REKLAMA

Sprawa AntyKomora

Kwiatkowski przeciwny więzieniu za zniesławienie

ika 23-05-2011, ostatnia aktualizacja 23-05-2011 14:21
Minister sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski
źródło: Fotorzepa
Minister sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski

Już niebawem Trybunał Konstytucyjny ma zbadać konstytucyjność przepisu Kodeksu karnego o znieważeniu prezydenta - powiedział minister sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski. Opowiedział się też przeciw karze więzienia za zniesławienia.

Krzysztof Kwiatkowski uczestniczy w Sejmie w obradach V Forum Penitencjarnego. W przerwie dziennikarze pytali go o sprawę zamknięcia strony internetowej antykomor.pl i przeszukanie dokonane przez ABW w domu jej autora. Pytano go też, czy jest potrzebna zmiana prawa co do karania za zniesławienia i karania znieważenia głowy państwa - taką inicjatywę zapowiedziało PJN.

- Co do znieważenia prezydenta to wiem, że jeszcze w czerwcu Trybunał Konstytucyjny dokona oceny zgodności z ustawą zasadniczą treści tego przepisu. Myślę, że z punktu widzenia stanowiących prawo najlepiej będzie przed ostateczną decyzją co do zakresu zmiany tego artykułu, poczekać na rozstrzygnięcie TK - powiedział Kwiatkowski.

Pytany o ten termin prezes TK prof. Andrzej Rzepliński powiedział PAP, że sędziowie Trybunału odbyli już w tej sprawie kilka narad w pełnym składzie, ale on sam w nich nie uczestniczy, gdyż postanowił się wyłączyć z jej rozpatrywania. - Decyzja Trybunału dojrzewa, myślę, że jest to kwestia jeszcze kilku tygodni - ocenił.

Za "publiczne znieważenie prezydenta RP" artykuł 135 par. 2 Kodeksu karnego przewiduje do trzech lat więzienia. W Trybunale Konstytucyjnym od 2009 r. czeka wniosek o zbadanie jego konstytucyjności.

Sąd Okręgowy w Gdańsku zadał TK pytanie prawne, czy kwestionowany zapis jest zgodny z gwarantującymi wolność słowa artykułami Konstytucji i Europejskiej Konwencji Praw Człowieka i Podstawowych Wolności.

Sąd spytał TK, rozpatrując zażalenie prezydenta Lecha Kaczyńskiego na umorzenie śledztwa ws. znieważenia go przez Lecha Wałęsę słowami: "Durnia mamy za prezydenta". Prokuratura Okręgowa w Warszawie umorzyła śledztwo, uznając, że wypowiedź Wałęsy była emocjonalna, ale nie znieważająca.

Na rozstrzygnięcie TK czeka też inna taka sprawa z bielskiego Sądu Okręgowego. Sądzi on Marka W., który wykonał program komputerowy, który sprawiał, że po wpisaniu w wyszukiwarce obraźliwego słowa na pierwszym miejscu pojawiała się oficjalna strona urzędu prezydenta. Sprawy nie zakończyła śmierć Lecha Kaczyńskiego w Smoleńsku, bo - jak uznał sąd - "obrażona została głowa państwa bez względu na to, kto nią jest".

W opinii dla TK Helsińska Fundacja Praw Człowieka napisała, że art. 135 nieproporcjonalnie ogranicza wolność słowa, jest nieprecyzyjny, zbyt restrykcyjny i pozwala prokuraturze na dowolne interpretacje, co może być takim znieważeniem. Powołując się na orzecznictwo Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu, w opinii zwrócono uwagę, że sprawujący najwyższą władzę "powinni liczyć się z możliwością jeszcze wnikliwszej i drobiazgowej kontroli oraz krytyki mediów i przedstawicieli społeczeństwa niż +zwykli+ politycy".

Z danych Ministerstwa Sprawiedliwości wynika, że postępowania prowadzone na podstawie art. 135 par. 2 kk należą do rzadkości.

Kwiatkowski przypomniał zarazem, że ministerstwo sprawiedliwości skierowało do parlamentu projekt nowelizacji przepisu art. 212 Kodeksu karnego przewidującego karę więzienia za zniesławienie. MS chciało, by wycofać się z kary pozbawienia wolności i pozostawienie sankcji w postaci grzywny lub ograniczenia wolności.

- Niestety, projekt MS nie znalazł uznania w oczach parlamentarzystów. Dlatego niezwykle się cieszę, bo mam wrażenie, że teraz te opinie wśród parlamentarzystów zaczynają się zmieniać i już słychać o takiej inicjatywie legislacyjnej. Mamy jeszcze kilka miesięcy do końca tej kadencji i jest szansa zmiany przepisów. Moje stanowisko na ten temat jest takie, jakie zaprezentowałem kierując do parlamentu ministerialny projekt. Uważam, że wartością wymagającą szczególnej ochrony to wolność i swoboda wypowiedzi - powiedział Kwiatkowski.

Nie chciał dokonywać "oceny prawnokarnej" zawartości strony internetowej antykomor.pl, bo - jak podkreślił - uczyni to prokuratura, która zleciła ABW dokonanie przeszukania i zabezpieczenia dowodów w sprawie. "Naszą uwagę w kontekście tej strony ogniskuje gra komputerowa, która polegała na zabijaniu prezydenta i jego małżonki - co umożliwiało przejście do kolejnych etapów tej gry. Państwo wybaczą - nie będę tego oceniał" - dodał Kwiatkowski.

Poprzednia
1 2

Przeczytaj więcej o:  Krzysztof Kwiatkowski, Trybunał Konstytucyjny, prezydent, zniesławienie

PAP
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Zgodnie z nowym prawem antykomor.pl byłby zablokowany

Śledztwo w sprawie strony antykomor.pl może być testem na praktyczne stosowanie przez władze przepisów ACTA. Dają one instytucjom państwa nowe możliwości kontroli Internetu >>