Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Edukacja

Polska nie przyczynia się do rozwoju światowej nauki

Inauguracja roku akademickiego na Uniwersytecie Warszawskim
Fotorzepa, Darek Golik DG Darek Golik
Publikacje Polaków pojawiajš się w "Science" czy "Nature" raz na cztery lata
Prace naukowe polskich nauczycieli akademickich z uczelni publicznych w międzynarodowych czasopismach naukowych ukazujš się dwukrotnie, a nawet trzykrotnie rzadziej niż badaczy z uczelni w Niemczech czy we Włoszech. To dane z raportu firmy Ernst & Young "Produktywnoœć naukowa wyższych szkół publicznych w Polsce". Powstał on w ramach programu "Sprawne państwo", którego patronem jest "Rz". Autorki dr Aleksandra Parteka i dr Joanna Wolszczak-Derlacz (Wydział Zarzšdzania i Ekonomii Politechniki Gdańskiej) porównały pojawianie się publikacji z 291 uczelni z siedmiu krajów, w tym 34 z Polski (o doborze decydowała dostępnoœć danych) w czasopismach z bazy Web of Knowledge w Institute for Scientific Information w Filadelfii (tzw. lista filadelfijska). Na liœcie sš m.in. tak prestiżowe pisma, jak "Science" czy "Nature". Publikacja naukowa z Polski pojawia się w nich przeciętnie... raz na cztery lata!
– Na 100 pracowników naukowych zatrudnionych w polskich uczelniach rocznie przypadajš tylko 23 publikacje w uznanych czasopismach – wyjaœnia dr Aleksandra Parteka. – To najniższy wskaŸnik w przebadanych krajach. Tymczasem w Niemczech jest to już 45 publikacji na 100 pracowników, a we Włoszech nawet 79. Polska nie przyczynia się więc do rozwoju œwiatowej nauki. – Jeœli nasi naukowcy nawet majš dokonania, ale publikujš wyniki w czasopismach polskich, to po prostu nie sš zauważani za granicš – mówi Piotr Ciżkowicz, szef programu "Sprawne państwo" z Ernst & Young. Potwierdza to analiza cytowań polskich publikacji w latach 1996 – 2008, jakš przytaczajš badaczki. Polskie artykuły cytowano œrednio dwa, trzy razy rzadziej niż badaczy z Europy Zachodniej czy USA. Prof. Adam Hamrol, wiceprzewodniczšcy Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich, zauważa, że chodzi o pienišdze, które sš u nas np. dwukrotnie niższe na naukowca niż w Wielkiej Brytanii. Prof. Stanisław Karpiński (publikował m.in. w "Science") wskazuje na innš przyczynę zapóŸnień: prace wielu polskich naukowców nie mogš trafić do najlepszych czasopism, bo nie sš nowatorskie. – Mamy zachowawczy i negatywny system selekcji naukowej na uczelniach. Jeœli uzyska się etat adiunkta czy asystenta, to praktycznie do emerytury można zajmować to stanowisko i niewiele robić, bo nie ma systemu, który wymuszałby konkurencję – uważa.
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL