Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Mieszkaniowe

Nowe mieszkanie kupisz taniej

Fotorzepa, Szymon Łaszewski Szymon Łaszewski
Ceny wywoławcze nowych lokali spadły w cišgu roku nawet o 10 procent. Przybywa ukończonych mieszkań, na które brakuje chętnych. Klienci wolš lokale w budowie, bo sš tańsze
– Podaż nowych mieszkań szacuję na ponad 44 tys. Jesteœmy w sytuacji komfortowej dla kupujšcego: szeroki wybór, duża pula lokali gotowych, nowe projekty zaaranżowane z naciskiem na mniejsze lokale – mówi Maciej Dymkowski, prezes portalu Tabelaofert.pl. Jak podał GUS, firmy deweloperskie rozpoczęły w 2010 r. o  ponad 40 proc. więcej budów niż w 2009 r. Tymczasem w biurach sprzedaży niektórych deweloperów miesišcami zalegajš gotowe mieszkania. Według firmy Emmerson (doradca i poœrednik na rynku nieruchomoœci) na koniec 2010 r. w Warszawie do wzięcia było ponad 16 tys. lokali na rynku pierwotnym, z czego ponad 5 tys.  ukończonych. Z kolei w Krakowie na prawie 6 tys. nowych mieszkań w ofercie deweloperów ok. 1,7 tys. było gotowych, we Wrocławiu z 5,6 tys. dostępnych ukończonych było 1,1 tys.
– Można przyjšć, że mieszkań niesprzedawalnych w każdym projekcie jest 10 – 15 proc. Ale na jednym osiedlu wszystkie mogš być kupione już na etapie budowy, a na innym 90 proc. już wybudowanych będzie czekać na nabywców – mówi Paweł Grzšbka, prezes firmy doradczej CEE Property Group. Jego zdaniem w przypadku lokali dużych, drogich i nieatrakcyjnych jedynym wyjœciem dla dewelopera – by się ich pozbyć – jest obniżka ceny. Z badań na zlecenie Zwišzku Banków Polskich prowadzonych przez AMRON wynika, że ceny transakcyjne mieszkań (na rynku pierwotnym i wtórnym) tylko w IV kwartale spadły nawet o 4 proc. wobec III kwartału. – Z pewnoœciš coraz większa podaż nowych mieszkań oferowanych przez deweloperów połšczona z rosnšcš od kilku miesięcy liczbš niesprzedanych lokali będzie miała istotny wpływ na poziom cen transakcyjnych  – przewiduje Jacek Furga, przewodniczšcy Komitetu ds. Finansowania Nieruchomoœci Zwišzku Banków Polskich. Także prof. Jacek Łaszek ze Szkoły Głównej Handlowej, ekspert NBP i ZBP, przewiduje, że większa podaż mieszkań będzie wymuszała obniżki stawek, czemu sprzyjać będš także bardziej konserwatywne warunki kredytowe oferowane przez banki. Z porównania cen wywoławczych nowych mieszkań w IV kw. 2009 r. ze stawkami w IV kw. 2010 r. wynika, że œrednie ceny spadły w cišgu roku o 9,7 proc. w Poznaniu, o 7,1 proc. w Warszawie, a w Łodzi i Wrocławiu ok. 6,9 proc., podczas gdy w Krakowie o ponad 5,6 proc. – podaje Emmerson. Czym firmy deweloperskie chcš przycišgnšć klientów? Nowymi projektami w niższych cenach i mniejszymi powierzchniami lokali niż na osiedlach sprzed dwóch – trzech lat. – Deweloperzy akceptujš niższš marżę. Rozsšdna cena jest dziœ najważniejsza. Dobrze sprzedajš się więc małe mieszkania na etapie dziury w ziemi. Ale nie najgorzej też gotowe duże lokale, bo roœnie grupa bogatych klientów – mówi Waldemar Oleksiak z Emmersona. Maciej Dymkowski podkreœla, że deweloperzy będš konkurować ze sobš nie niższš cenš metra, ale całego mieszkania, oferujšc np. dwa pokoje na 40, a nie na 60 mkw. – Chodzi o to, by klientom wystarczało zdolnoœci kredytowej na kupno dwóch pokoi, a nie kawalerki – mówi. – Na rynek trafia coraz więcej małych lokali z segmentu popularnego, których całkowita cena musi być niższa. Peter Obernhuber firma deweloperska UBM Deweloperzy stale dostosowujš się do sytuacji rynkowej. Jednak oczekiwane przez wszystkich duże obniżki cen mieszkań mogš negatywnie wpłynšć na jakoœć materiałów i wykonanie prac na budowach. A obniżenie standardu zawsze w perspektywie odbije się na kliencie, który inwestuje w mieszkanie.
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL