Najnowsza historia Polaków
„Sekcja dekoracyjna SB”
- Spojrzenie filozofa z blizną
- Starszy syn szewca D.
- Milenium czy tysiąclecie?
- Marzec 1968
- Ballada o Łupaszce (fragment)
- Protest mego pokolenia
- Żydzi na Madagaskar!
- Rówieśnicy
- Kalendarium 1964 - 1968
- Mała stabilizacja
- Wojna pieczarek z ruskimi
- Ciocia Dobra Rada: mieszkanie jednopokojowe z zespołem sypialnym
Kościelne uroczystości milenijne wszędzie bacznie obserwowała SB. Szczególne są raporty dotyczące przygotowań w Drohiczynie
Już na kilka tygodni przed drohiczyńskim milenium, zaplanowanym na 1 – 2 października 1966 roku, w esbeckim meldunku znalazł się opis dekoracji, która miała zawisnąć na budynku kurii biskupiej. „Na wysokości pierwszego piętra, między oknami, umieszczonych będzie 5 portretów na płytach z pilśni z napisami informacyjnymi. Są to: 1. Jacek Odrowąż, 2. Józef Kocewicz, bp połocki, 3. Brunon z Frankfurtu, 4. Zygmunt Łoziński, bp piński, 5. św. Bobola – misjonarz. Treść napisów nie została jeszcze ustalona, jak też ostateczny projekt dekoracji ma być ustalony do 25 IX 1966 r.”.
To nic, że unicki metropolita połocki nazywał się Kuncewicz, Brunon był z Kwerfurtu, a św. Bobola miał na imię Andrzej. Dzięki wytężonej pracy funkcjonariuszy z Siemiatycz naczelnik Wydziału IV SB w Białymstoku zyskiwał, jak się możemy domyślać, szczególnie użyteczną wiedzę na temat „przygotowań kurii i kleru dołowego do obchodów diecezjalnego dnia milenium”. Dla diecezji w Drohiczynie odpowiednie przygotowanie lokalnych obchodów milenijnych miało znaczenie szczególne.
Niebezpieczne Kresy
Spotkanie episkopatu stanowiło okazję do unaocznienia, że ponad 30 położonych nad Bugiem parafii, stanowiących pozostały po polskiej stronie granicy fragment diecezji pińskiej, było Kościołem żywym, rozwijającym się, dobrze zorganizowanym i sprawnie zarządzanym. W roku 1950 komunistyczne władze PRL zabroniły używania kuriom przeniesionym z Kresów dawnego nazewnictwa. Już nie było archidiecezji lwowskiej, lecz archidiecezja w Lubaczowie. Zamiast wileńskiej kurii archidiecezjalnej pojawiła się kuria archidiecezjalna w Białymstoku. Administratora apostolskiego diecezji pińskiej rezydującego nad Bugiem można było nazywać jedynie administratorem apostolskim diecezji w Drohiczynie.
Solą w oku siemiatyckiej bezpieki (Drohiczyn leżał na terenie powiatu siemiatyckiego) była dekoracja milenijna i okolicznościowa wystawa obrazująca tradycje i dokonania Kościoła lokalnego, także tego pozostałego nad Piną i Prypecią.
Agentura przeciwko „reakcji”
Pół roku przed drohiczyńskimi obchodami zastępca komendanta powiatowego MO do spraw bezpieczeństwa w Siemiatyczach – podobnie jak pozostali komendanci powiatowi – przesłał do zastępcy komendanta Milicji Obywatelskiej do spraw bezpieczeństwa w Białymstoku plan działań przewidzianych do realizacji w czasie Milenium. Już sam tytuł dokumentu dobrze oddaje charakter projektowanej akcji: „Plan operacyjnych przedsięwzięć mających na celu zabezpieczenie uroczystości państwowych związanych z obchodami tysiąclecia państwa polskiego, jak też niedopuszczenia, by uroczystości milenijne organizowane przez kler naruszały porządek publiczny”.
Już na tym etapie przygotowań Służba Bezpieczeństwa wytypowała księży, których ze względu na „reakcyjną” postawę należy objąć szczególnym zainteresowaniem. W tej grupie znaleźli się dziekani oraz duchowni określeni jako „bardziej wpływowi” i „zdradzający skłonności w solidaryzowaniu się z reakcyjną częścią hierarchii w realizacji programu milenijnego”. Oddzielną kategorię stanowili księża niebezpieczni ze względu na swój wpływ na młodzież. Informacji o działaniu duchownych i osób związanych z Kościołem dostarczać miało kilkunastu konfidentów.
Na miesiąc przed uroczystościami dokładnie rozdysponowano zadania między tajnych współpracowników. Donosiciele o pseudonimach Paweł, Akowiec, Marek i Ignacy mieli dostarczyć aktualny program uroczystości, dokumenty, plany i informacje o zamierzeniach kurii. Zamierzenia komitetu organizacyjnego, szczególnie sprawy związane z dekoracjami, napisami i plakatami, mieli przekazywać służbom tajni współpracownicy: „Paweł”, „Ego”, „Zygmunt” i „Jaroszewicz”, oraz osoby zarejestrowane jako KO: „O. A.”, „Z. Z.” i „Helena”. Ponadto „Ego”, „Zygmunt” i „Helena” mieli dostarczyć informacji o miejscach zakwaterowania poszczególnych księży na terenie Drohiczyna.
W polu zainteresowania SB pozostawała także wiedza o nastrojach panujących w załogach nielicznych na terenie powiatu siemiatyckiego zakładów pracy oraz o przebywających w okolicy obcokrajowcach. Ponadto już w początku września szczegółowo zaplanowano dopływ informacji od tajnych współpracowników rozlokowanych w terenie. Stopniowo bezpieka uszczegółowiła swoją wiedzę. Niespełna miesiąc przed uroczystościami władze wiedziały, że do Drohiczyna przybędzie 34 hierarchów, wśród nich arcybiskupi: prymas Stefan Wyszyński, metropolita gnieźnieński i warszawski, Karol Wojtyła, metropolita krakowski, i Antoni Baraniak, metropolita poznański.















