Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Nauka

Za zmiany klimatu zapłacš najbiedniejsi

Rzeczpospolita
Przybędzie na Ziemi głodnych i chorych, żyjšcych na granicy egzystencji – przewidujš specjaliœci Programu Narodów Zjednoczonych ds. Rozwoju
Skutki globalnego ocieplenia najdotkliwiej odczujš ubodzy mieszkańcy naszej planety. Ludzkoœć będzie musiała zadbać nie tylko o ich łagodzenie, ale i przystosowanie się do zmian. Nie obejdzie się przy tym bez międzynarodowej współpracy – to wnioski, jakie płynš z ogłoszonego dzisiaj raportu Programu Narodów Zjednoczonych ds. Rozwoju (UNDP) „Przeciw zmianom klimatycznym: solidarnoœć w podzielonym œwiecie”. Jak wynika z tej lektury, kraje bogate powinny obniżyć emisję gazów cieplarnianych do 2050 roku aż o 80 proc. (w porównaniu z poziomem z 1990 roku). Kraje rozwijajšce się zaœ – o 20 proc. W przeciwnym razie temperatura wzroœnie o 4 stopnie Celsjusza, a mieszkańców Ziemi czeka katastrofa. – Zmiana klimatu stanowi zagrożenie dla całej ludzkoœci – komentuje Kemal Dervis, kierujšcy UNDP. – Ale to najbiedniejsi, którzy w najmniejszym stopniu sš odpowiedzialni za zacišgnięty przez człowieka ekologiczny dług, ucierpiš najszybciej i najbardziej. W wyniku podniesienia się poziomu mórz o jeden metr, miejsce zamieszkania będzie musiało zmienić ok. 332 mln mieszkańców biednych regionów, m.in. Wietnamczyków czy Egipcjan. Tragiczne konsekwencje może przynieœć nasilenie się ekstremalnych zjawisk pogodowych, tj. okresów suszy czy tajfunów. Nastšpi spadek produkcji rolnej. Aż o 600 mln zwiększy się liczba ludzi cierpišcych głód. Zmiany klimatyczne ograniczš dostęp do wody pitnej, co dotknie blisko2 mld osób. Dodatkowo rozszerzš się granice występowania groŸnych chorób, np. malarii, którš zagrożonych będzie 400 mln ludzi więcej niż dotšd.
Zjawiska te będš miały charakter nieodwracalny i globalny. Mimo że – jak podkreœlš autorzy raportu – odpowiedzialnoœć krajów bogatych i biednych jest zróżnicowana. Pozostawiajš one po sobie inny „œlad ekologiczny”. Co to oznacza? Wielka Brytania emituje więcej dwutlenku węgla niż Egipt, Nigeria, Pakistan i Wietnam razem wzięte. Nie bez winy jest i Polska. Stanowišc 0,6 proc. populacji globu, emitujemy do atmosfery 1,1 proc. produkcji dwutlenku węgla. Gdyby każdy mieszkaniec krajów rozwijajšcych się pozostawił po sobie taki sam „œlad ekologiczny” jak przeciętny mieszkaniec USA czy Kanady, potrzebowalibyœmy aż dziewięciu planet, by zaabsorbować całš iloœć wytworzonego dwutlenku węgla. – Pracujšc razem, możemy wygrać bitwę z globalnym ociepleniem – przekonuje Kevin Watkins, główny autor raportu. – Pozbycie się podobnej możliwoœci oznaczać będzie moralnš i politycznš porażkę, bez precedensu w historii ludzkoœci. Słowa te zostały wypowiedziane w kontekœcie zbliżajšcej się konferencji ONZ poœwięconej zmianom klimatu, która na poczštku grudnia odbędzie się na Bali. Wnioski płynšce z raportu UNDP zapewne stanš się tam przedmiotem goršcej dyskusji. Dokument zawiera bowiem wiele argumentów i propozycje rozwišzań. Autorzy radzš m.in. wprowadzenie nowej polityki cenowej węgla poprzez opodatkowanie, wspieranie rozwišzań dotyczšcych energii odnawialnej czy łagodzenie skutków zmian klimatycznych i przystosowanie się do nich. Dotšd w ramach wielostronnej współpracy przeznaczono na ten ostatni cel zaledwie 26 mln dolarów. Dokładnie tyle, ile wynosi tygodniowy budżet Wielkiej Brytanii na walkę ze skutkami powodzi. Program Narodów Zjednoczonych ds. Rozwoju (ang. UNDP) jest organem pomocniczym ONZ powstałym w 1965 roku. Co roku publikuje swój raport na temat zmian społecznych. Dokument zawiera m.in. wskaŸnik rozwoju społecznego – ranking 177 państw œwiata. Powstaje on na podstawie danych dotyczšcych dochodu na mieszkańca, długoœci życia czy poziomu edukacji. Pierwsze miejsce w tegorocznym raporcie zatytułowanym „Przeciw zmianom klimatycznym: solidarnoœć w podzielonym œwiecie” zajęła Islandia. Polska znalazła się na 37. pozycji, za Czechami i Węgrami, a przed Estoniš, Słowacjš i Litwš. Jak wynika z raportu, na œwiecie wcišż ponad miliard ludzi żyje za mniej niż jednego dolara dziennie. Co trzecie dziecko w najmniej rozwiniętych krajach cierpi na niedowagę lub zahamowanie rozwoju fizycznego. Ponad 80 proc. œwiatowej populacji żyje w krajach, w których zwiększa się rozdŸwięk pomiędzy najbogatszymi i najbiedniejszymi. Tylko 32 kraje podjęły działania zwišzane z obniżeniem œmiertelnoœci wœród dzieci. Ponad miliard ludzi żyje za mniej niż dolara dziennie
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL