Prokuratorzy
KRS wybrała dwóch kandydatów
Krakowski sędzia Andrzej Seremet i prokurator krajowy Edward Zalewski to kandydaci Krajowej Rady Sądownictwa na prokuratora generalnego
Wyniki wyboru ogłosił oficjalnie szef KRS, sędzia Stanisław Dąbrowski. KRS dokonała wyboru spośród 16 zgłoszeń: 11 prokuratorów i pięciu sędziów.
Nowego Prokuratora Generalnego spośród tych dwóch kandydatów wyznaczy prezydent Lech Kaczyński.
Seremet otrzymał 15 głosów członków KRS, Zalewski - 13 członków. W głosowaniu brały udział 24 osoby. Trzecie miejsce zajęła sędzia Krystyna Mielczarek, która uzyskała osiem głosów, czwarte miejsce zajął prokurator Zbigniew Woźniak z czterema głosami.
Wcześniej Krajowa Rada Sądownictwa podczas wznowionego posiedzenia przesłuchała ostatnich czterech spośród 16 kandydatów na stanowisko Prokuratora Generalnego.
Poprzednich 12 osób, które zgłosiły się na to stanowisko, zaprezentowało się przed KRS we wtorek i środę.
Dzisiaj jako pierwszy przed członkami Rady wysłuchany były Prokurator Krajowy Marek Staszak (wcześniej w rządzie SLD-UP-PSL wiceminister sprawiedliwości).
Oprócz niego KRS wysłuchała jeszcze prokuratura Prokuratury Krajowej, byłego szefa ABW, Bogdana Święczkowskiego, zastępcę Naczelnego Prokuratora Wojskowego Zbigniewa Woźniaka i obecnego Prokuratora Krajowego Edwarda Zalewskiego.
Wyłoniony z grona kandydatów Prokurator Generalny będzie pierwszym prokuratorem niełączącym tej funkcji z urzędem ministra sprawiedliwości od 1990 r., kiedy zniesiono Prokuraturę Generalną.
Ostatnim prokuratorem generalnym niesprawującym funkcji ministra był powołany po wyborach w 1989 r. Aleksander Herzog, założyciel Solidarności w krakowskiej prokuraturze w 1980 r.
Funkcje ministra i prokuratora połączono w wyniku porozumień Okrągłego Stołu. Pierwszym ministrem, a zarazem prokuratorem generalnym, był Aleksander Bentkowski (w rządzie Tadeusza Mazowieckiego).
Strona solidarnościowa upatrywała w tym zabiegu szansy na parlamentarną kontrolę działań prokuratury (przez kontrolę ministra sprawiedliwości), która pozostawała wtedy odrębną i niezweryfikowaną strukturą.
Pomysłodawca tego rozwiązania prof. Andrzej Zoll oświadczył niedawno, że z dzisiejszej perspektywy ówczesny pomysł połączenia funkcji uznaje za błędny.
Zobacz wywiady z Andrzejem Seremetem i Edwardem Zalewskim















