REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » PRAWO » Prawo dla Ciebie » Inne tematy » Internet
Jak uniknąć komornika gdy nie płacimy swoich zobowiązań

Poradnik prawny

Jak uniknąć komornika gdy nie płacimy swoich zobowiązań

Gdy przestajesz płacić raty, wierzyciel najpierw będzie cię ponaglał telefonami i pismami wzywającymi do uregulowania należności. Gdy to nie pomoże, przyśle komornika
Kto może dostać wyższą emeryturę

Poradnik prawny

Kto może dostać wyższą emeryturę

Osoba, która po przyznaniu świadczenia na starych zasadach przepracowała co najmniej 2,5 roku, może zyskać na nowej kwocie bazowej, gdy będzie się starać o drugie świadczenie
Zwrot nadpłaty PIT

Poradnik prawny

Zwrot nadpłaty PIT

Kiedy podatnik dostanie pieniądze od fiskusa
Jak wykorzystać potknięcia fiskusa

Poradnik prawny

Jak wykorzystać potknięcia fiskusa

Podatnik, który zna przepisy, ma szansę wygrać z fiskusem
Jakie koszty ponosimy w sądzie i u notariusza

Poradnik prawny

Jakie koszty ponosimy w sądzie i u notariusza

To, jak dużo wydamy w sądzie, zależy od tego, o co chcemy się spierać
Umowa deweloperska po nowemu

Poradnik dla kupujących mieszkanie

Umowa deweloperska po nowemu

Nowe przepisy dotyczące umowy deweloperskiej
Nowe prawo dla pacjentów

Poradnik prawny

Nowe prawo dla pacjentów

Ceny leków refundowanych, leczenie, odszkodowania za błędy lekarskie
Jak rozpocząć karierę zawodową

Poradnik prawny

Jak rozpocząć karierę zawodową

Poznaj swoje prawa podejmując pierwszą pracę
Kiedy warto złożyć wniosek o emeryturę

Poradnik prawny

Kiedy warto złożyć wniosek o emeryturę

Kto ma zgłosić wniosek o emeryturę lub rentę w lutym, a kto ma poczekać

Prawo autorskie

Korzystanie z Internetu wymaga umowy wszystkich zainteresowanych

Barbara Szymańska, Marek Domagalski 21-02-2012, ostatnia aktualizacja 21-02-2012 08:27
Uczestnicy  (od lewej): Helena Rymar, prawnik, Centrum Cyfrowe Projekt: Polska, Creative Commons;  Michał Błeszyński, Kancelaria Błeszyński i Partnerzy Radcowie Prawni; Marek Domagalski, „Rzeczpospolita”;  Marcin Maruta (zasłonięty), Kancelaria Radców Prawnych Maruta; Tomasz Grzegory, adwokat, Corporate Counsel Google Polska; Marzena  Wojciechowska, prawnik, współpracowniczka Izby Wydawców Prasy; Jan Rurański, prezes Zarządu Stowarzyszenia Wydawców REPROPOL;  Maciej Hoffman, dyrektor generalny Izby Wydawców Prasy; Maciej Ślusarek, adwokat, Kancelaria Leśnodorski Ślusarek i Współnicy;  Michał Komar, publicysta, zastępca przewodniczącego Stowarzyszenia Autorów ZAiKS;  Barbara Szymańska, „Rzeczpospolita”
autor: Rafał Guz
źródło: Fotorzepa
Uczestnicy (od lewej): Helena Rymar, prawnik, Centrum Cyfrowe Projekt: Polska, Creative Commons; Michał Błeszyński, Kancelaria Błeszyński i Partnerzy Radcowie Prawni; Marek Domagalski, „Rzeczpospolita”; Marcin Maruta (zasłonięty), Kancelaria Radców Prawnych Maruta; Tomasz Grzegory, adwokat, Corporate Counsel Google Polska; Marzena Wojciechowska, prawnik, współpracowniczka Izby Wydawców Prasy; Jan Rurański, prezes Zarządu Stowarzyszenia Wydawców REPROPOL; Maciej Hoffman, dyrektor generalny Izby Wydawców Prasy; Maciej Ślusarek, adwokat, Kancelaria Leśnodorski Ślusarek i Współnicy; Michał Komar, publicysta, zastępca przewodniczącego Stowarzyszenia Autorów ZAiKS; Barbara Szymańska, „Rzeczpospolita”
źródło: Rzeczpospolita

Burza o ACTA ujawniła braki prawa autorskiego. Trzeba je przystosować do nowej cyfrowej rzeczywistości. To wnioski z debaty w redakcji „Rzeczpospolitej”

Zaprosiliśmy do debaty i zwolenników wolności w Internecie, i reprezentantów wydawców, głównie jednak prawników praktyków. Chodziło o znalezienie odpowiedzi na pytanie: co należy w prawie zmienić, aby je przystosować do rzeczywistości, szczególnie tego, co się dzieje w Internecie? Bo w ustawie – Prawo autorskie nie znalazłem tego słowa.

Marcin Maruta: – Wskutek rozwoju Internetu większość prawa autorskiego wymaga zmiany, i to na kilku poziomach: należy rozluźnić sztywne, anachroniczne regulacje licencyjne na korzystanie z utworów. Z tym w zasadzie zgadzają się wszyscy. Trzeba pomyśleć, czy w ogóle prawo autorskie jest w stanie regulować rzeczywistość społeczeństwa cyfrowego. Wygląda na to, że nie. Poza tym przedyskutowania wymagają relacje własność – wolność.

Marek Domagalski: – Właśnie o to chciałem zapytać. Słyszałem wypowiedź pana Michała Komara, że prawo autorskie to najstarsza licencja autorska, mówi o niej siódme przykazanie: nie kradnij. Ale nawet własność ma ograniczenia. Musimy się chyba zgodzić, że prawo autorskie jest jednak słabsze niż prawo własności.

Granice własności w Internecie

Marcin Maruta: Prawo autorskie to system, który z jednej strony chroni twórców, a z drugiej – szeroko rozumiane społeczeństwo, użytkowników, pozwalając im korzystać z utworów bez zgody twórców. Spór idzie o to, gdzie wytyczyć granicę między dozwolonym a niedozwolonym użytkiem. W ostatnich latach ustawodawca przykręca śrubę, czyli ogranicza sferę wolności, swobodnego obrotu. Ochrona prawnoautorska radykalnie się wydłużyła.

Nikt poważny nie kwestionuje roli autora i prawa autorskiego. Spór dotyczy jego granic

W ciągu ostatnich 20 lat z 20 do 70 lat. Wprowadza się przepisy, które ukrócają dozwolony użytek. Jedyne rozwiązanie, jakie na zmieniający się świat ma ustawodawca, to właśnie przykręcanie śruby. Myśli tylko tak: są piraci, to karzmy piratów. Mamy zatem fatalną sytuację, bo okazuje się, że potężna część społeczeństwa jest na bakier z prawem. Oto 95 proc. nastolatków ściąga pliki z Internetu. Prawo będzie więc musiało zalegalizować sytuacje, w których użytkownicy Internetu biorą utwory i je przerabiają, adaptują, remiksują, wrzucają na YouTube. Ci ludzie w ogóle nie rozumieją, dlaczego to jest nielegalne. Sprawa druga to znalezienie jakiegoś sposobu wynagrodzenia autorów. Moim zdaniem granice ochrony zdecydowanie trzeba przesunąć w stronę dozwolonego użytkowania.

Michał Komar: – Cały spór i szum publicystyczny wokół ACTA został skierowany na prawo autorskie. Dlaczego? Bo twórca jest najsłabszym elementem tego rynku. Przecież nie można ukraść mojej książki, tego, co w niej napisałem. To moje dzieło, to jest moja własność, to ja je sfinansowałem, to jest mój wysiłek, mój talent.

Marek Domagalski: – Czy zasadnie mówimy: właściciel? Prawo autorskie ani razu nie mówi o właścicielu.

Niezbędna jest umowa społeczna  nie tylko między odbiorcami i autorami, ale też pośrednikami

Michał Komar: – Dyskusja, czy własność intelektualna jest własnością, do niczego nas nie doprowadzi. Rozumiem obawy internautów i jako autor, i jako użytkownik Internetu, i jako członek władz Stowarzyszenia Autorów ZAiKS. Uważam, że internauci powinni mieć maksymalnie swobodny dostęp do treści. Jak najtańszy, a tam, gdzie to możliwe, nawet bezpłatny. Jest jednak i druga strona tego zagadnienia. Na początku tego łańcucha, który się kończy na internaucie, jest autor, dla którego działalność twórcza jest jedynym źródłem utrzymania. Nie chcę mówić o wielkich globalnych strukturach. Mówię wyłącznie o sytuacji polskiej. Mówię o gronie kilkunastu bądź kilkudziesięciu tysięcy polskich artystów, dla których twórczość jest jedynym źródłem utrzymania.

Potrzebna umowa społeczna

Maciej Ślusarek: – Jestem w stanie się zgodzić, że prawo autorskie to też jest własność. Ale własność to nie jest coś nadane przez Boga, podlega uregulowaniu przyjętemu przez społeczeństwo. To rodzaj umowy społecznej. Owszem, książka jest w 100 proc. własnością autora, ale nawet własność nieruchomości podlega ograniczeniom. Czy ja na własnej działce mogę sobie postawić wszystko, co chcę? Nie. Jest jeszcze społeczeństwo, są pewne zobowiązania wobec niego, wobec kultury. Z drugiej strony nikt poważny nie kwestionuje roli autora i w ogóle kwestii prawa autorskiego.

Poprzednia
1 2 3 4

Przeczytaj więcej o:  Acta, Debata „Rzczpospolitej, internet, kopiowanie utworów, licencje, prawo autorskie

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

Komentarze

Dodaj komentarz

Wypowiadasz się teraz jako niezalogowany Załóż konto|Zaloguj się

Pozostało znaków: 2500

Prawo dla Ciebie

Potrzebna jest analiza skutków prawnych, społecznych i ekonomicznych przepisów Konwencji Rady Europy o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet - uważa pełnomocniczka rządu ds. równego traktowania Agnieszka Kozłowska-Rajewicz

Prawo w firmie

Jesienią powinien być gotowy projekt ustawy poszerzającej wolność gospodarczą - powiedział dziś minister sprawiedliwości Jarosław Gowin

Prawnicy

W piątek w Krajowej Szkole Sądownictwa i Prokuratury w Krakowie zakończył się egzamin sędziowski

Samorząd

Starostowie dostaną jeszcze więcej czasu na uregulowanie stanu prawnego nieruchomości. To kolejne przedłużenie terminu

Sfera budżetowa

Obłożnie chory ma prawo do wizyt i opieki pielęgniarki w swoim domu. Musi jednak wcześniej w przychodni wskazać ją w deklaracji wyboru

Opinie, analizy

Nie chodzi o ponowne upolitycznienie prokuratury, ale o to, by ta instytucja była w pełni odpowiedzialna za swoje działania, a prokuratorzy za swoje decyzje – pisze o najnowszym projekcie zmian w ustawie o prokuraturze wiceminister sprawiedliwości, Michał Królikowski
reklama