślił, że termin upływa 7 marca i do tego czasu prezydent na pewno decyzję podejmie. Zapewnił, że to jest bardzo trudna decyzja, gdyż mało jest postanowień tak ważnych dla bezpieczeństwa obywateli, jak wskazanie przez prezydenta nowego Prokuratora Generalnego. Prezydent oczekuje od Prokuratora Generalnego "rzetelności, doświadczenia i merytoryczności". Dopytywany powiedział, że "może jeszcze dzisiaj ta decyzja" zapadnie.
O funkcję tę ubiegają się Andrzej Seremet - krakowski sędzia i Edward Zalewski - urzędujący prokurator krajowy. Obu kandydatów przedstawiła prezydentowi Krajowa Rada Sądownictwa (zobacz "Wybór bez wątpliwości").
12 lutego Ministerstwo Sprawiedliwości poinformowało, że rekomendację Rady Prokuratorów otrzymał Seremet. Opinia została przekazana prezydentowi, ale nie jest dla niego wiążąca. Zgodnie z ustawą o prokuraturze, prezydent powołuje prokuratora generalnego na 6 letnią kadencję.
Zobacz sylwetki kandydatów:
ANDRZEJ SEREMET
Urodził się w 1959 r. w Radłowie (woj. małopolskie). Jest absolwentem Uniwersytetu Jagiellońskiego, na studiach był członkiem NZS. Od połowy lat 80. orzekał w sądzie rejonowym i wojewódzkim w Tarnowie.
W marcu 1991 r. zrezygnował ze stanowiska sędziego i wyjechał do USA. Po powrocie do Polski, w marcu 1993 r. znów został sędzią w Tarnowie i wrócił do orzekania w sprawach karnych.
Od 1997 r. orzeka w Sądzie Apelacyjnym w Krakowie. Przez kilka miesięcy w 2008 r. był delegowany do Sądu Najwyższego. Pełnił też funkcję rzecznika dyscyplinarnego krakowskich sędziów.
Przed KRS Seremet akcentował, że prokuratura musi odbudować swój prestiż, nadszarpnięty nie tylko w ostatnich latach i wskazywał, że wymaga ona zmian, ale nie rewolucji.
Chce on, by prokuratura sama wszczynała postępowania w ważnych sprawach, "nie czekając kunktatorsko na doniesienie" i nie oglądając się na politykę czy media. Deklarował też, że zamierza u prokuratorów "odbudować zdolności retoryczne, by umieli obronić swoje racje na sali sądowej". Chce także zmiany formuły sądownictwa dyscyplinarnego - pierwsza instancja miałaby być w prokuraturze, a odwoławcza - już w sądzie.
Dodawał, że należy "wyplenić złe nawyki w pracy prokuratorów" - w tym kontekście wymienił m.in. zbyt pochopne występowanie o areszty.
"Urzędujący prokurator nie nadaje się na medialną gwiazdę i nie powinien komunikować się poprzez spektakularne konferencje prasowe" - mówił przed członkami Rady.
Spośród wszystkich 16 osób, które zgłosiły KRS chęć ubiegania się o funkcje prokuratora generalnego, Seremet uzyskał największe poparcie członków Rady - zagłosowało na niego 15 spośród 24 osób.
Kandydata tego zarekomendowała także prezydentowi w początkach lutego Rada Prokuratorów, w której zasiadają reprezentanci prokuratur z całego kraju oraz prokuratury wojskowej i pionu śledczego IPN.
W końcu lutego kandydaturę Seremeta w wyrażonej opinii poparło Niezależne Stowarzyszenie Prokuratorów "Ad Vocem".
Przeczytaj rozmowę "RZ" z Andrzejem Seremetem:
Ocen okresowych nie należy z gruntu odrzucać
EDWARD ZALEWSKI
Zalewski urodził się we Wrocławiu. Tam w 1981 r. skończył studia na wydziale prawa i administracji Uniwersytetu Wrocławskiego.
Po studiach podjął pracę w prokuraturze w Legnicy. W 1990 r. został wiceszefem tamtejszej prokuratury wojewódzkiej. Rok później został szefem grupy śledczej, która zajmowała się śledztwem dotyczącym wydarzeń lubińskich. Mianem tym określa się zdarzenia z 31 sierpnia 1982 r., kiedy od kul milicyjnych na ulicach miasta zginęli przypadkowi przechodnie: 31-letni Andrzej Trajkowski, 25-letni Mieczysław Poźniak i 28-letni Michał Adamowicz.















