REKLAMA

Warunki zabudowy i zagospodarowanie

Inwestor opracuje miniplan, pokaże go gminie i zacznie budować po jego zatwierdzeniu

Aneta Gawrońska 09-12-2007, ostatnia aktualizacja 09-12-2007 06:15

Olgierd Dziekoński - wiceminister infrastruktury ds. budownictwa

Rz: Resort budownictwa zapowiada ułatwienia w budownictwie zarówno dla deweloperów, jak i osób stawiających domy samodzielnie. Na czym mają polegać? Czy np. gminy zostaną zwolnione z obowiązku sporządzania planów zagospodarowania, bo i tak cierpią na niechęć planistyczną?

Olgierd Dziekoński: Nie ma pomysłów zastąpienia planów zagospodarowania przestrzennego planami urbanistycznymi. Pamiętajmy, że miejscowe plany zagospodarowania to jeden dokument, a studia uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego, czyli plan zamierzeń inwestycyjnych – drugi, odrębnie uchwalany, mówiący o polityce przestrzennej gminy.

W planowanym do rozwoju urbanistycznego obszarze będą więc nadal miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego, bo są potrzebne. Ale nie oznacza to wcale, że cały obszar planowany do urbanizacji musi je mieć. Nigdzie w Europie czegoś takiego nie ma.

Kto będzie decydował o tym, jaki obszar ma mieć plany, a jaki nie?

Gmina, tak jak jest obecnie. Już dziś gmina w swoich studiach uwarunkowań określa, dla których obszarów konieczne jest sporządzenie planów miejscowych. Także ustawa mówi, gdzie plany muszą być, np. dla terenów publicznych.

Tam, gdzie nie ma planów, trzeba się starać o decyzje o warunkach zabudowy. Czy zostaną zachowane?

Decyzje o warunkach można zastąpić zgodami urbanistycznymi. Powinny mieć formułę takich miniplaników opisujących dany obszar, możliwości rozwoju na danej działce, uwzględniających obowiązujące standardy zabudowy i kontekst otoczenia.Chodzi o to, by miniplany uwzględniały również to, co było przez gminę planowane, na przykład szkoły czy obiekty użyteczności publicznej. Trzeba będzie odpowiedzieć na pytanie, w jaki sposób relacje nowej zabudowy do tych obiektów mają być uwzględnione.

W czym takie zgody byłyby lepsze od warunków zabudowy?

W przypadku decyzji o warunkach zabudowy nie ma żadnej formuły konsultacji publicznej, tak jak to było w starej ustawie z 1993 r., kiedy konieczne było prowadzenie rozprawy administracyjnej. Na rozprawie zbierają się wszyscy zainteresowani i wtedy się publicznie pokazuje i opisuje, jak dane rozwiązanie funkcjonuje. I każdy obecny na takim posiedzeniu może protestować. Wszystko jest więc transparentne, a decyzje nie zapadają w gabinetach, ale publicznie. I o to chodzi.Najważniejsze kwestie przy takich procedurach to powszechnie obowiązujące standardy urbanistyczne, które mówią, do jakiego stopnia można intensyfikować rozwój zabudowy, dyskusja publiczna i odniesienie się do kontekstu przestrzennego w studium uwarunkowań.

Nie ma więc zagrożenia, że inwestor będzie budował, co dusza zapragnie, a uproszczone procedury wprowadzą chaos?

Nie. Standard urbanistyczny w formie zarządzenia jest obligatoryjny. Deweloper nie będzie więc mógł wybudować drapacza chmur wbrew standardom, które powiedzą m.in.: na danym obszarze, który jest przeznaczony do zabudowy nie bardzo intensywnej, wolno stawiać tyle i tyle takich to a takich budynków. My chcemy, by ta możliwość budowania bez planów istniała tylko na określonych terenach, a nie wszędzie. Tylko tam, gdzie dotychczasowe studium przewidywało urbanizację.

Kto miałby takie plany urbanistyczne opracowywać?

Rozważamy możliwość, by mogli je opracowywać inwestorzy, zgodnie z procedurą. Gmina nie musiałaby tego opracowywać, chociaż mogłaby. Inwestor sporządzenie takiego planu powierzyłby urbanistom, którzy są przecież osobami zaufania publicznego. Oczywiście sama formuła zatwierdzenia planu jest wtedy po stronie władzy publicznej, która kontroluje, czy proces sporządzania planu był prawidłowy, czyli czy inwestor poinformował sąsiadów, czy wziął pod uwagę kontekst otoczenia itp.

Czy po zaakceptowaniu planu gmina ma jeszcze wydać pozwolenie na budowę?

Nie wydaje się to konieczne. Jeżeli plan urbanistyczny będzie przyjęty także przez mieszkańców, to wydanie pozwolenia jest kwestią techniczną. Ale inwestor w określonym czasie musi informować sąsiadów, że zamierza rozpocząć budowę.

Poprzednia
1 2
Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

Prawo dla Ciebie

1 stycznia 2012 r. weszły w życie przepisy regulujące nową formę dobrowolnego zabezpieczenia emerytalnego. Teraz są do wyboru dwie: IKE i IKZE. Przyjrzyjmy się zasadom opodatkowania zgromadzonych tam dochodów

Prawo w firmie

Niekiedy urząd albo izba skarbowa otrzymuje nietypowy list od strony postępowania. Po otwarciu przesyłki okazuje się, że nic nie ma w środku. Może to być niedopatrzenie podatnika albo... efekt świadomego działania

Prawnicy

- Albo chcemy sprawnego i taniego państwa, albo godzimy się na wszechobecną biurokrację i marazm – powiedział w Radiu dla Ciebie minister sprawiedliwości Jarosław Gowin

Samorząd

Jeśli roszczenia powiatów się różnią, to nie można ich dochodzić w pozwie zbiorowym - orzekł sąd

Sfera budżetowa

Nauczyciele otrzymują wynagrodzenie za godziny ponadwymiarowe, których nie odbyli z powodu niskiej temperatury

Opinie, analizy

Zmienione przepisy wydają się kolejnym eksperymentem na żywym organizmie pacjentów – zwraca uwagę Jolanta Budzowska, radca prawny
reklama