REKLAMA
Jak uniknąć komornika gdy nie płacimy swoich zobowiązań

Poradnik prawny

Jak uniknąć komornika gdy nie płacimy swoich zobowiązań

Gdy przestajesz płacić raty, wierzyciel najpierw będzie cię ponaglał telefonami i pismami wzywającymi do uregulowania należności. Gdy to nie pomoże, przyśle komornika
Kto może dostać wyższą emeryturę

Poradnik prawny

Kto może dostać wyższą emeryturę

Osoba, która po przyznaniu świadczenia na starych zasadach przepracowała co najmniej 2,5 roku, może zyskać na nowej kwocie bazowej, gdy będzie się starać o drugie świadczenie
Zwrot nadpłaty PIT

Poradnik prawny

Zwrot nadpłaty PIT

Kiedy podatnik dostanie pieniądze od fiskusa
Jak wykorzystać potknięcia fiskusa

Poradnik prawny

Jak wykorzystać potknięcia fiskusa

Podatnik, który zna przepisy, ma szansę wygrać z fiskusem
Jakie koszty ponosimy w sądzie i u notariusza

Poradnik prawny

Jakie koszty ponosimy w sądzie i u notariusza

To, jak dużo wydamy w sądzie, zależy od tego, o co chcemy się spierać
Umowa deweloperska po nowemu

Poradnik dla kupujących mieszkanie

Umowa deweloperska po nowemu

Nowe przepisy dotyczące umowy deweloperskiej
Nowe prawo dla pacjentów

Poradnik prawny

Nowe prawo dla pacjentów

Ceny leków refundowanych, leczenie, odszkodowania za błędy lekarskie
Jak rozpocząć karierę zawodową

Poradnik prawny

Jak rozpocząć karierę zawodową

Poznaj swoje prawa podejmując pierwszą pracę
Kiedy warto złożyć wniosek o emeryturę

Poradnik prawny

Kiedy warto złożyć wniosek o emeryturę

Kto ma zgłosić wniosek o emeryturę lub rentę w lutym, a kto ma poczekać

Wybory samorządowe 2010

Choroba samorządów

Bronisław Wildstein 17-11-2010, ostatnia aktualizacja 17-11-2010 18:39
Bronisław Wildstein
autor: Ryszard Waniek
źródło: Fotorzepa
Bronisław Wildstein
autor: Mirosław Owczarek
źródło: Rzeczpospolita

Zwyrodnieniu władz lokalnych mogłoby przeciwdziałać ograniczenie możliwości pełnienia najwyższych wybieralnych urzędów (prezydentów, burmistrzów i wójtów) do dwóch kadencji – pisze publicysta "Rzeczpospolitej"

Trzecia RP to kraina fetyszy. Jednym z nich są samorządy. Nie znaczy to, że samorządność nie jest ideą dobrą, ale traktowana bezrefleksyjnie, jak wszystko, staje się swoim zaprzeczeniem. Podobne podejście reprezentowaliśmy w III RP do rozmaitych instytucji demokratycznego państwa prawa i gospodarki rynkowej, które są zdobyczami cywilizacyjnymi, ale ich adaptacja wymaga namysłu i często skomplikowanych i długotrwałych zabiegów.

Tymczasem u początków III RP daliśmy sobie wmówić, że wystarczy zaaplikować określone rozwiązania prawno-ustrojowe, aby zaczęły one samoczynnie działać. Każda prywatyzacja miała być dobra, każde orzeczenie sądu święte, a każda forma samorządności, również tej korporacyjnej, lepsza niż władza na szczeblu państwowym. I tak kwitła nowa ortodoksja, pod osłoną której rozmaite grupy wpływu wykuwały swoją potęgę i przejmowały kolejne obszary funkcjonowania państwa.

Brudne wspólnoty

Jednym z dogmatów III RP jest założenie, że samorządy i samorządność udały się nam znakomicie. Ma być pewnikiem, że samorządy w Polsce lepiej dystrybuują fundusze publiczne i na zdrowy rozum wydaje się to oczywiste – władze na poziomie niższym lepiej znają potrzeby swoich społeczności i są, w każdym razie teoretycznie, bardziej na widoku – a jednak chciałbym usłyszeć jakieś dane to potwierdzające.

Żeby nie było nieporozumienia: jako zwolennik zasady pomocniczości uważam, że władze na poziomie wyższym powinny robić tylko to, co nie jest możliwe do zrobienia na niższym. Nie zawsze jednak stan ten jest możliwy do osiągnięcia od razu. Władze na szczeblu niższym również mogą ulec deprawacji, a choroby demokracji na tym poziomie są nie mniej dotkliwe niż na poziomie wyższym.

Wydaje się nawet, że w państwach bez utrwalonej kultury demokratycznej, a takim państwem jest Polska, to właśnie na poziomie niższym łatwiejsze jest utrwalenie się układów rozmaitych "brudnych wspólnot" zawłaszczających kawałki kraju.

Dla wyjaśnienia dodaję, że Polska cieszy się niezwykle wartościowymi, republikańskimi tradycjami, które przejawiają się w intuicjach i postawach obywatelskich, ale długotrwały brak instytucji niezależnego państwa spowodował, że trzeba je dopiero odbudować i zaadoptować do potrzeb nowoczesnego państwa.

Sposobem przeciwdziałającym zwyrodnieniu samorządów byłoby ograniczenie możliwości pełnienia najwyższych wybieralnych urzędów (prezydentów, burmistrzów, wójtów) do dwóch kadencji. Nie oznacza to, że jest to lek doskonały i nie ma czynników ubocznych. Te ostatnie są dość oczywiste. To odsunięcie od władzy dobrych i doświadczonych gospodarzy.

Wydaje się jednak, że należy zaakceptować te dolegliwości, aby zwalczyć problemy poważniejsze, a w każdym razie przemyśleć to rozwiązanie w kontekście najbliższych wyborów samorządowych, aby następne mogły już przebiegać w nowej sytuacji prawnej.

Partyjne naciski

Krytyka samorządów jest dziś o tyle bardziej dwuznaczna, że rządy PO konsekwentnie prowadzą wobec nich politykę partyjnych nacisków. Wspierają "swoje" samorządy, a usiłują blokować te, w których zwyciężyła ich konkurencja. Możliwości takie ze strony władzy centralnej są spore, a potrzeba współdziałania z nią w wypadku poważniejszych przedsięwzięć naturalna. Wykorzystując poparcie w ośrodkach opiniotwórczych rząd PO działa przeciw konkurencyjnym samorządom, nie licząc się specjalnie z pozorami.

Chyba najbardziej spektakularna była sprawa prezydenta Wrocławia Rafała Dutkiewicza, który projektował niezależną karierę polityczną wyłącznie z ewentualnym startem w ogólnopolskich wyborach prezydenckich. Zrezygnował z nich na skutek presji ze strony ówczesnego szefa MSWiA, Grzegorza Schetyny, który – aby utrudnić życie Dutkiewiczowi – zaczął blokować ambitniejsze projekty zarządzanego przez niego miasta. Ta szkodliwa polityka PO nie powinna jednak powodować zamykania oczu na wynaturzenia polskich samorządów, które są zresztą funkcją głębszych problemów nurtujących nasz kraj.

Poprzednia
1 2 3

Przeczytaj więcej o:  samorząd, wybory samorządowe

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

Prawo dla Ciebie

Ministerstwo Finansów nie zgadza się na uproszczenie zasad rachunkowości dla małych stowarzyszeń

Prawo w firmie

Jesienią powinien być gotowy projekt ustawy poszerzającej wolność gospodarczą - powiedział dziś minister sprawiedliwości Jarosław Gowin

Prawnicy

W piątek w Krajowej Szkole Sądownictwa i Prokuratury w Krakowie zakończył się egzamin sędziowski

Samorząd

Starostowie dostaną jeszcze więcej czasu na uregulowanie stanu prawnego nieruchomości. To kolejne przedłużenie terminu

Sfera budżetowa

Obłożnie chory ma prawo do wizyt i opieki pielęgniarki w swoim domu. Musi jednak wcześniej w przychodni wskazać ją w deklaracji wyboru

Opinie, analizy

Nie chodzi o ponowne upolitycznienie prokuratury, ale o to, by ta instytucja była w pełni odpowiedzialna za swoje działania, a prokuratorzy za swoje decyzje – pisze o najnowszym projekcie zmian w ustawie o prokuraturze wiceminister sprawiedliwości, Michał Królikowski
reklama