REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Plus Minus

Plus Minus

Bez kompromisów

Monika Rogozińska 29-10-2011, ostatnia aktualizacja 29-10-2011 00:00
Joe Simpson
autor: Monika Rogozińska
źródło: Rzeczpospolita
Joe Simpson

Bez kompromisów Z Joe Simpsonem, brytyjskim alpinistą i pisarzem, autorem „Dotknięcia pustki", rozmawia Monika Rogozińska

Czy, kiedy przekraczasz bramki kontrolne na lotnisku, to zaczyna wyć alarm?

Joe Simpson:
Nie, wyjęto już wszystkie śruby i części metalowe, które zespalały mi kości.

Jakie pytania zadają ci najczęściej dziennikarze?


Chcą, żebym opowiadał od początku „Dotknięcie pustki" albo pytają czy byłem na Evereście.

To cię wyręczę. W 1985 r. w peruwiańskich Andach po trzech dniach wspinaczki na Siula Grande (6344 m) spadłeś na grani ze skalnego progu i wbiłeś sobie kość piszczelową w udową, miażdżąc kolano. Sytuacja była beznadziejna. Poza tobą i partnerem wspinaczki, Simonem Yatesem, w okolicy była tylko jedna osoba – przygodny turysta w bazie. W zamieci śnieżnej zsuwałeś się w stromej ścianie, asekurowany liną przez kolegę. W nocy, przeleciałeś przez krawędź urwiska i zawisłeś na linie. Simon próbował cię utrzymać, jednak ściągany liną na skraj przepaści uznał, że nie żyjesz i scyzorykiem przeciął linę.


Zrobiłbym to samo, będąc na jego miejscu. Wszyscy koncentrują się na momencie przecięcia liny o godz. 21. Zapominają, że kiedy 10 godzin wcześniej złamałem nogę, to on przez ten cały czas próbował mnie ratować. Walczył o mnie jak bohater.

Ale to ty zostałeś bohaterem, a wielu potępiło Simona, że solidarnie z tobą nie spadł. Odcięty, wpadłeś do głębokiej szczeliny lodowej. Skóra cierpnie na myśl o tym, co w niej przeżyłeś. Wydostałeś się. Czołgałeś się dwie doby lodowcem, moreną, traciłeś przytomność, aż nocą ocknął cię z agonii zapach amoniaku – leżałeś w latrynie bazy. Simon miał rano zwinąć namioty i wyruszyć do domu. Książka, w której opowiedziałeś tę historię, „Dotknięcie pustki" (Touching The Void) stała się kultową pozycją nie tylko w środowisku wspinaczy.


Nie spodziewałem się, że zafascynuje ludzi niezwiązanych z górami. Przetłumaczono ją na 23 języki i sprzedano niemal milion egzemplarzy. Ten wypadek zmienił moje życie. Gdyby nie kilka operacji, długie pobyty w szpitalach, nie zacząłbym pisać. Dziś uważam, że wszyscy nosimy w sobie talenty. Czasem dopiero poważny uraz, cierpienie je wyzwala. Pisarzem zostałem dzięki wypadkowi i dzięki niemu zarabiam wykładami motywacyjnymi dla korporacji.

„Dotknięcie pustki" pokazuje jak umiejętnie planować, budować strategię, pracę zespołową, stawiać cele, sprawy przywództwa, odpowiedzialności... " – cytuję za twoją stroną internetową, reklamującą prelekcje dla biznesmenów. To przecież bzdura.


Niezupełnie. Chcieliśmy z Simonem wspiąć się na zachodnią ścianę Siula Grande. Wiedzieliśmy, że pięć wypraw próbowało wcześniej to zrobić, bez powodzenia. Że próbowały poręczować drogę linami, zakładać obozy. Postanowiliśmy wspinać się w szybkim, lekkim stylu alpejskim. Nasza strategia i taktyka zadziałała. Osiągnęliśmy cel. Byliśmy pierwszymi ludźmi, którzy dotarli na szczyt. Ale popełniliśmy błąd. Kiedy o 4 rano osiągnęliśmy przełęcz po przejściu ściany, nie mieliśmy gazu, picia ani jedzenia. Wszystko jednak działało do momentu złamania nogi podczas zejścia granią w bardzo trudnych warunkach. To, co czytasz, jest napisane językiem korporacyjnego świata, zrozumiałym w Londynie, Nowym Jorku i Hongkongu. Dla mnie też brzmi idiotycznie. Na spotkaniach po prostu opowiadam swoją historię. Nie wierze, że zmotywuję nią biznesmena do pracy. To, czy naprawdę chcesz coś robić zależy wyłącznie od stopnia twojej pasji.

Rzeczpospolita
Dostęp do treści serwisu jest limitowany.

Aby uzyskać dostęp, skorzystaj zponiższych opcji:

Ikona telefonu

Wyślij SMS o treści: RP.ART

(24 godzinny dostęp do treści serwisu)

na numer 73464 (Koszt: 3zł + VAT)

Wpisz kod SMS

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Nie uwierzyłbym we własny życiorys

- W SB byli bardzo różni ludzie: karierowicze, zimne dranie, kretyni – mało, bo mało, ale tacy też byli – i wreszcie posłuszni, którym to zresztą zwisało - mówi Robertowi Mazurkowi Aleksander Gawronik, były senator RP i więzień >>