Plus Minus
Trzeźwy bankier, pijany rechot historii
Potęgę zawdzięczali tytoniowi i jak papierosowy dym rozpłynęli się w dziejach. Kronenbergowie
Tę historię należy opowiadać od końca. Zacząć od srebrnych drucików binokli z noskami wybitymi masą perłową. Od kluczyków z przytroczonym na wypłowiałej wstążce biletem wizytowym. Oczka sygnetu, na którego błękitnym tle srebrzy się herb „Strugi”. Uchwytów do zawieszania portier, powyginanych w wymyślne esowate kształty.













