Sędziowie
Muszą być jasne zasady awansu w sądach
Sędziowie nadal zjednoczeni. Ich główny cel to nie dopuścić do niektórych zmian w prawie o ustroju sądów powszechnych
Wczoraj (7 lutego 2010 r.) we Wrocławiu wyborcze zebranie delegatów wyłoniło nowego prezesa stowarzyszenia Iustitia. Został nim Maciej Strączyński, sędzia Sądu Okręgowego w Szczecinie.
Okazało się, że wszyscy mają wspólne cele, a to, co ich ewentualnie mogłoby różnić, to metody, w zakresie których wypracowali jednolite stanowisko. O co chodzi sędziom?
– Przede wszystkim, żeby kryteria awansowania były klarowne – mówi Rafał Puchalski z Jarosławia, autor apelu, który mógł poróżnić środowisko.
– Dziś więcej zależy od decyzji prezesa niż od obiektywnej oceny naszej pracy.
– Nie zgadzamy się też, by w nowelizacji prawa o ustroju sądów powszechnych znalazły się przepisy nakazujące przeprowadzać oceny okresowe sędziów przez osoby wyznaczone w trybie administracyjnym – twierdzi nowy prezes Iustitii.
Przedstawiciele Temidy są też przeciwni wprowadzeniu proponowanych przez rząd zmian organizacyjnych w sądach. Gdyby do nich doszło, prezes bez zgody dyrektora powołanego przez ministra nie mógłby zwolnić swojej sekretarki, choćby nawet źle pracowała.
– Liczę, że głos sędziów nie będzie lekceważony i nie będziemy musieli sięgać ponownie do takich akcji jak dni bez wokand – mówi prezes Strączyński. – Że nie trzeba będzie też przypominać, iż jesteśmy władzą sądowniczą, równorzędną z pozostałymi, a nie grupą urzędników podporządkowanych administracji.
Skomentuj ten artykuł















