REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Sport » Piłka nożna

Piłka nożna

Fabregas: przechodzę do Barcelony? Nonsens

ika 23-11-2009, ostatnia aktualizacja 23-11-2009 19:17
Cesc Fabregas
źródło: AFP
Cesc Fabregas

Kapitan Arsenalu Cesc Fabregas zaprzeczył spekulacjom, jakoby miał przejść do Barcelony. Piłkarz Kanonierów podkreślił, że mógłby zostać w londyńskim klubie nawet do końca kariery.

Informacje o ewentualnym transferze Fabregasa pochodzą z obozu Barcelony. Prezydent katalońskiego klubu Joan Laporta zasugerował ostatnio, że umowa z 22-letnim pomocnikiem jest już gotowa do podpisania.

- Gram we wspaniałym klubie, ze świetnymi kolegami. Jestem tutaj szczęśliwy. Mamy przed sobą ciężki sezon, dlatego absolutnie nie zamierzam poświęcać swojej uwagi na inne sprawy. Czy zostanę w Arsenalu do końca kariery? A dlaczego nie? Wprawdzie jestem bardzo młody i jeszcze nie zastanawiałem się nad konkretnymi planami, ale nie wykluczam pozostania wiernym Arsenalowi - przyznał hiszpański pomocnik.

Fabregas, który występuje w Arsenalu od sześciu lat, zaczynał karierę w Barcelonie. Plotki o jego ponownym związaniu się z katalońskim klubem pojawiają od dawna, praktycznie przy okazji każdego okresu transferowego.

PAP
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Ferguson broni Capello

Menedżerowi Manchesteru United nie podoba się, że decyzja o odebraniu Johnowi Terry'emu opaski kapitana reprezentacji Anglii została podjęta bez zgody selekcjonera >>