Wybory parlamentarne 2011
Nic nie wyszło ze wspólnych kandydatur PO i PSL
We wtorek 26 lipca zarząd krajowy PO ma zatwierdzić kandydatów tej partii w jesiennych wyborach do Senatu. W piątek 29 lipca listy kandydatów Platformy do Sejmu i Senatu zatwierdzi Rada Krajowa PO
O terminach posiedzeń władz krajowych PO poinformował szef mazowieckiej Platformy Andrzej Halicki.
Platforma wstrzymywała się z domknięciem list, czekając na orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego - ten orzekł, że jednomandatowe okręgi wyborcze do Senatu nie naruszają konstytucji. Jeszcze w maju kandydatów na senatorów wskazały regiony PO, propozycje te muszą teraz zatwierdzić władze krajowe partii.
W nieoficjalnych rozmowach część polityków PO przyznaje, że nie wszyscy kandydaci tej partii do Senatu są entuzjastami okręgów jednomandatowych. - Są niepokoje, bo oczywiste jest, że niektórzy senatorowie będą mieli trudniej. Właściwie wszyscy będą mieli trudniej. Bo tu już nie ma miejsca na "pudle", trzeba albo wygrać, albo pożegnać się z Izbą. Ludzie mniej chętnie garną się teraz do Senatu - powiedział zastrzegający anonimowość polityk PO, który w jesiennych wyborach chce ubiegać się właśnie o mandat senatora.
Pytany, czy wśród senatorów PO więcej jest zwolenników czy przeciwników okręgów jednomandatowych, rozmówca powiedział:- Jest różnie. Merytorycznie każdy się zgodzi, że reformować trzeba. Natomiast im trudniejszy teren, tym większe zmartwienie senatora. Jeśli ktoś jest kandydatem na przykład z Podkarpacia (bastionu PiS - red.), może tam przegrać z kandydatem Prawa i Sprawiedliwości - to są tego rodzaju niepokoje.
Na początku maja wolę współpracy z PSL w zakresie wspólnych kandydatów do Senatu deklarował premier Donald Tusk. - Z PSL będziemy szukali takich miejsc, gdzie można mieć wspólnego kandydata - mówił szef PO. Do tej pory żadna z partii nie wycofała się oficjalnie z tej zapowiedzi, ale regionalne władze Platformy prawie we wszystkich okręgach zaproponowały własnych kandydatów.
Szef klubu PSL Stanisław Żelichowski powiedział, że z rozmów z Platformą o wspólnych kandydatach do Senatu nic nie wyszło. - Intencje były dobre, ale Platforma uznała, że jest silna i tak wygra, i jako pierwsza wystawiła swoich kandydatów, więc my wystawimy swoich kandydatów. Nic z tego nie będzie - podkreślił.















