REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » PRAWO » Opinie
Jak uniknąć komornika gdy nie płacimy swoich zobowiązań

Poradnik prawny

Jak uniknąć komornika gdy nie płacimy swoich zobowiązań

Gdy przestajesz płacić raty, wierzyciel najpierw będzie cię ponaglał telefonami i pismami wzywającymi do uregulowania należności. Gdy to nie pomoże, przyśle komornika
Kto może dostać wyższą emeryturę

Poradnik prawny

Kto może dostać wyższą emeryturę

Osoba, która po przyznaniu świadczenia na starych zasadach przepracowała co najmniej 2,5 roku, może zyskać na nowej kwocie bazowej, gdy będzie się starać o drugie świadczenie
Zwrot nadpłaty PIT

Poradnik prawny

Zwrot nadpłaty PIT

Kiedy podatnik dostanie pieniądze od fiskusa
Jak wykorzystać potknięcia fiskusa

Poradnik prawny

Jak wykorzystać potknięcia fiskusa

Podatnik, który zna przepisy, ma szansę wygrać z fiskusem
Jakie koszty ponosimy w sądzie i u notariusza

Poradnik prawny

Jakie koszty ponosimy w sądzie i u notariusza

To, jak dużo wydamy w sądzie, zależy od tego, o co chcemy się spierać
Umowa deweloperska po nowemu

Poradnik dla kupujących mieszkanie

Umowa deweloperska po nowemu

Nowe przepisy dotyczące umowy deweloperskiej
Nowe prawo dla pacjentów

Poradnik prawny

Nowe prawo dla pacjentów

Ceny leków refundowanych, leczenie, odszkodowania za błędy lekarskie
Jak rozpocząć karierę zawodową

Poradnik prawny

Jak rozpocząć karierę zawodową

Poznaj swoje prawa podejmując pierwszą pracę
Kiedy warto złożyć wniosek o emeryturę

Poradnik prawny

Kiedy warto złożyć wniosek o emeryturę

Kto ma zgłosić wniosek o emeryturę lub rentę w lutym, a kto ma poczekać

Opinie

Grozi nam zniewolenie Internetu?

Genowefa Grabowska 24-01-2012, ostatnia aktualizacja 24-01-2012 18:50

Polska nie może ignorować zrozumiałych obaw obywateli i fali protestów społecznych w sprawie porozumienia ACTA – uważa ekspert prawa międzynarodowego

Decyzja o bliskim związaniu Unii dokumentem o skrócie ACTA zapadła niestety podczas polskiej prezydencji. Podjęli ją ministrowie uczestniczący w kierowanym przez ministra Marka Sawickiego posiedzeniu Rady UE ds. rolnictwa i rybołówstwa w dniach 15 – 16 grudnia 2011. To nieprawdopodobna wpadka! Wpadka Unii, że tak brzemienną w skutki regulację usiłuje wprowadzić tylnymi drzwiami, wpadka polskiej prezydencji, że nie zorientowała się w porę, co w trawie piszczy. Co więcej, Ministerstwo Gospodarki decyzję w sprawie ACTA ogłosiło na swych stronach... sukcesem polskiej prezydencji. Co za amatorszczyzna!

Sekretne negocjacje

ACTA (Anti-Counterfeiting Trade Agreement) to układ między Australią, Kanadą, Japonią, Koreą Południową, Meksykiem, Maroko, Nową Zelandią, Singapurem, Szwajcarią i USA, do którego ma teraz dołączyć UE. W tłumaczeniu jego nazwa brzmi sensownie i zupełnie niewinnie: „Porozumienie przeciw obrotowi towarami podrobionymi", jednak dotyczy także ochrony własności intelektualnej w Internecie. Tekst porozumienia nie pozostawia cienia wątpliwości, że w imię walki z piractwem i podróbkami można będzie cenzurować Internet, blokować pojawiające się tam treści, wszczynać postępowania o naruszenia dóbr intelektualnych z urzędu oraz... ograniczać możliwości szyfrowania danych nawet w komputerach prywatnych.

A przecież Parlament Europejski niemal dwa lata temu wystąpił w obronie Internetu, krytykując sekretne negocjacje nad tekstem porozumienia. Rozmowy w sprawie ACTA zainicjowały Stany Zjednoczone. Prowadziło je wąskie grono zaproszonych przez USA ekspertów, w atmosferze pełnej tajemnicy, i to utrzymywanej nawet przed posłami PE. Uczestniczący w rozmowach z ramienia Komisji Europejskiej komisarz ds. handlu Karel De Gucht stanowczo odmówił ujawnienia szczegółów negocjacji i towarzyszącej dokumentacji.

Dlatego w czerwcu 2010 Parlament przyjął (miażdżącą większością głosów) rezolucję krytykującą brak przejrzystości w procesie tworzenia ACTA. Stwierdził, że nowe przepisy – pod pozorem ochrony własności intelektualnej – doprowadzą do ograniczenia wolności Internetu, osłabią prawa podstawowe, takie jak wolność słowa i prawo do prywatności, ograniczą prawo do rzetelnego procesu sądowego. PE wezwał Komisję Europejską do upublicznienia dokumentacji negocjacyjnej, skrytykował dążenie do ujednolicenia unijnego prawa autorskiego, patentowego i prawa znaków towarowych. Uznał także, że usługodawcy internetowi nie powinni być obligowani do kontrolowania lub filtrowania zamieszczanych danych. Przykro stwierdzić, iż tak merytoryczny apel Parlamentu Europejskiego pozostał także bez echa.

Przeprosiny to za mało

Co zatem czynić dalej, skoro termin podpisania ACTA tuż-tuż? Polska, podobnie jak inne państwa UE, nie powinna ignorować zrozumiałych obaw obywateli i fali protestów społecznych. Społeczeństwo wcześniej niekonsultowane w tej sprawie przebudziło się i wysłało rządzącym mocny sygnał: chcemy być traktowani podmiotowo, nie przedmiotowo. Minister Boni przeprosił za brak konsultacji. Trochę to późno, ale należy docenić gest wcale nie tak częsty u polskiego polityka. Jednak za gestem powinny iść rządowe decyzje i... czyny. Dla rozwiania wszelkich wątpliwości można było już na tym etapie poprosić Trybunał Sprawiedliwości UE o ocenę, czy postanowienia ACTA są zgodne z unijnym prawem, a zwłaszcza z Kartą praw podstawowych.

Z pewnością można było także dążyć do przesunięcia terminu podpisania ACTA. Tymczasem rząd przyjął scenariusz dość karkołomny i niespotykany w procesie stanowienia prawa: mimo licznych wątpliwości, zastrzeżeń i protestów właśnie ogłosił, że porozumienie jednak podpisze już 26 stycznia, a następnie... powróci do konsultacji społecznych. Zadziwiająca to logika. Ponadto rangę procedury podpisania znacząco osłabiło rządowe wyjaśnienie, iż przecież ACTA wejdzie w życie nie po podpisaniu, ale dopiero po ratyfikacji. Czyżby w tym wyjaśnieniu kryła się sugestia, że Polska nie będzie się spieszyć z rozpoczęciem procedury ratyfikacyjnej, czy to tylko uspokajający nastroje społeczne zabieg marketingowy?

Poprzednia
1 2

Przeczytaj więcej o:  Acta, Michał Boni, Parlament Europejski, cenzura, internet, ue

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

Komentarze

Dodaj komentarz

Wypowiadasz się teraz jako niezalogowany Załóż konto|Zaloguj się

Pozostało znaków: 2500

Prawo dla Ciebie

Potrzebna jest analiza skutków prawnych, społecznych i ekonomicznych przepisów Konwencji Rady Europy o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet - uważa pełnomocniczka rządu ds. równego traktowania Agnieszka Kozłowska-Rajewicz

Prawo w firmie

Jesienią powinien być gotowy projekt ustawy poszerzającej wolność gospodarczą - powiedział dziś minister sprawiedliwości Jarosław Gowin

Prawnicy

W piątek w Krajowej Szkole Sądownictwa i Prokuratury w Krakowie zakończył się egzamin sędziowski

Samorząd

Starostowie dostaną jeszcze więcej czasu na uregulowanie stanu prawnego nieruchomości. To kolejne przedłużenie terminu

Sfera budżetowa

Obłożnie chory ma prawo do wizyt i opieki pielęgniarki w swoim domu. Musi jednak wcześniej w przychodni wskazać ją w deklaracji wyboru

Opinie, analizy

Nie chodzi o ponowne upolitycznienie prokuratury, ale o to, by ta instytucja była w pełni odpowiedzialna za swoje działania, a prokuratorzy za swoje decyzje – pisze o najnowszym projekcie zmian w ustawie o prokuraturze wiceminister sprawiedliwości, Michał Królikowski
reklama