Prawo autorskie
Stanowisko Izby Wydawców Prasy w sprawie projektu Klubu Poselskiego PSL dotyczącego dozwolonego użytku chronionych utworów
Obecnie obowiązujące przepisy art. 23 określające prawo dozwolonego użytku zezwalają wszystkim osobom, które w sposób legalny weszły w posiadanie czasopisma, książki czy innych utworów, na korzystanie z nich w kręgu rodzinnym lub stosunku towarzyskiego. Obejmuje to zarówno wykonanie na swoje osobiste potrzeby ksera artykułu, rozdziału książki czy też fotografii lub skanu jak i też pożyczenie egzemplarza czasopisma lub książki.
Niestety przy obecnym postępie rozwoju internetu, nowych formach komunikowania się czy też cyfryzacji wpłynęły one na szybkość komunikowania i na łatwość przenoszenia treści analogowych na cyfrowe i przy niedookreślonym pojęciu ustawowym „kręgu towarzyskiego", dzielenie się tym co powinno być osobiste (ksero, skany, zdjęcie) np. z kolegami z rocznika lub domu akademickiego w przypadku studenta.
Konsekwencją nieścisłego przepisu jest nagminne i nieuprawnione „dzielenie się" nie swoją własnością z bliżej niedookreślonym kręgiem towarzyskim. Przykładem tego negatywnego zjawiska są następujące fakty, które podajemy za GUS, a mianowicie w okresie od 1990 roku liczba studentów wzrosła 4,5-krotnie, a w tym samym czasie liczba wyprodukowanych podręczników akademickich zmniejszyła się o 18,5%. Wskaźnik nasycenia podręcznikami spadł z 4 egz/1 studenta do 0,7 egzemplarza. Świadczy to o szeroko rozbudowanym modelu pozyskiwania wiedzy przez „dzielenie się".
To zjawisko wpływa na załamanie się produkcji podręczników, wzrost ich kosztu jednostkowego i podrożenie legalnego dostępu do wiedzy. Ogranicza to finansowanie wiedzy związanej z twórczym jej wytwarzaniem.
Temu zjawisku miały zapobiec składane wcześniej propozycje wydawców dotyczące nowelizacji prawa autorskiego w zakresie dozwolonego użytku, związane z możliwością wprowadzenia rekompensat dla uprawnionych po to, aby usprawnić obrót chronionymi treściami.
Propozycja Klubu PSL idzie w odwrotną stronę poszerzając krąg uprawnionych i nie uwzględnia funkcjonującego w internecie modelu biznesowego. Jest ona niebezpieczna z punktu widzenia zabezpieczenia praw twórców i ich następców i wpłynie na ograniczenie tworzenia profesjonalnej wiedzy, która przecież musi kosztować. Kto za to zapłaci?
Ponadto, ze wstępnej analizy projektu nowelizacji art. 23 ustawy z dnia 24 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych wynika, że propozycja ta jest niezgodna z art 5 ust.2 lit. b Dyrektywy 2001/29/WE o harmonizacji niektórych aspektów praw autorskich i pokrewnych w społeczeństwie informacyjnym. Zgodnie z zapisem art 5 ust.2 lit. b Państwa Członkowskie mogą przewidzieć wyjątki lub ograniczenia w odniesieniu do zwielokrotniania na dowolnych nośnikach przez osobę fizyczną do prywatnego użytku i do celów ani bezpośrednio, ani pośrednio handlowych, pod warunkiem, że podmioty praw autorskich otrzymają godziwą rekompensatę.
Publikowanie utworów np. w serwisach społecznościowych wiąże się z celem bezpośrednio lub pośrednio handlowym. Z celem bezpośrednio handlowym mamy do czynienia, gdy użytkownik usług świadczonych drogą elektroniczną w rozumieniu art. 2 v ustawy z dnia 18 lipca 2002r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną, - świadczonych np. przez Google, You Tube, Facebook - bierze udział w programach płatnych i partycypuje w przychodach reklamowych usługodawcy. Użytkownik wyrażając Google zgodę na umieszczanie reklam na stronach, na których publikuje utwory partycypuje w przychodach z tej reklamy. Można się w tym przypadku posłużyć przykładem projektu Google o nazwie „Blogger" zasady udziału w wynagrodzeniu za prowadzenie bloga w tym projekcie umieszczone są na stronie internetowej pod adresem http://support.google.com/blogger/bin/answer.py?hl=pl&ctx=go&answer=1269077.















