Na swoich stronach spółka Gremi Business Communication Sp. z o.o. wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

REKLAMA
|
  • Warszawa
  • Białystok
  • Bydgoszcz
  • Gdańsk
  • Kalisz
  • Katowice
  • Kielce
  • Kraków
  • Lublin
  • Łódź
  • Olsztyn
  • Opole
  • Poznań
  • Rzeszów
  • Szczecin
  • Toruń
  • Wrocław
  • Zielona Góra
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Kultura » Muzeum

Muzeum

Wszystko o seksie w ZSRR

eb 15-11-2011, ostatnia aktualizacja 15-11-2011 19:19

Poradniki seksualne dla klasy robotniczej i erotyczne plakaty od jutra na wystawie "Seks w ZSRR". Pokaże ją warszawskie Muzeum Erotyki w ramach festiwalu Sputnik nad Polską

Sprawa seksu od początku traktowana była bardzo poważnie. Włodzimierz Lenin pisał "...W miłości biorą udział dwie osoby i powstaje trzecie, nowe życie. W tym momencie już kryje się społeczne zainteresowanie i powstaje obowiązek w stosunku do kolektywu ...". Jednocześnie jednak wódz rewolucji uważał, że proletariat, "jako wschodząca klasa, całkiem nie potrzebuje upajania się seksualnym niepohamowaniem".

Aron Załkind, znany moskwianom jak "lekarz bolszewików", autor broszury "Rewolucja i młodzież", twierdził, że "nadmierna uwaga na zagadnieniach płci może osłabić zdolność bojową proletariackich mas", i w ogóle "pracownicza klasa w interesach rewolucyjnej rzeczywistości posiada prawo do wtrącania się w intymne życie swoich członków".

Dwanaście seks-przykazań

Zwiedzający będą mieli okazję poznać "Dwanaście seks-przykazań dla rewolucyjnego proletariusza" autorstwa Załkinda. Pierwsze głosi, że "nie powinno być zbyt szybkiego rozwoju życia seksualnego wśród proletariatu" a drugie, że "obowiązkową jest seksualna wstrzemięźliwość do ślubu". Autor podkreśla w kolejnych przykazaniach, że "stosunek seksualny jest dopuszczalny wyłącznie, jako zakończenie głębokiej i wszechstronnej sympatii do obiektu", a "akt seksualny nie powinien się zbyt często powtarzać". Lekarz rekomenduje też proletariuszom wierność i "unikanie eksperymentów".

Latem 1919 w Moskwie był rozpowszechniany żartobliwy "Dekret o uspołecznieniu panienek i pań". Autor - Michaił Uwarow - traktował przedrewolucyjny ślub jako akt własności i postulował zniesienie tej niewoli przez uznanie wszystkich kobiety w wieku od 18 do 32 lat za własność państwową. Prawo przydziału do korzystania z uwolnionych kobiet dekret przyznawał przede wszystkim przedstawicielom "rad żołnierskich, chłopskich i robotniczych deputatów miast i wsi". Każdy mężczyzna, chcąc skorzystać z egzemplarza mienia ludowego, musiał przedstawić wydany przez związek zawodowy lub przez fabryczny komitet robotniczy dowód swej przynależności klasowej. Ci, którzy potwierdzili swoją przynależność do mas pracowniczych, zgodnie z "Dekretem" posiadali prawo do korzystania z jednej kobiety "nie częściej niż trzy razy w tygodniu w ciągu trzech godzin". Mężczyźni nienależący do mas robotniczych także mogli uprawiać miłość, ale pod warunkiem comiesięcznych wpłat na Fundusz Edukacji Ludowej (minimum tysiąc rubli).

Za swój żart Michaił Uwarow trafił do aresztu i stanął przed sądem. Skończyło się na konfiskacie mienia ze względu na brak dowodów przestępstwa. Jednak niedługo po procesie Uwarowa znaleziono martwego. Zabili go anarchiści, zostawiwszy przy trupie kartkę, z której wynikało, ze to był "akt zemsty i sprawiedliwego protestu" za wydanie "pornograficznego paszkwilu". "Dekret o uspołecznieniu" krążył jednak po Rosji i zadziwiająco wielu obywateli uznało go za autentyczny. Na wystawie można zobaczyć fotokopię pisma Gubernatorskiej Rady Komisarzy Ludowych miasta Saratow, który pozbawia mocy omawiany "Dekret". Najwyraźniej zbyt wiele osób potraktowało żart Uwarowa zupełnie serio.

...
Poprzednia
1 2

Przeczytaj więcej o:  Muzeum Erotyki , Seks w ZSRR , sputnik , Sputnik nad Polską , wystawa

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Business Communication. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Business Communication lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł, oddano głosów: 

KOMENTARZ DNIA

common