Praca w samorządzie
Jeden dyrektor szkoły zarabia jak belfer, a drugi jak menedżer
Nie ma jednolitych zasad opłacania szefów placówek oświatowych prowadzonych przez samorządy terytorialne i administrację rządową. Wskutek tego różnice w ich pensjach sięgają nawet kilku tysięcy złotych
Dyrektor szkoły to ważna persona w systemie naszej oświaty. Organizuje pracę w swojej placówce, czuwa nad jej sprawnym przebiegiem, reprezentuje ją na zewnątrz, jest zwykle przewodniczącym rady pedagogicznej oraz przełożonym zatrudnionych w niej nauczycieli i innych pracowników. Tak szerokie kompetencje sugerują, że na dyrektorskich posadach powinni zasiadać sprawni, doceniani i dobrze gratyfikowani zarządcy. Tymczasem nie tylko mają niskie pobory, ale dziwi też bałagan legislacyjny w kwestii ustalenia jednolitych reguł ich wynagradzania.
Albo ze środowiska...
Dyrektorem szkoły może zostać nauczyciel mianowany lub dyplomowany, który spełnia ustawowe wymagania, czyli m.in.
- ukończył studia wyższe magisterskie i ma przygotowanie pedagogiczne oraz kwalifikacje do zajmowania stanowiska nauczyciela w danej placówce,
- ukończył studia wyższe lub podyplomowe z zarządzania albo kurs kwalifikacyjny z zarządzania oświatą,
- ma przynajmniej pięcioletni staż pracy pedagogicznej na stanowisku nauczyciela bądź dydaktycznej jako nauczyciel akademicki,
- nigdy nie dostał kary dyscyplinarnej wskazanej w art. 76 ust. 1 [link=http://aktyprawne.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr?id=182007]Karty nauczyciela z 28 stycznia 1982 r. (tekst jedn. DzU z 2006 r. nr 97, poz. 674 ze zm.)[/mail], czyli:
– nagany z ostrzeżeniem,
– zwolnienia z pracy,
– zwolnienia z pracy z zakazem przyjmowania do pracy w zawodzie,
– wydalenie z zawodu.
Wyłonionemu w drodze konkursu kandydatowi stanowisko powierza organ prowadzący, czyli dla jednostki samorządowej wójt, burmistrz, prezydent miasta, zarząd powiatu lub zarząd województwa, a dla rządowej – właściwy minister. Pod warunkiem że nadzór pedagogiczny nie zgłosi umotywowanego sprzeciwu co do kandydata w ciągu 14 dni od jego przedstawienia. Wybraniec obejmuje posadę zwykle na pięć lat, choć okres ten można skrócić, ale najwyżej do roku.
W takim wypadku, gdy organ prowadzący postawi na nauczyciela, dyrektorowi trzeba obniżyć tygodniowe pensum obowiązkowych zajęć. W grę wchodzą różne redukcje w zależności od wielkości i typu szkoły oraz warunków jego pracy. Jeśli jest obłożony zadaniami menedżerskimi, zwalniamy go w ogóle od realizacji tych obligatoryjnych zajęć.
...albo sprawny zarządca
Wyjątkowo organ prowadzący ma prawo powołać na to stanowisko osobę niebędącą nauczycielem, która m.in.
- ukończyła wyższe studia magisterskie,
- ma co najmniej pięcioletni staż pracy,
- legitymuje się wykształceniem i przygotowaniem zawodowym zgodnym z kierunkiem kształcenia w szkole lub z zakresem jej zadań.
W tej sytuacji również stosujemy opisaną procedurę. Tak pokrótce wygląda proces zatrudnienia dyrektora szkoły, który opisuje kilka artykułów Karty oraz [link=http://aktyprawne.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr?id=169506]rozporządzenie ministra edukacji narodowej i sportu z 6 maja 2003 r. w sprawie wymagań, jakim powinna odpowiadać osoba zajmująca stanowisko dyrektora oraz inne stanowisko kierownicze w poszczególnych typach szkół i placówek (DzU nr 89, poz. 826 ze zm.)[/mail]. Problem w tym, że brakuje kompleksowych regulacji na temat opłacania takich menedżerów. Szczątkowe są rozsiane po kilku aktach prawnych, tak że nie dają pełnego obrazu. Po artykule na ten temat [link=http://www.rp.pl/artykul/149734.html]"Szefowie szkół samorządowych i podlegających administracji rządowej są inaczej opłacani"[/mail] czytelnicy prosili o więcej informacji. Oto one. Zastrzegam jednak, że – posługując się pojęciem szkoły – mam też na myśli publiczne przedszkola, placówki oraz zakłady kształcenia i placówki doskonalenia nauczycieli działające na podstawie[link=http://aktyprawne.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr?id=175841] ustawy z 7 września 1991 r. o systemie oświaty (tekst jedn. DzU z 2004 r. nr 256, poz. 2572 ze zm.).[/mail]















