Pekin 2008
Chwała zwycięzcom
Redakcja poleca:
Dążenie Chińczyków do zdobycia jak największej liczby złotych medali traktowane było przez wielu ludzi na Zachodzie jak niebezpieczna dla otoczenia choroba - pisze Dariusz Rosiak
Najważniejszy jest sam udział, zwycięstwo nie jest takie istotne, prawda? Liczy się duch olimpijski, ten wspaniały, choć słabo sprecyzowany koncept, a fakt, że Chińczycy zdobyli najwięcej złotych medali, powinien budzić w nas raczej odrazę niż podziw – w końcu prześladują Tybetańczyków, sprzedają na Zachód organy więźniów (ciekawe, kto je kupuje?) i jeszcze mają ten obrzydliwy smog.















