Opinie
ACTA nie taka straszna
- Ratyfikacja ACTA: są powody do niepokoju
- Prawnik: zapisy ACTA mało precyzyjne, trudne do interpretacji
- Polska podpisała ACTA
- GIODO: ACTA jednak niebezpieczne
- Domagalski: Tajemnicze negocjacje, niepokojący kierunek
- ACTA to nie tylko Internet
- Trybunał: ACTA łamie unijne prawo
- Adwokaci dołączają do protestów przeciwko ACTA
- Eksperci o ACTA
- Gowin pozytywnie o ACTA: zabezpiecza interesy Polaków
- ACTA do sądu
- Tusk nie zatrzyma już ACTA
- RPO chce debaty o ACTA
- Prawo utrudnia rozróżnianie legalnych treści
- Pietryga: Internet – twardy orzech do zgryzienia dla Tuska
- ACTA: od protestów do postulatów
Celem ACTA jest walka z piractwem na szeroką skalę, nie zaś z nastolatkami pobierającymi z sieci piosenkę ulubionego zespołu – dowodzi adwokat, partner w Kancelarii Krüger & Partnerzy Adwokaci i Radcy Prawni
Projekt nowego traktatu dotyczącego ochrony własności intelektualnej (Anti-Counterfiting Trade Agreement – ACTA) wzbudził wiele kontrowersji, wręcz paniki, tak ze względu na proponowane zapisy traktatu, jak i tryb jego uzgodnienia i uchwalenia.
Obawy przeciwników przystąpienia Polski do ACTA są przesadzone, a większość proponowanych w traktacie rozwiązań od dawna funkcjonuje w polskim systemie prawnym. Nie znajdują też podstaw niektóre głosy przedstawicieli środowisk twórczych, że ACTA będzie remedium na problem braku poszanowania własności intelektualnej i piractwo, przede wszystkim internetowe, w zakresie utworów muzycznych i produkcji filmowych.
Bez konsultacji
Oczywiście szersze konsultacje z partnerami społecznymi są pożądane i służą dobrej legislacji nie tylko umów międzynarodowych, ale i wszystkich aktów prawnych. Środowiska twórców, producentów fonogramów i wideogramów, prawników praktyków, przedstawicieli środowisk tzw. wolnego oprogramowania (free software), środowiska akademickie i naukowe oraz organizacji praw człowieka mogły i powinny być włączone do dyskusji na temat projektu traktatu. Byłoby to istotne wzmocnienie polskiego stanowiska negocjacyjnego szczególnie w okresie naszej prezydencji. Nie można jednak braku takich konsultacji utożsamiać ze spiskiem czy świadomym działaniem władz.
Już od 2003 roku Polska jest stroną dwóch ważnych konwencji międzynarodowych dotyczących ochrony własności intelektualnej w Internecie. Ratyfikacja konwencji o prawie autorskim oraz konwencji o artystycznych wykonaniach i fonogramach także nie była poprzedzona kampanią informacyjną czy konsultacjami społecznymi, bo w wypadku umów międzynarodowych nie ma takiej praktyki.
Czy rzeczywiście takie groźne
Należy zwrócić uwagę, że w wypadku wszystkich, nawet najbardziej kontrowersyjnych, postanowień projektu porozumienia środki ochrony praw własności intelektualnej mają być wprowadzane i wykonywane w taki sposób, by nie utrudniać działań zgodnych z prawem (legitimate activity), zatem także dozwolonego użytku utworów chronionych (art. 27 ust. 2, art. 27 ust. 4 ACTA), nie naruszać prawa konkurencji (art. 27 ust. 3), a także wolności słowa, rzetelnego procesu (art. 27 ust. 2, art. 27 ust. 4) czy prawa do prywatności (art. 4 ust. 1)
Zbyt daleko idące zdają się obawy krytyków projektu, że może być on narzędziem do ścigania prywatnych użytkowników Internetu za pobieranie z sieci bez zgody uprawnionych podmiotów plików muzycznych bądź filmów. Jeśli chodzi o ściganie karne, możliwość taka jest wyłączona expressis verbis w samym projekcie porozumienia. Artykuł 23 ust. 1 i 2 ACTA wskazuje, że ściganiem karnym objęte mają być tylko i wyłącznie czyny związane z podrabianiem znaków towarowych i piractwem na skalę handlową (commercial scale). Także penalizacja rejestracji kopii filmu wyświetlanego podczas seansu w kinie (tzw. CAM, camming) pozostawiona jest do uznania stron porozumienia i nieobowiązkowa (art. 23 ust. 3 ACTA).
Jeżeli chodzi o ochronę własności intelektualnej w Internecie, to art. 27 ust. 2 ACTA wskazuje rodzaj naruszeń, jakich postanowienia projektu porozumienia dotyczą, czyli bezprawne sposoby szerokiej dystrybucji do celów naruszeń praw własności intelektualnej (unlawful means of widespread distribution for infringing purposes). Celem tego unormowania jest walka z piractwem na szeroką skalę, nie zaś z nastolatkami pobierającymi z sieci piosenkę ulubionego zespołu czy artysty.
Innymi kontrowersyjnymi zapisami porozumienia ACTA są te dotyczące ścigania obchodzenia cyfrowych zabezpieczeń i dystrybucji sprzętu i oprogramowania służącego tym celom (art. 27 ust. 5 – 8 ACTA). Krytycy tych postanowień wskazują między innymi na konieczność obchodzenia zabezpieczeń e-booków do celów związanych z umożliwieniem dostępu do ich treści osobom niedowidzącym i niewidomym (cyfrowe powiększanie e-booków i inne ułatwienia w dostępie do zabezpieczonych cyfrowo e-booków osobom niepełnosprawnym). Już samo porozumienie ACTA w art. 27 ust. 8 ustanawia możliwość wprowadzenia przez państwo wyjątków i wyłączeń przy stosowaniu środków w zakresie ochrony przed obchodzeniem zabezpieczeń cyfrowych. Warto tu zwrócić uwagę, że w ramach WIPO przygotowywana jest konwencja o dozwolonym użytku dla osób z dysfunkcją wzroku (WIPO Treaty on Exemptions and Limitations for the Disabled, Educational and Research Institutions).















