Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Opinie

Dwa błędy eksprezesa

Fotorzepa, Rafał Guz rg Rafał Guz
W dyskusji o tym, czy prawnik bronišcy klienta w sprawach karnych może pracować na etacie, poszanowanie oczywistego interesu publicznego powinno przeważyć nad interesem wšskiej grupy zawodowej – pisze adwokat, członek Naczelnej Rady Adwokackiej
Gdy przeczytałem polemiczny artykuł radcy prawnego Zenona Klatki [link=http://www.rp.pl/artykul/406510,576549_Polemiki--prezes-NRA-nie-ma-racji.html]„Prezes NRA nie ma racji”[/link] („Rz” z 10 grudnia), natychmiast przypomniała mi się sytuacja, gdy musiałem współdecydować o wpisaniu czynnego zawodowo policjanta na listę adwokatów. Wštpliwoœci nie dotyczyły predyspozycji zawodowych wnioskodawcy, lecz tego, czy nie ucierpiš na tym jego przyszli klienci. Darzę wielkim szacunkiem poglšdy mecenasa Klatki, byłego lidera samorzšdu radcowskiego. Niestety, w sprawie możliwoœci łšczenia funkcji obrońcy w procesie karnym z pracš na etacie w moim głębokim przekonaniu to on – a nie prezes NRA – się myli. Po pierwsze, niedawny Krajowy Zjazd Adwokatury przesšdził o niedopuszczalnoœci łšczenia funkcji obrońcy ze stosunkiem zależnoœci wynikajšcym ze stosunku pracy. Uchwała zjazdu wišże każdego adwokata, także prezesa NRA. Drugi błšd mojego szacownego kolegi wynika z faktu, że zapewne nie wykonywał on funkcji obrońcy w procesie karnym. To nie zła wola, ale brak doœwiadczeń w tej mierze sprawia, iż spoglšda on na kwestię niezależnoœci obrońcy z punktu widzenia teoretycznego, a nie praktycznego. Mecenas Klatka jest jednak zbyt doœwiadczonym prawnikiem, by nie znać różnic między stałym stosunkiem zlecenia a stosunkiem pracy. Osoba na etacie nie jest w pełni panem swojego czasu, decyzji ani informacji objętych tajemnicš zawodowš.
Problem jest szczególnie istotny, gdy mówimy o sprawach karnych. Tu gra się toczy o podstawowe prawo człowieka – prawo do wolnoœci. Czy prawnik zatrudniony np. w organach władzy publicznej znajdzie wystarczajšco dużo sił, by po godzinach pracy wystšpić przeciwko innym organom tej samej władzy, bronišc klienta? I jak będzie wyglšdać taka obrona? Czy obywatel będzie miał zagwarantowane realne prawo do obrony, gdy obrońca – także obrońca z urzędu – będzie wykonywał tę funkcję dorywczo, w chwili wolnej od pracy etatowej? Znajšc różne raporty dotyczšce skali korupcji w Polsce, znajšc ułomnoœci natury ludzkiej, nie chce mi się wierzyć, by połšczenie funkcji obrońcy z pracš na etacie przyniosło cokolwiek dobrego prawnikom i ich pracodawcom albo społeczeństwu. Ustawodawca staje więc przed dylematem: czy realizować ambicje częœci œrodowiska radcowskiego, oczekujšcego dopuszczenia radców prawnych do pełnienia obowišzków obrońcy w procesie karnym, czy też kierować się głosem przeciwników tego pomysłu, także wœród radców prawnych. A może powinien przeważyć zdrowy rozsšdek i interes publiczny? Dotychczas obowišzujšcy system podziału kompetencji między adwokatami a radcami sprawdza się bez zarzutu od wielu lat, a każdy radca prawny, który chce pełnić funkcję obrońcy, bez problemu może to osišgnšć poprzez wpis na listę adwokatów. [i]Autor jest adwokatem, członkiem Naczelnej Rady Adwokackiej[/i]
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL