Czarna lista ekologów. Zobacz, jacy posłowie na nią trafili

aktualizacja: 10.08.2011, 20:08
Foto: ROL

Ekolodzy umieścili w sieci listę polityków i apelują, by na nich nie głosować. – Przecież ja kocham zwierzęta – zarzeka się Jan Rzymełka (PO)

Strona "Posłowie przeciw zwierzętom – na nich nie będę głosować" powstała kilka tygodni temu na portalu społecznościowym Facebook. Przez ten czas dołączyło do niej nieco ponad 1,3 tys. osób. "Celem tej strony nie jest oczernianie posłów, ale jedynie ujawnienie i archiwizacja ich wypowiedzi" – zaznaczają jej twórcy.
Pierwotnie miała zawierać informacje o parlamentarzystach, którzy sprzeciwiają się nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt przygotowanej przez Parlamentarny Zespół Przyjaciół Zwierząt (m.in. nakłada na gminy obowiązek finansowania opieki nad bezdomnymi zwierzętami i ich sterylizacji).
Ale szybko powiększyła się o nazwiska i innych polityków.
"Do grona nieprzyjaciół zwierząt zaliczyłabym Janusza Korwin-Mikkego. Na wszelkie pytania proanimalsów dotyczące wspierania działań prozwierzęcych odpowiada "nie"" – argumentuje jedna z internautek.
Z kolei zdjęcie posłanki PO Bożeny Szydłowskiej pojawiło się na stronie, gdy na swoim facebookowym profilu życzyła sukcesów uczestnikom turnieju Polskiego Związku Łowieckiego.
Akcji towarzyszy też specjalna lista "wrogów zwierząt". Poseł Krzysztof Brejza (PO) znalazł się na niej, bo w jednej z interpelacji poparł "traperską metodę odłowu bobrów" (pułapki na te gryzonie).
Jego klubowy kolega Jan Rzymełka – bo uznał, że w stosunku do zwierząt nie powinno się używać terminu "adopcja" i "bezdomny".
– Dla tych ludzi wrogiem jest każdy, kto do ochrony zwierząt podchodzi w sposób merytoryczny, a nie emocjonalny – komentuje internetową akcję poseł Rzymełka. – To jakaś krzywdząca lista proskrypcyjna. Przecież ja kocham zwierzęta. Jestem teraz na hali z owcami – podkreśla.
Nazwiska Wojciecha Mojzesowicza (PJN) i Eugeniusza Kłopotka (PSL) umieszczono na niej, bo w dyskusji sejmowej krytykowali pomysł karania za trzymanie psów na łańcuchach na wsiach. – Niech spadają na drzewo. To nawiedzeni fanatycy – komentuje poseł Kłopotek.
Wśród "wrogów zwierząt" nie brakuje i przedstawicieli opozycji: Romualda Ajchlera i Władysława Szkopa z SLD. Ten ostatni trafił na listę, bo uważa, że wędkarzom powinno się pozwolić wyciągać duże ryby za skrzela.
Za "wroga zwierząt" uznany został również m.in. poseł Robert Telus (PiS), były dyrektor Wojewódzkiej Inspekcji Ochrony Środowiska w Łodzi i znany w tym regionie miłośnik zwierząt (hoduje konie i pawie – red.). Dlaczego?<\p>Bo podczas dyskusji nad nowelizacją poparł obowiązek wszczepiania psom chipów. – Po tym posiedzeniu komisji dostałem bardzo wiele e-maili z wyzwiskami, w jednym z nich kazano mi "zdechnąć pod budą" – skarży się Telus w rozmowie z "Rz". Zaznacza, że lista jest krzywdząca, a jej autorzy nie biorą pod uwagę tego, jak wymienieni na niej posłowie w rzeczywistości traktują zwierzęta.
Zdaniem Eryka Mistewicza, konsultanta politycznego, podobnych list będzie przed wyborami przybywać.
– Ale ja nie widzę w tym nic groźnego – mówi Mistewicz. – Takie obywatelskie akcje oznaczają, że kogoś jeszcze poruszają wybory – ocenia.

POLECAMY

KOMENTARZE