REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Świat » Kościoły i religie

Kościoły i religie

U prawosławnych Bóg się rodzi dwa razy

Tomasz Nieśpiał 24-12-2007, ostatnia aktualizacja 24-12-2007 00:52

Coraz więcej wyznawców prawosławia decyduje się na podwójne święta, teraz, a potem znowu w styczniu

Na 550 do 600 tys. osób szacuje się liczbę wyznawców prawosławia z Polsce. Wierni tego Kościoła przeżywają właśnie kulminacyjny moment 40-dniowego postu filipowego. Tak jak dla katolików adwent, jest to okres przygotowań do Bożego Narodzenia. Dlatego w tym czasie prawosławni uczestniczą w gowieniach (rekolekcjach), wystrzegają się jedzenia mięsa i produktów pochodzenia zwierzęcego: nabiału, jajek, serów.

Do parafii prawosławnej w Horostycie należy 70 rodzin. – 200 dusz – mówi proboszcz ks. Tomasz Łotysz.

Przygotowania do świąt idą pełną parą, mimo że jest grudzień i do prawosławnej Wigilii jeszcze daleko. Wszystko dlatego, że w Horostycie parafianie szykują się na podwójne święta.

– W tzw. nowym stylu – mówi proboszcz. – W większych parafiach prawosławne Boże Narodzenie obchodzi się w tym samym czasie co katolickie. Wielu wyznawców prawosławia w styczniu już pracuje i nie może tradycyjnie obchodzić świąt. W nowym stylu święta organizowane są już oficjalnie w Warszawie, Białej Podlaskiej czy Białymstoku – tłumaczy.

Tamara Tarasiuk, sołtysowa w niedalekiej Krzywowierzbie, to przykładna parafianka ks. Tomasza. Post, taki solidny, zaczyna tydzień przed Wigilią. U niej święta będą po nowemu. Zaczną się 24 grudnia. – Córki studiują i pracują, więc wygodniej będzie. Ale 6 stycznia też będziemy świętować. Symbolicznie – mówi.

Halina i Bazyli Ulaniuk mieszkają tuż przy cerkwi. Najpierw będą świętować po nowemu w Białej Podlaskiej. Kolację przygotuje synowa. A dwa tygodnie później dzieci z rodzinami zjadą się do Horostyty na tradycyjną prawosławną Wigilię. Pan Bazyli wyszykuje piękny świerk, a pani Halina kisiel, którego nie tknie synowa i zięć. Zgodnie ze zwyczajem po wigilijnej uczcie gospodyni nie sprzątnie ze stołu. – Dla dusz wędrujących zostawiamy jedzenie – wyjaśnia.

Jan Biełas, 79 lat. Mieszka w Zahajkach. Do cerkwi w Horostycie zawsze jeździ traktorem. I czasem się mu jeszcze zdarza, że do mszy służy.

– W środę i piątek post musi być – stwierdza kategorycznie. Na Boże Narodzenie zaprasza wszystkie dzieci. Przyjeżdżają też wnuki i prawnuki. Przyznaje jednak, że z roku na rok tradycja prawosławna zamiera. – Kiedyś jeszcze w kącie snopek żyta stał. Dzisiaj wystarczy siano pod obrusem – mówi. Kolędy prawosławne też już nie cieszą się popularnością. – Śpiewało się kiedyś „Nową radost”, ale teraz dzieci już nie chcą się uczyć naszych starych, wolą polskie. No to polskie śpiewamy – zdradza żona gospodarza Wiera.

Małżeństwo Biełasów też świętuje podwójnie. Sąsiad katolik do siebie w gości zaprasza. – I takie to u nas Boże Narodzenie. Miesiąc cały się ciągnie – chwali się Jan Biełas.

Przed Bożym Narodzeniem wszyscy spotkają się w cerkwi na rekolekcjach, potem na całonocnym czuwaniu w cerkwi. W Wigilię podzielą się prosforą, dwuwarstwową bułeczką, której wypiekiem zajmuje się batiuszka. W czasie pracy czyta psałterz. Aby wystarczyło dla każdego, ks. Tomasz musi upiec ok. 100 prosfor. Pół dnia roboty.

W tym roku w Horostycie Bóg przyjdzie na świat o trzeciej nad ranem – wtedy rozpocznie się tam trzygodzinne nabożeństwo.

Przeczytaj więcej o:  Bóg, prawosławni

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Katolicy kontra Obama

Organizacje katolickie rozpoczęły batalię prawną z Białym Domem. To może wpłynąć na wybory prezydenckie >>