REKLAMA

menedżer w firmie

Czy można zostać przełożonym swojego kierownika

Grzegorz Orłowski 08-12-2011, ostatnia aktualizacja 08-12-2011 07:33

Łączenie dotychczasowej pracy ze sprawowaniem wysokiej funkcji menedżerskiej na ogół się nie sprawdza. Najczęściej oznacza niekończące się spory kompetencyjne i zaciera granice odpowiedzialności

Udział pracowników w zarządzaniu zakładem jako jedna z podstawowych zasad prawa pracy (art. 182 kodeksu pracy) to najrzadziej podejmowany temat w prawie pracy. Głównie ze względu na swój stopień ogólności i abstrakcji. Czasami jednak partycypacja pracownicza nabiera konkretnych kształtów, a wiąże się to z koniecznością rozwiązania wielu problemów prawnych i życiowych.

Robotnik w zarządzie

Przykładem jest art. 16 ust. 1 ustawy z 30 sierpnia 1996 o komercjalizacji i prywatyzacji przedsiębiorstw państwowych (DzU z 2002 r. nr 171, poz. 1397 ze zm.).

W myśl tego przepisu w spółkach powstałych w drodze komercjalizacji takich przedsiębiorstw i to nawet po ich prywatyzacji – zatrudniających średnio w ciągu roku powyżej 500 pracowników – załoga wybiera jednego członka zarządu.

Wyraźnie trzeba zaznaczyć, że poza szczególnym sposobem wyłaniania jego status jako funkcjonariusza spółki niczym nie różni się od pozostałych członków zarządu. Tak jak każdy w tym gronie obciążony jest obowiązkami i ponosi ryzyko związane z piastowaniem funkcji zarządcy. Nierzadko wyborowi towarzyszy oczekiwanie, że taki „nasz” członek zarządu będzie koncentrował się na ochronie interesów załogi, ale rzeczywistość (w tym też prawna) prędzej lub później weryfikuje takie roszczenie.

Przyjemnie i bezkonfliktowo jest być członkiem zarządu w dobrze prosperującej firmie, gdzie godziwie wynagradza się pracowników, nie ma (nawet w planach) zwolnień z pracy. Gorzej, gdy w imię ochrony interesów spółki trzeba podjąć niepopularne decyzje, które prowadzą np. do zwolnień czy obniżki płac i świadczeń. W takich wypadkach obowiązek dbałości o dobro spółki i kierowanie się jej interesem wiąże również członka zarządu wybranego przez załogę.

Co po funkcji

Ale to niejedyne dylematy, z jakimi zmierzy się menedżer pochodzący z wyboru i spółka, którą współzarządza. Wprawdzie nie znam danych statystycznych, ale we wszystkich znanych mi przypadkach wybieranymi do zarządów są pracownicy spółek zatrudnieni na różnych stanowiskach.

Powstaje w związku z tym pytanie, jak uporać się z ich zatrudnieniem na czas sprawowania mandatu członka zarządu. Pamiętać przy tym należy, że na ogół ma to charakter czasowy i zwykła zapobiegliwość skłania „wybranych” do zapewnienia sobie powrotu na (co najmniej) dotychczasowe stanowisko. Jeżeli wykonywania pracy na dawnym stołku nie da się pogodzić ze sprawowaniem funkcji członka zarządu (a to jest regułą), rozwiązania są (w sensie prawnym) proste. Można w  szczególności:

- zawiesić, na zasadzie porozumienia stron, prawa i obowiązki wynikające z dotychczasowej umowy o pracę na czas sprawowania funkcji w zarządzie i zawrzeć terminową umowę o pracę (lub cywilnoprawną) na okres sprawowania mandatu,

- w porozumieniu stron zmienić warunki dotychczasowej umowy o pracę na czas sprawowania mandatu,

- jeżeli sprawowanie mandatu członka zarządu nie koliduje z wykonywaniem dotychczasowej pracy (co należy do wyjątków), zawrzeć z nim dodatkową umowę o pracę lub umowę cywilnoprawną.

To tylko niektóre z praktycznych rozwiązań. Nie wątpię jednak, że prawnicy puryści mogą oburzać się na „zawieszanie” praw i obowiązków wynikających z angażu, w kodeksie nie ma bowiem takiej instytucji. Twierdzę, że jej stosowanie nie narusza ani zasad, ani przepisów prawa pracy, a jako leżące w interesie pracownika należy aprobować.

Wybór pracownika do zarządu może jednak powodować inne skutki, co ilustruje przykład z życia wzięty.

Przykład

Do zarządu spółki zostaje wybrany popularny i szanowany wśród załogi pan Jan. Jest zatrudniony na jednym ze stanowisk wykonawczych, podlega służbowo kierownikowi działu.

Mimo wyboru do zarządu chce nadal wykonywać dotychczasową pracę (chciał zachować prawo do wcześniejszej emerytury, które wówczas gwarantowała mu ta praca), choć w ograniczonym zakresie obowiązków. Z racji posiadanych kompetencji w zarządzie nadzorował pion, w którego skład wchodzi m.in. dział, w którym wykonuje pracę. W ten sposób pan Jan został przełożonym swojego przełożonego.

Jako członek zarządu wydawał swojemu kierownikowi polecenia dotyczące różnych prac, które z kolei ten kierownik zlecał panu Janowi jako podwładnemu.

Poprzednia
1 2

Przeczytaj więcej o:  TAG: umowy, funkcja, komercjalizacja i prywatyzacja przedsiębiorstw państwowych, wybór przedstawiciela załogi, zarząd

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Kto ma prawo wręczyć wypowiedzenie

Zarząd spółki może rozwiązać umowę z jednym z członków i odwołać go z funkcji nie przestrzegając przepisów, ale musi uważać na konsekwencje >>