REKLAMA

Raport komisji Millera

Dymisje po raporcie Millera?

Piotr Nisztor 29-06-2011, ostatnia aktualizacja 29-06-2011 20:07

Publikacja będzie dobrym momentem do przeprowadzenia zmian personalnych – mówi informator "Rz"

– Nie będzie tu żadnych sensacji i niespodzianek, wszystkie przyczyny katastrofy wskazane w raporcie komisji były już wymieniane wcześniej w mediach – mówi "Rz" osoba z Kancelarii Premiera znająca treść sporządzonego przez polskich ekspertów dokumentu opisującego okoliczności tragedii z 10 kwietnia 2010 r.

Sporządzony przez Komisję Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego dokument liczący ponad 300 stron (z wizualizacją lotu Tu-154M) w poniedziałek trafił na biurko premiera Donalda Tuska.

Firma wybrana przez komisję zajęła się tłumaczeniem dokumentu na język angielski i rosyjski. Jak wyjaśniał wczoraj w TVP 1 rzecznik rządu Paweł Graś, raport zostanie upubliczniony za kilkanaście dni, gdy obydwie wersje językowe będą już gotowe.

Błędy załogi i wieży

Jak ujawniła "Gazeta Wyborcza", raport komisji kierowanej przez szefa MSWiA Jerzego Millera składa się z czterech części. W pierwszej opisana jest historia lotu, obrażenia pasażerów, są informacje o załodze i dane meteorologiczne z 10 kwietnia 2010 r., które otrzymała załoga tupolewa. Części druga i trzecia zawierają szczegółową analizę kilkunastu błędów mających wpływ na katastrofę. Ostatnia część to zalecenia na przyszłość.

Dokument nie będzie rozstrzygał o winie, ale opisywał okoliczności katastrofy. Eksperci stwierdzili, że doprowadziło do niej kilkanaście błędów popełnionych zarówno przez stronę polską, jak i rosyjską.

"Fakt", powołując się na treść raportu, stwierdził, że krytykuje on sposób przygotowania wizyty prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Wskazuje również na zbyt małe doświadczenie załogi, błędy w wyszkoleniu, nieprzestrzeganie procedur oraz wywierane na pilotów naciski.

Ta ostatnia kwestia może wzbudzić wiele emocji.

Okoliczności, które wymienia raport, miały doprowadzić do błędów, których dopuściła się kierowana przez mjr. Arkadiusza Protasiuka załoga Tu-154M. Najprawdopodobniej w dokumencie eksperci wytkną, że pilot podjął próbę lądowania, schodząc przy fatalnej widoczności poniżej tzw. minimum lotniska Siewiernyj (wysokość 1000 m). Jako błąd wskażą też pewnie przejście na autopilota przy próbie odejścia na drugi okrąg. Załoga powinna wiedzieć, że przy braku systemu naprowadzania ILS manewr ten się nie powiedzie.

Polscy eksperci podkreślą jednak, że Rosjanie nigdy nie powinni zezwolić rządowemu Tu-154M na lądowanie na Siewiernym. Jego wyposażenie techniczne nie pozwalało bowiem na przyjmowanie tego typu maszyn. Raport wymieni również ciąg błędnych decyzji podejmowanych przez dyżurujących na wieży lotniska rosyjskich kontrolerów.

Dowód w śledztwie

Raport po ujawnieniu zostanie włączony jako dowód do prowadzonego przez wojskową prokuraturę śledztwa w sprawie katastrofy. Z jego treścią zapoznają się przedstawiciele m.in. MSZ, BOR i resortu obrony narodowej.

Paweł Graś w TVP 1 podkreślił, że na raport komisji Millera oczekuje przede wszystkim wojsko: – Po to, by wyciągnąć wnioski i zbadać, czy jakieś zaniedbania w 36. Specjalnym Pułku Lotnictwa Transportowego były – stwierdził.

Od dłuższego czasu w kuluarach mówi się o szeregu dymisji – nie tylko w wojsku – związanych z zaniedbaniami obnażonymi po katastrofie.

– Ujawnienie raportu będzie dobrym momentem do przeprowadzenia zmian personalnych – przyznaje rozmówca z Kancelarii Premiera. Oficjalnie nikt tej sprawy komentować nie chce.

Nie wiadomo jeszcze, czy przed ujawnieniem raportu z jego treścią będą mogli się zapoznać członkowie rodzin ofiar katastrofy. Wnioski w tej sprawie do Kancelarii Premiera złożyli reprezentujący ich adwokaci. – Dotychczas nie otrzymałem odpowiedzi – mówi "Rz" mec. Rafał Rogalski, jeden z pełnomocników rodzin.

Komisja Millera pracowała 14 miesięcy. W jej skład wchodziło 34 ekspertów z różnych dziedzin lotnictwa.

Przeczytaj więcej o:  Jerzy Miller, katastrofa, raport, smoleńsk, tu-154m

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Smoleńsk: Nowe dowody i wątpliwości

Kolejny rok śledztwa w sprawie katastrofy smoleńskiej to nowe informacje i kolejne obalone hipotezy. Zobacz, co wydarzyło się od kwietnia 2011 roku >>