zwalnianie z pracy
Gdy za chwilę zniknie cały zakład lub posada
- Kiedy pracodawca może nas zwolnić pracy?
- Częste absencje pomagają zwolnić
- Nie dbasz o firmę - tracisz pracę
- Za złą pracę stracisz etat
- Zwolnienie z pracy za krytykę szefa
- Kiedy pracownik pod ochroną nie jest już bezpieczny?
- Kiedy likwidacja stanowiska pracy nie oznacza wypowiedzenia
- W czasie urlopu można się rozstać z pracownikiem
Likwidacja pracodawcy ułatwia rozstania z zatrudnionymi. Przy czym możliwość wypowiadania umów powstaje w trakcie tego procesu, a nie już po likwidacji firmy
Zatem uzasadnieniem wypowiedzenia umowy może być sam fakt zarządzenia likwidacji.
Tak też wywiódł SN w wyroku z 10 września 1998 (I PKN 310/98). Likwidacja pracodawcy jest bowiem z reguły pewnym ciągłym procesem i nie można przyjąć, że art. 411 k.p. stosuje się dopiero wtedy, gdy dochodzi do faktycznego (i prawnego) zlikwidowania pracodawcy. Jeżeli firma zostanie już zlikwidowana, to nie ma podmiotu, który mógłby rozwiązać stosunksi pracy z pracownikami.
Przykład
W spółdzielni jest prowadzana likwidacja i panu Anatolowi, zatrudnionemu jako magazynier, wypowiedziano umowę o pracę. Nie godząc się z tym, podwładny wniósł pozew do sądu. Podnosił, że jest pracownikiem w wieku przedemerytalnym a spółdzielnia nie została jeszcze zlikwidowana i nie ma powodu, aby mu wymówić angaż.
Sąd oddalił jego powództwo, bo pracodawca działał prawidłowo na podstawie art. 411 § 1 k.p.
Uzasadnioną przyczyną rozstania jest także likwidacja stanowiska pracy i brak możliwości zatrudnienia podwładnego na innej posadzie. Zwracał na to uwagę SN 12 grudnia 2001 (I PKN 733/00).
Uznał, że likwidacja stanowiska pracy stanowi rzeczywistą przyczynę wypowiedzenia umowy o pracę, jeżeli decyzja o likwidacji jest na tyle zaawansowana, że nie ma wątpliwości co do jej wykonania. Podobnie wskazał SN 6 października 2004 (I PK 497/03).
Według niego likwidacja stanowiska pracy to sama w sobie wystarczająca przyczyna tłumacząca wymówienie. Warto zaznaczyć, że także redukcja stanu zatrudnienia w firmie uzasadnia wypowiedzenie, a sąd pracy nie jest powołany do badania zasadności i celowości zmniejszenia liczebności załogi.
Autor jest sędzią Sądu Okręgowego w Kielcach















