REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Sport » Boks

Boks

Wałujew: Kto będzie chciał oglądać Sosnowskiego?

pmaj 10-03-2010, ostatnia aktualizacja 10-03-2010 15:36
Nikołaj Wałujew podczas wygranej walki z Evanderem Holyfieldem
źródło: AFP
Nikołaj Wałujew podczas wygranej walki z Evanderem Holyfieldem

W trakcie pojedynku Sosnowskiego z Kliczką kibice mogą nie zdążyć wypić nawet pierwszego piwa - drwi znany rosyjski bokser Nikołaj Wałujew

- Szczerze wątpię, aby w Niemczech czy innych europejskich krajach znalazło się 60 tysięcy ludzi chętnych do obejrzenia tej walki na żywo - dodał Wałujew.

Pierwotnie to on miał zmierzyć się na stadionie Schalke z Witalijem Kliczką, o tytuł mistrza świata organizacji WBC. Nie doszło do tego, bo obie strony nie mogły dogadać się w kwestii podziału zysków. Promotorzy Ukraińskiego czempiona jako zastępcę wybrali mało znanego, nawet w Polsce, Alberta Sosnowskiego.

- O tej walce dowiedziałem się z wiadomości telewizyjnych. Nie wiem, jak ten mało znany pięściarz może otrzymać za walkę z Kliczką milion dolarów - dziwił się bokser.

PAP
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Odszedł lojalny przyjaciel

W swoim domu w Tampa na Florydzie zmarł jeden z najsłynniejszych bokserskich trenerów Angelo Dundee. Miał 90 lat >>
reklama