Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Społeczeństwo

Ksišdz Piotr Natanek: Krucjata z pustelni

Pustelnia Niepokalanów ks. Piotra Natanka w Grzechyni koło Suchej Beskidzkiej
Fotorzepa, Tom Tomasz Jodłowski
Ostrzega przed szatańskim żelem do włosów i "Gwiezdnymi wojnami". Zwierzchnicy zakazali mu wykładów na uczelni
– Podobno słuchanie jego kazań to grzech – mówi zaniepokojona mieszkanka wioski Grzechynia, gdzie powstała pustelnia ks. Piotra Natanka. – Nie byłam u niego dawno. To daleko od nas, na uboczu. Mieszkańcy wsi do pustelni raczej nie zaglšdajš. – Nie odwiedzałam tego miejsca ze dwa lata – mówi też Kazimiera Moćko, sołtys Grzechyni. – Życzylibyœmy sobie trochę innej reklamy, choć dzięki księdzu nazwa Maków Podhalański częœciej ostatnio pojawia się w mediach. Od tej pustelni nie przybywa nam turystów – mówi Paweł Sala, burmistrz miasta. – Ale ksišdz u miejscowych nie budzi tyle emocji, co u ludzi z zewnštrz. Pustelnia istnieje wiele lat i nie było o niej głoœno.

"Wiedz, że coœ się dzieje"

Głoœno o ks. Natanku zrobiło się za sprawš jego płomiennych kazań. Klip, na którym instruuje rodziców, jak rozpoznać, czy dzieci zbliżajš się do szatana, zrobił w Internecie furorę. "Jeœli u twojego syna na głowie jawi się żel, poŸniej irokezy, to już wiedz, że tam się bardzo mocno coœ burzy" – mówi 51-letni dziœ kapłan. Jako wyznaczniki bliskich kontaktów ze złem wylicza też malowanie paznokci na jaskrawe kolory, słuchanie techno czy heavy metalu. A do okultystycznych praktyk zalicza m.in. dalekowschodnie sztuki walki, akupunkturę czy "Gwiezdne wojny". Internautów bawi to kazanie, które odbierajš jako przerysowane. Ale u krakowskich zwierzchników księdza jego działalnoœć wzbudziła obawy. "(...) rozpowszechnia dziwne i nieprawdziwe teologicznie poglšdy" – napisali w maju w specjalnym oœwiadczeniu kardynał Stanisław Dziwisz oraz biskupi pomocniczy diecezji krakowskiej. Wytknęli, że "wyolbrzymia zagrożenia, ucieka się do apokaliptycznych wizji, niepotwierdzonych prywatnych objawień, głosi ocierajšce się o œmiesznoœć tezy, które majš niewiele wspólnego z wiarš katolickš i ze zdrowš pobożnoœciš. Kwestionuje przy tym autorytet Pasterzy Koœcioła, którzy nie zgadzajš się z jego indywidualnš, zniekształconš wizjš œwiata i zbawienia". Kapłanowi zabroniono wykładów na Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła II w Krakowie, gdzie pracował, i głoszenia kazań. Już w 2009 roku poglšdami kapłana zajmowała się powołana przez metropolitę krakowskiego komisja teologiczna. W marcu 2010 roku zakazano mu działalnoœci duszpasterskiej poza swojš parafiš. – W episkopacie widzi masonów, zaprzecza też np., by Izrael był narodem wybranym. Szkodzi Koœciołowi – komentuje ks. Robert Nęcek, rzecznik kurii krakowskiej, do której spływały skargi na kapłana.

Wakacje bez kart i hełmofonów

Niedawno ks. Natanek rzucił klštwę na dziennikarzy TVN 24, którzy przyjechali nakręcić reportaż o jego pustelni. Z mediami od dawna nie rozmawia. A pełna baszt, daszków i dobudówek, otoczona drewnianym ogrodzeniem "twierdza" księdza była kiedyœ miejscem otwartym. Tu lubiany przez młodzież kapłan z gitarš organizował m.in. wakacyjne obozy. – Nie słyszałem wtedy o kontrowersjach. Nie chcę oceniać księdza, ale po komunikacie kurii poczuł się chyba osaczony – twierdzi burmistrz Sala. – Ludzie chętnie słuchali jego kazań. Był pełnym zapału duszpasterzem młodzieży. Organizował wyjazdy do Grzechyni czy do Radia Maryja – wspomina ks. Leopold Witek z parafii œw. Antoniego w Bronowicach, gdzie ks. Natanek pracował. Teraz w pustelni mieszkajš z nim tylko osoby najbliższe, w tym rodzina. Co nie znaczy, że nie można zajrzeć do wnętrza. Choćby po to, by sfotografować stojšcy tu monumentalny posšg Chrystusa Króla w otoczeniu dwóch aniołów, z których jeden mieczem niszczy głowę szatana. Nikt nie goni ciekawskich z widłami. Robotnicy, którzy pracujš w pustelni, bo jej wnętrze przypomina plac budowy, informujš jednak, że księdza nie ma, a o organizowanym tu wakacyjnym wypoczynku niczego nie wiedzš. – Nie ma już obozów dla młodzieży. Sš spotkania rolnicze w gospodarstwie agroturystycznym, na które przyjechać mogš rodzice z dziećmi – informuje mieszkanka pustelni. To gospodarstwo agroturystyczne należy do rodziców ks. Natanka. Podany na stronie regnumchristi.com.pl telefon jednak milczy. Z zamieszczonego tam regulaminu dowiedzieć się można, że wakacyjny pobyt w Grzechyni "ukierunkowany jest na wychowanie katolickie i narodowe", a "telewizory, magnetofony, radia, karty i gry na baterie oraz "hełmofony" w razie wykrycia zostanš odebrane właœcicielowi i zniszczone". Organizator wypoczynku nie przewiduje też "uczestnictwa dzieci i młodzieży z przypadkami patologii społecznej".

Matka Boska na fladze Unii

– Ja was muszę doprowadzić do nieba. Choćbyœcie nie chcieli, to was chwycę za kark i wepcham. Bo na tym polega istota bycia pasterzem – mówi ksišdz do wiernych podczas kazań. Ale oprócz walki z szatanem i wpychania wiernych do nieba kapłan ma jeszcze jednš wielkš ideę – intronizacji Chrystusa na króla Polski. Do tego nawoływała mistyczka pochodzšca z Jachówki, z okolic Grzechyni. Koœciół nie potępił poglšdów tej zmarłej w 1944 roku pielęgniarki. Przeciwnie, trwa jej proces kanonizacyjny. Ksišdz Natanek apeluje więc, by politycy i duchowni dokonali intronizacji Chrystusa na króla Polski, bo to szansa na powstrzymanie czekajšcych Europę kataklizmów. Aby grzeszny kontynent ocalić, kapłan pojechał ze swymi zwolennikami w 2009 roku do Brukseli. Zaproponował zmianę symbolu Unii Europejskiej. W wieńcu jej gwiazd miałaby pojawić się Matka Boska, a gwiazdki powinny mieć osiem, nie pięć ramion. Bo gwiazda pięcioramienna to symbol satanistów. – To bzdury. Ale spektakl, jaki przy okazji takiego wyjazdu się rodzi, na ludzi działa – komentuje Krzysztof, który kiedyœ studiował na Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie i słuchał wykładów księdza Natanka. – Mówił z zapałem, prostym językiem. Podobało mi się – nie kryje. I nadal podoba się wielu. Choćby Rycerzom Chrystusa Króla, okrytym czerwonymi płaszczami z orłem i krzyżem, których ksišdz Natanek osobiœcie pasuje mieczem. Jedno z pasowań odbyło się pod Grunwaldem w 600. rocznicę słynnej bitwy na wynajętym od rolnika polu. Do tego rycerstwa, które ma bronić wiary, można zgłosić akces przez Internet. Zastanawia się nad tym Anna, 50-letnia urzędniczka z Krakowa. – Przyjmujš też kobiety. Słucham kazań księdza przez Internet. To mšdry człowiek – twierdzi.

Wegetacja czy Internet

– Nie zgadzam się z poglšdami księdza Natanka, ale komunikat kurii nie jest wyjœciem – komentuję sprawę kapłana ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski. – Zwłaszcza ten ubiegłoroczny po opinii komisji teologicznej wyliczał tylko nałożone na księdza kary, ale nie mówił dlaczego. Ludzie zaczynajš wtedy myœleć, że pewnie chodzi o kobietę, molestowanie dzieci lub przekręty finansowe. Kiedy 8 maja 2010 roku, czyli w dniu tradycyjnej procesji z Wawelu na Skałkę, stronnicy księdza Natanka szli przez Kraków we własnej procesji, było ich około tysišca. Dlatego, według ks. Isakowicza-Zaleskiego, może dojœć do rozłamu. Podobnie było ok. 100 lat temu, gdy z Koœcioła katolickiego odeszli mariawici. Czy tak się stanie? W 1999 roku jezuici usunęli z zakonu za nieposłuszeństwo Tadeusza Kiersztyna, który chciał intronizacji Chrystusa na króla Polski. – Przypadkiem księdza Natanka kuria powinna się zajšć wczeœniej – uważa jezuita Krzysztof Mšdel. W rozłam nie wierzy. – Po tym zakazie kapłan zacznie wegetować, a poprš go najwyżej nieliczni księża, ale i oni się wycofajš. Piotr Natanek żył do tej pory z tego, że jeŸdził z rekolekcjami po kraju. Po kolejnych zakazach nieprawdopodobne wydaje mi się, by jakiœ proboszcz pozwolił mu głosić homilie u siebie. Zostaje mu Internet. Kardynał liczy, że sankcje zmieniš księdza Natanka z krzykliwego Savonaroli w pustelnika. Czy zatem zakazy wystarczš? Na razie zwolennicy księdza apelujš na stronie piotrnatantek.pl o podpisywanie listu do nuncjusza apostolskiego w Warszawie abp. Celestino Migliorego. "Z przykroœciš informujemy Ekscelencję o cišgłych atakach przez hierarchów Koœcioła na ks. Piotra Natanka" – piszš, protestujšc też przeciwko "nowoœciom" w Koœciele, m.in. przyjmowaniu komunii na stojšco. Aktywna jest założona przez księdza Natanka internetowa telewizja Christus Vincit. Na jej stronie można przeczytać: "Najpierw komunikat Kurii Krakowskiej, potem migawki w "Faktach" TVN spowodowały razem lawinowy wzrost oglšdalnoœci (...), jesteœmy już odbierani w 55 krajach. Nawet w Zambii, Dominikanie, Chinach czy Tanzanii".
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL