Surowce
Nowa strategia energetyczna – nowa rola Polski
Rola Polski podczas piątkowego szczytu energetycznego Unii Europejskiej była kluczowa z perspektywy naszej przyszłej prezydencji we Wspólnocie
Na piątkowym szczycie energetycznym Unii Europejskiej Polska i Niemcy reprezentowały wspólne stanowisko w sprawie przyszłości bezpieczeństwa energetycznego całej Wspólnoty. Wcześniej kanclerz Angela Merkel i premier Donald Tusk wystosowali list do przewodniczącego Komisji Europejskiej Jose Manuela Barroso, w którym przedstawili wspólne postulaty dotyczące strategii polityki energetycznej.
To wydarzenie bez precedensu, szczególnie w kontekście wcześniejszych kontrowersji związanych z budową gazoportu w Świnoujściu dotyczących kwestii transgranicznych. Również rola, jaką Polska odegrała na szczycie, była kluczowa z perspektywy naszej przyszłej prezydencji w Unii Europejskiej.
Terminal LNG i korytarz Północ – Południe
W przeddzień spotkania szefów państw i rządów w Brukseli Jose Manuel Barroso zapowiedział, że jeszcze w tym roku ma być zatwierdzony plan działania w sprawie tzw. korytarza Północ – Południe. Jest to połączenie powstającego w Świnoujściu terminalu LNG z sieciami gazociągowymi biegnącymi przez Polskę, Czechy, Słowację i Węgry aż po wybrzeże Adriatyku w Chorwacji.
Fakt, że nasz gazoport stał się punktem wyjścia do tak wielkiego projektu systemu przesyłowego gazu obejmującego jedną trzecią terytorium całej UE, jest najlepszym dowodem na to, iż Polska planuje swoje inwestycje w skali całego kontynentu. Nasza polityka energetyczna nie zaspokaja jedynie partykularnych interesów.
Zakroiliśmy ją o wiele szerzej – chcemy budować, i już faktycznie budujemy, podstawę wspólnoty energetycznej w całej Europie Środkowo-Wschodniej.
Terminal LNG w Świnoujściu nie jest tylko naszym wewnętrznym projektem, ale pierwszą tego typu inwestycją w całym regionie, która zdecydowanie wzmocni rynek gazu UE. W jaki sposób? Po uruchomieniu gazoportu w połowie 2014 roku będziemy mieli możliwość odbioru skroplonego gazu drogą morską z dowolnego miejsca na ziemi, a następnie przesyłu sieciami gazociągowymi do państw ościennych (zarówno w rejonie Morza Bałtyckiego, jak i do naszych południowych i zachodnich sąsiadów przyszłym korytarzem Północ – Południe).
Terminal może w przyszłości zagwarantować dostawy do ok. 5 mld m sześc. gazu rocznie, co stanowi ok. 30 proc. rocznego zapotrzebowania na gaz w Polsce i ponad 100 proc. np. na Litwie (zapotrzebowanie 3 mld m sześc. gazu rocznie).
Jednak przesył gazu ziemnego z Polski do innych państw członkowskich Unii wymaga budowy tzw. interkonektorów (gazowych połączeń transgranicznych – red.). W końcu bez odpowiednich połączeń poszczególne elementy infrastruktury nie stworzą zintegrowanego europejskiego systemu. To kolejny obszar, nad którym debatowano w Brukseli i w którym Polska ma już znaczne osiągnięcia.
W tym roku oprócz połączenia w Lasowie na granicy z Niemcami zostanie oddany do użytku gazociąg Polska – Czechy, który będzie drugim interkonektorem z siecią przesyłową UE. Ponadto trwają przygotowania do realizacji projektu podmorskiego połączenia systemów Polski i Danii, a także analizy kolejnych połączeń z Litwą i Słowacją.
Kluczowe obszary
Zarówno budowa terminalu LNG, jak i kolejnych interkonektorów jest realizowana przy wsparciu europejskich instytucji finansujących oraz funduszy unijnych – szczególnie w ramach Europejskiego Programu Energetycznego na rzecz Naprawy Gospodarczej (European Energy Programme for Recovery). Jak widać, Polska szybko zauważyła, że idea solidarności, czyli jedna z fundamentalnych zasad traktatowych, nie zostanie nigdy urzeczywistniona bez realnego wsparcia ze strony instytucji unijnych. Liczą się konkretne projekty, szybkie decyzje oraz gwarancja ich sfinansowania.
Projekt budowy gazoportu jest tego najlepszym przykładem. W celu jego realizacji kluczowe było rozwiązanie problemów w trzech obszarach: finansowania przy wsparciu UE, kwestii zamówień publicznych oraz uregulowań decyzji administracyjnych, szczególnie dotyczących zagadnień transgranicznych oraz ochrony środowiska.
Wspólne stanowisko polsko-niemieckie w Brukseli jest najlepszym dowodem na to, że nie ma już żadnych wątpliwości co do zasadności budowy terminalu w Świnoujściu. Ale wcześniej, ponad rok, próbowaliśmy przekonać Komisję Europejską, że gazoport jest istotny z punktu widzenia bezpieczeństwa energetycznego całego regionu oraz że nie zagraża ani środowisku naturalnemu, ani mieszkańcom po obu stronach granicy z Niemcami.






