Natura 2000 utrudni inwestycje

aktualizacja: 17.11.2010, 04:18
Polska na wniosek Brukseli uzupełniła ostatnie dane niezbędne do wyzna...
Polska na wniosek Brukseli uzupełniła ostatnie dane niezbędne do wyznaczenia cennych przyrodniczo terenów
Foto: Fotorzepa, Piotr Wittman Piotr Wittman

Obszary Natura 2000 obejmą w Polsce niemal jedną piątą powierzchni kraju. Ekolodzy chcą uchylenia decyzji dla kilkudziesięciu dużych projektów. Protesty mogą doprowadzić do opóźnienia inwestycji i problemów z ich finansowaniem. Samorządy spieszą się, by z powodu Natury 2000 nie stracić unijnych funduszy

Polska na wniosek Brukseli uzupełniła ostatnie dane niezbędne do wyznaczenia cennych przyrodniczo terenów. Do końca roku mają zostać ostatecznie zaakceptowane przez Komisję Europejską. Obszary Natura 2000 według obecnych danych zajmą ok. 20 proc. powierzchni kraju. Więcej od Polski mają ich tylko Bułgaria, Hiszpania, Słowacja i Słowenia.
Urzędy są zasypywane wnioskami dotyczącymi uzgodnień inwestycji na obszarach Natura 2000. W kraju prowadzonych jest ponad pół tysiąca takich spraw. Dla około 100 inwestorzy muszą zdobyć w Dyrekcji Ochrony Środowiska pozwolenia. – Dodatkowo jest też kilkadziesiąt wniosków o stwierdzenie nieważności decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach – mówi Małgorzata Grzebisz-Zakrzewska, specjalista z Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska. [wyimek]
16 proc. kraju podlega specjalnej ochronie tylko ze względu na ptaki[/wyimek]
Do wywołujących największe kontrowersje inwestycji na terenach Natura 2000 należą: budowa lotniska dla Białegostoku koło Tykocina, przeprowadzenie linii wysokiego napięcia wzdłuż zachodniej obwodnicy Poznania i budowa zbiornika przeciwpowodziowego Racibórz.
Lotnisko koło Tykocina, które ma kosztować 505 mln zł, już okrzyknięto drugą Rospudą i nawet jeśli GDOŚ wyda dla inwestycji pozytywną opinię, to i tak ekolodzy nie dadzą za wygraną.
Protesty potrafią zatrzymać inwestycje nawet na dwa lata. Dla samorządów takie opóźnienia oznaczać mogą stratę unijnych funduszy i szansy oddania projektu przed rozpoczęciem mistrzostw Euro 2012. Dlatego po długich procedurach uzyskiwania pozwolenia środowiskowego ruszają w tym roku budowy lotnisk w Modlinie i Świdniku. Ekolodzy liczą jeszcze, że uda im się zatrzymać budowę mazowieckiego portu lotniczego wyrokiem sądu. – Ta budowa rusza bez ważnej decyzji środowiskowej – podkreśla Marcin Dudek z Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Ptaków.
– Cokolwiek się robi, trudno nie natrafić na obszary Natura 2000. Przy takich inwestycjach podstawową zasadą jest zaproponowanie rekompensaty w przyrodzie – wskazuje Ireneusz Ankiersztejn z firmy doradczo-projektowej Hydroprojekt.
Rekompensaty polegają na przystosowaniu dodatkowych terenów dla cennych siedlisk ptaków i roślin. Dla inwestora oznacza to wydanie dodatkowo kilku milionów złotych, a w przypadku dróg koszty rosną do kilkudziesięciu milionów. – Czasami inwestycja zostaje zablokowana z powodu protestów i braku dodatkowych funduszy na wiele lat. Tak się stało w przypadku budowy zbiornika przeciwpowodziowego Racibórz – dodaje Ankiersztejn.
Największe problemy szykują się jednak przy planowanej hydroelektrowni na Wiśle w okolicach Włocławka. Inwestycja ma kosztować 2,8 mld zł i jeśli dojdzie do skutku, będzie jedną z największych zrealizowanych w Europie na terenach Natura 2000. Inwestor – Energa – musi najpierw zbierać informacje m.in. o ptakach przez rok.
Eksperci uważają, że system wydania decyzji środowiskowych za bardzo sprzyja protestom. Wskazują, że większość skarg tylko opóźnia inwestycje. – Około 80 proc. zaskarżonych decyzji środowiskowych ulega uchyleniu. Najgorzej, gdy nie uda się to w pierwszej instancji, tylko w ostatniej, wtedy inwestycja jest zablokowana na blisko dwa lata – mówi Piotr Michaluk z dyrekcji Wojewódzkiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych.
Ekolodzy podkreślają, że każdy konflikt można rozwiązać, i jako wzorowy przykład współpracy podają Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad. – Obszary Natura 2000 nie stanowią ścisłego rezerwatu, ale też nie wszystkie inwestycje można na nich realizować. Rozumie to GDDKiA, która teraz dokładnie bada inwestycje pod kątem wpływu na Naturę 2000. To prawdopodobnie efekt lekcji Rospudy – przypomina Marta Wiśniewska z WWF.
[ramka][srodtytul]Ochrona przyrody nie musi blokować rozwoju infrastruktury[/srodtytul]
Celem programu Natura 2000 jest objęcie ochroną około 200 najcenniejszych i zagrożonych wyginięciem siedlisk przyrodniczych i ponad 1000 rzadkich i zagrożonych gatunków. Obszary specjalnej ochrony ptaków (OSO) są wyznaczane przez kraje członkowskie na podstawie ogólnych przepisów dyrektywy ptasiej. Polska ma 141 takich obszarów, a dodatkowo 364 miejsca mające szczególne znaczenie dla UE. Zgodę na realizację inwestycji, mimo znaczącego negatywnego oddziaływania na obszar Natura 2000, można uzyskać tylko w wyjątkowych przypadkach. Musi zostać udowodnione, że nie ma dla danego projektu rozwiązań alternatywnych, inwestycja spełnia wymogi nadrzędnego interesu publicznego, a dodatkowo zapewnienia się adekwatną do strat kompensację przyrodniczą. Kompensacji wymagają wszystkie inwestycje, jeśli procedura oceny oddziaływania na środowisko wykaże znaczący negatywny wpływ na siedliska i gatunki chronione. Często kompensacja jest wielokrotnością niszczonego terenu, można także poszerzyć istniejący obszar lub uzupełnić sieć Natura 2000 o dodatkowy teren – tak było przy budowie trasy A4. [/ramka]

POLECAMY

KOMENTARZE