REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Styl Życia » Podróże » Europa

Europa

Mołdawia – zapomniany kawałek Europy

Agnieszka Cieszkowska-Gęczelewska 29-06-2009, ostatnia aktualizacja 29-06-2009 16:12
Wyścigi konne w Gagauzji
autor: Agnieszka Cieszkowska-Gęczelewska
źródło: archiwum prywatne
Wyścigi konne w Gagauzji
Ruiny synagogi w Raszkowie
autor: Agnieszka Cieszkowska-Gęczelewska
źródło: archiwum prywatne
Ruiny synagogi w Raszkowie
Kwatera u rodaków. Piernaty jak u babci
autor: Agnieszka Cieszkowska-Gęczelewska
źródło: archiwum prywatne
Kwatera u rodaków. Piernaty jak u babci

Jakie skojarzenie może przyjść do głowy turyście, gdy słyszy o Mołdawii? Przed wyjazdem nie wiedziałam nawet, gdzie ona jest. Kojarzyłam, że gdzieś na wschodzie, ale bez pomocy Google Earth się nie obyło.

Zobacz zdjęcia

Mołdawia mimo że znajduje się całkiem blisko tzw. Zachodniej Europy jest krajem w tejże prawie wcale nieznanym. Dopiero usiłuje wkraczać na arenę turystyczną, jest dla Europejczyka białą kartą, którą on może sobie zapisać jak chce.

Republika Mołdawska - bo tak brzmi pełna nazwa leży w Południowo-Wschodniej Europie miedzy rzekami Prut i Dniestr, pomiędzy Ukrainą i Rumunią, i jest niemal dziesięć razy mniejsza od Polski. Kraina na pierwszy rzut oka niezamieszkała. Jadąc drogą krajową mija się pola, łagodne, obsadzone winnicami wzgórza, natomiast prawie nie widać miast ani wsi.

Tam, gdzie drogi są gorsze niż w Polsce

Wzdłuż dróg, po obydwu stronach ciągną się szpalery drzew orzechów włoskich z pniami pomalowanymi na biało. Zadziwiło mnie to, bo ile osób potrzeba aby wymalować setki kilometrów pni? Sama jazda po drogach mołdawskich budzi mocne przeżycia. Drogi krajowe są pełne dziur, na których powstają kolejne - nie da się tego w żaden sposób ominąć.

Mam wrażenie, że większość kierowców to złote rączki, które same swoje auto składają i rozkładają, a nawet dorabiają części

Zdecydowanie polecam wyprawę autem terenowym, które wreszcie pokaże, do czego zostało stworzone. Zdumienie budzą już od granicy lokalne samochody, w większości modele i roczniki zasługujące na miano zabytków motoryzacji, trudno uwierzyć że wciąż są na chodzie. Mam wrażenie, że większość kierowców to złote rączki, które same swoje auto składają i rozkładają, a nawet dorabiają części.

Malownicza przyroda i wielka bieda

Mołdawia na pierwszy rzut oka serwuje piękne widoki przyrody i biedy. Ta druga wcale nie jest piękna. Kraj znajduje się w trudnej sytuacji gospodarczej, teoretycznie niezależny, ale wciąż kontrolowany przez Rosję, która łatwo nie oddaje swoich historycznych zdobyczy i ogranicza ich rozwój. Wewnątrz Republiki Mołdawskiej wyodrębniają się mniejszości narodowe, silnie szukająca przyjaciół w Europie i Turcji Autonomiczna Republika Gagauzji oraz orbitująca wyraźnie na wschód Naddniestrzańska Republika Mołdawska.

Z wizytą u prezydenta

Mimo że te dążenia do odrębności są zupełnie nieopłacalne z gospodarczego punktu widzenia, to dla nas są zrozumiałe. Podczas pobytu w Republice Gagauzji mamy okazję gościć u Başkana (odpowiednik prezydenta) Mihaila Formuzala. Tuż przed samym wyjazdem z Polski otrzymaliśmy wiadomość, że jesteśmy do niego zaproszeni. Zupełnie nie wiem, skąd się o nas dowiedział. Podobno nawet z tego powodu odwołał posiedzenie tamtejszego parlamentu. Nie powiem, robi to na nas wrażenie.

Prezydent przedstawia nam możliwości jakimi dysponuje jego Republika i zachęca do inwestowania, obiecując liczne ulgi dla biznesmenów. Na spotkaniu są także dziennikarze prasowi i radiowi. Nasz ukraiński kierowca, który traktuje nas z pewną rezerwą i chwilami wręcz nieprzychylnością, po wysłuchaniu wywiadu popada w coś na kształt chwilowego szoku i niezrozumienia, kogo on właściwie wozi. Przez resztę podróży jest grzeczny i nawet chwilami wykazuje chęć pomocy. Moc czwartej władzy.

Mołdawskie skarby: ziemia i winorośle

Mołdawskie możliwości są zupełnie inne od naszych. Także w dziedzinie gospodarki. Kraj nie posiada przemysłu ani bogactw naturalnych, a jedyną wartością jest czara ziemia, pokrywająca większość kraju. Gdy jedzie się i na nią patrzy, to trudno pozbyć się przekonania że to leżący odłogiem spichlerz Europy.

W Cricovej nieopodal Kiszyniowa można odwiedzić imponującą, wykutą w skale wytwórnię win i oddać się degustacji

W drodze na południe widać coraz więcej winorośli. Jest to towar, który łatwo jest przetworzyć i sprzedać. W Cricovej nieopodal Kiszyniowa można odwiedzić imponującą, wykutą w skale wytwórnię win i oddać się degustacji. Gwarantuje niezapomniane przeżycie i problemy z opuszczeniem tego miejsca.

Monastyry i twierdze

Poprzednia
1 2 3
"Rz" Online
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Old Trafford od szatni

Na olimpiadę i diamentowy jubileusz królowej Elżbiety przyjedzie prawie 30 mln turystów. W Londynie będzie tłoczno, warto więc odwiedzić inne regiony kraju >>