Polska
Ciepło, cieplej, Tarnów
W drugiej połowie marca, gdy w lasach Warmii i Mazur leżały połacie śniegu, a nocą mróz wciąż ścinał jeziora, w Tarnowie rozkwitały zawilce. Bo Tarnów to polski biegun ciepła.
Tak dokładnie to biegun znajduje się w tarnowskiej dzielnicy Gumniaska na wzgórzu przy pałacu książąt Sanguszków. Zanim właściciele Tarnowa zdecydowali się w XVIII w. wybudować tutaj swoją rezydencję. Gumniska były tym na co wskazuje ich nazwa: tonącym w błocie gumnem książęcego folwarku, którego ozdobą był dom zarządcy składający się z czterech izb i czterech alkierzy, spiżarni, piwnicy i piwniczki na wina.
Sto lat obserwacji
Zdaniem Franciszka Pulita tarnowskiego geologa i geografa, decydując się postawić w Gumniskach pałac Sanguszkowie nie wiedzieli, że jest to najcieplejsze miejsce w Tarnowie. Mogli jednak słyszeć, że w wiekach średnich na okolicznych wzgórzach hodowano winną latorośl. I rządca mógł wspomnieć o zadziwiająco długim okresie wegetacji roślin, dzięki czemu w folwarku były zawsze wysokie plony.
Pałac stanął na początku XIX w. i był okazały, znacznie rozleglejszy niż dzisiejsza siedziba szkoły ogrodniczej, która zawładnęła nim po drugiej wojnie światowej. Sanguszkowie jako pierwsi w okolicy zakupili termometr w 1868 r. A jak już spojrzeli ile pokazuje, to przy pałacu założyli winnice i rozległy sad. Jego resztki pozostały do dziś, gdy Gumniska są już dzielnicą Tarnowa. Dojście stąd piechotą na stare miasto zajmuje kwadrans.
— Pierwszym geografem, który udokumentował tarnowski fenomem cieplny był Zdzisław Simhe, autor monografii miasta wydanej w 1930 r. Napisał, że Tarnów wraz z okolicą stanowi wyspę ciepła. A najcieplejszym miejscem w samym mieście jest wzgórze w Gumniskach przy pałacu Sanguszków. Tutaj zapoczątkowano pierwsze obserwacje pogodowe. Dane zbierano przez cały XX w. — opowiada Franciszek Pulit.
Z danych wyłania się obraz miasta z najdłuższym latem (temperatura przekracza 15°C). Trwa tu prawie jedną trzecią roku (114 dni). Jest tu najdłuższy okres wegetacyjny roślin (temperatura 9+5°C) — 225-230 dni w roku. A najważniejsze jest że średnioroczna temperatura powietrza wynosi najwięcej w Polsce - 8-9°C.
— To wszystko dzięki korzystnym wiatrom z kierunków zachodnich i południowych. Dociera tu z Karpat ciepły i suchy halny, który podnosi temperaturę naszego powietrza — dodaje geograf.
Gdzie bima stoi
Tarnowski rynek i okoliczne uliczki mają urodę i klimat bliski czeskim miastom. Renesansowe kamienice wokół renesansowego ratusza, wąskie zaułki, podwórka i kute bramy. Gwarna ulica Krakowska i muzeum kultury cygańskiej stanowi o klimacie miasta, który jest równie ciepły jak ten z meteo.
Życie Tarnowa koncentrowało się w kwadracie wokół ratusza. Miasto — jak każde w Rzeczpospolitej, a potem monarchii austro-węgierskiej — miało swoją dzielnicę żydowską. Od pozostałej po niej uliczki Żydowskiej warto rozpocząć wędrówkę po starym mieście.
Żydzi osiedlili się w Tarnowie już w XV w. W XVIII w. synagoga płaciła połowę podatków, które zbierało miasto. W XIX w. stanowili elitę kulturalną i intelektualną Tarnowa. Byli lekarzami, prawnikami, szanowanymi kupcami i nauczycielami. Wędrując dziś uliczką Żydowską widać jeszcze w fasadach kamienic zachowane ślady po mezuzach, czyli zwojach pergaminu zawierającego fragmenty Tory. W niektórych domach wciąż tkwią w oknach żelazne okiennice dawnych żydowskich sklepów.
Przez furtkę wchodzimy na placyk, na którym przez wieki stała najstarsza tarnowska synagoga. Ze zniszczonej przez Niemców świątyni zachowała się XVII-wieczna bima - podwyższone miejsce, w którym czyta się Torę. Tablica w trzech językach (polski, hebrajski i angielski) opowiada jej historię.
Bardzo ciekawy jest też cmentarz żydowski przy ul. Szpitalnej z czterema tysiącami nagrobków (macew i sarkofagów, i złamaną kolumną upamiętniającą Holokaust). To jedna z najlepiej zachowanych takich nekropolii w Polsce.
Łokietek i Osiecka
Rynek z pięknym renesansowym ratuszem i nieco odrapanymi podcieniowymi kamieniczkami wydaje się wielki i pusty. Starszy pan karmi stado gołębi, dziewczyna czyta na kamiennej ławce. Czas odmierzają tu tylko złote wskazówki ratuszowego chronometru.















