REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Nauka » Wiadomości

Wiadomości

Polacy odkopują starożytne Ptolemais

Krzysztof Kowalski 23-10-2007, ostatnia aktualizacja 23-10-2007 18:42
źródło: Rzeczpospolita
źródło: Rzeczpospolita

Niezwykłego odkrycia dokonali polscy naukowcy. W starożytnym mieście Ptolemais odkopali cysterny kanalizacji miejskiej.

Odkopali również jeden z kanałów odprowadzających zużytą wodę z latryny położonej w zachodniej części jednej z willi – poza jej obręb. Jest to tak zwana willa z widokiem, niegdyś własność człowieka o greckim imieniu Leukaktios. Była to luksusowa rezydencja ze ścianami zdobionymi malowidłami, z mozaikami z kolorowych kamyków na podłogach.

Na południe od reprezentacyjnej części willi znajdował się kompleks gospodarczy, który odsłonili naukowcy z Instytutu Archeologii Uniwersytetu Warszawskiego. Kompleks był używany jeszcze w V wieku, gdy luksusowa część willi została już zniszczona i porzucona, prawdopodobnie po jednym z licznych w tym rejonie trzęsień ziemi.

Jak poinformowała "Rz" dr Monika Rekowska-Ruszkowska, w obrębie kompleksu gospodarczego archeolodzy odkopali piece do wypalania naczyń glinianych i ceramicznych lampek oliwnych. Znaleźli wielkie zbiorniki, okrągłe w przekroju, do przechowywania płynów, zapewne oliwy i wina. Odsłonili kilka pomieszczeń służących jako warsztaty. W jednym z nich urządzona była latryna z otworami w podłodze.

Niespodzianką jest odkrycie systemu zaopatrzenia willi w wodę oraz odprowadzania ścieków. Kłopoty z wodą występowały w skali całego miasta. Być może właśnie brak wody, spowodowany zniszczeniem głównego miejskiego akweduktu przez trzęsienie ziemi w V wieku, spowodował opustoszenie miasta.

Ale zanim uliczki Ptolemais opustoszały, mieszkańcy dbali o dostęp do wody, tworząc sieć cystern na terenie całego miasta. Sześć z nich, wbudowanych w skalne podłoże, na którym wznosi się miasto, właśnie w Willi z widokiem odkopali Polacy.

Nie wszystkie cysterny używane były tyle samo czasu. Niektóre służyły mieszkańcom podczas całego okresu użytkowania willi, natomiast innych przestano używać wcześniej – świadczą o tym rozmaite odpady, jakie się do nich dostały – głównie odłamki glinianych naczyń, pojedyncze monety, itp. W jednej z cystern przetrwały fragmenty marmurowych rzeźb. Kanały wewnątrz domu odprowadzały zużytą wodę na zewnątrz do głównego ścieku na ulicy.

Ptolemais w Libii koło Bengazi (obecnie Tolmata) to jedno z największych miast starożytności, niegdyś stolica prowincji Cyrenajka. Miasto zajmowało obszar około 300 hektarów – dla porównania Pompeje zajmowały zaledwie 70 hektarów. Ptolemais powstało w VII wieku p.n.e. Nosiło wówczas nazwę Barka. Przemianowano je na Ptolemais w III wieku p.n.e., na cześć jednego z wodzów Aleksandra Wielkiego, Ptolemeusza. Nazwę Ptolemais nosiło w starożytności wiele miast, ale żadne nie osiągnęło takiego znaczenia jak dawna Barka. Początkowo była to kolonia grecka, potem rzymska.

Miasto legło w gruzach dwa razy po dwóch trzęsieniach ziemi w latach 262 oraz 365 n.e. Po tej drugiej klęsce podupadło, ale funkcjonowało jeszcze do VII wieku.

Przed Polakami wykopaliska prowadzili tam przed I wojną jedynie Włosi oraz Brytyjczycy po II wojnie. Ptolemais jest jednym z najlepiej zachowanych starożytnych miast, ponieważ od VIII wieku już nikt niczego tam nie budował, życie w tym miejscu zamarło, ruiny pozostawione samym sobie opowiadają teraz archeologom dzieje tego miejsca.

Miniony sezon wykopaliskowy był w Ptolemais szczególny: zmarł inicjator obecności polskich archeologów w Libii, prof. Tomasz Mikocki.

Nowym kierownikiem misji Ptolemais został inny profesor Uniwersytetu Warszawskiego Kazimierz Lewartowski. Poza tym początek ostatniej kampanii wykopaliskowej zbiegł się z podpisaniem deklaracji nowo powstałej organizacji GMCDA – Green Mountain Conservation and Develomment Authority; jej celem jest przywrócenie walorów krajobrazowych i ochrona dziedzictwa archeologicznego tego regionu.

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Europejski satelita odkrył ślady oceanu na Marsie

Instrument sondy Mars Express zidentyfikował oceaniczne dno sprzed miliardów lat >>