Gruzja
Turcja promuje współpracę na Kaukazie
Turcja zaproponowała stworzenie grupy współpracy regionalnej, której zadaniem byłaby stabilizacja regionu Kaukazu po konflikcie gruzińsko-rosyjskim.
Jak wyjaśnił szef tureckiego MSZ Ali Babacan w czasie wizyty w Turcji gruzińskiej minister spraw zagranicznych Eki Tkeszelaszwili, w skład tej grupy - poza Turcją - wchodziłyby Rosja, Gruzja, Azerbejdżan i Armenia.
Tkeszelaszwili oświadczyła, że Gruzja rozważy uczestnictwo w takiej organizacji pod warunkiem wycofania się z jej terytorium rosyjskich oddziałów. "Trudno nam rozważać współpracę, gdy porozumienie rozejmowe nie jest w pełni respektowane" - powiedziała. Zastrzegła, że o współpracy nie ma mowy, dopóki Tbilisi nie będzie miało pewności, że Rosja "może być wiarygodnym partnerem".
Gruzińska minister ostrzegła też, że rosyjska ofensywa w Gruzji może spowodować "efekt domina", szczególnie na Ukrainie.
Babacan wskazał, że inne kraje biorące udział w ewentualnej inicjatywie - Armenia i Azerbejdżan również toczą spór terytorialny. Górski Karabach - separatystyczna ormiańska enklawa - jest de facto niezależny od władz w Baku, ale formalnie należy do Azerbejdżanu.
Turcja z kolei nie utrzymuje stosunków dyplomatycznych z Armenią w związku z różną oceną tzw. rzezi Ormian w czasie pierwszej wojny światowej; granica między obu państwami od lat jest zamknięta.













