Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Opinie

Dlaczego warto zreformować wymiar sprawiedliwości

ROL
[b]Problemem sšdownictwa jest nie tylko proces komunikowania się z władzš centralnš, ale też proces komunikowania się z innymi podsystemami społecznymi, a to jest domenš już nie ustroju, lecz procedur sšdowych[/b]. Obszernoœć i waga zmian przewidzianych w projekcie nowelizacji Usp ([link=http://www.rzeczpospolita.pl/pliki/prawo/pdf/Projekt%20ustawy%20o%20ustroju%20sadow%20powszechnych%20oraz%20niektorych%20innych%20ustaw%20z%207%20pazdziernika%202010%20r.pdf]ostatnia wersja z 7 paŸdziernika 2010 r.[/link]) wskazujš, że wysiłki resortu sprawiedliwoœci skupiajš się obecnie na uzdrowieniu komunikacji wewnštrz systemu władzy państwowej, tj. pomiędzy ministrem - władzš centralnš, która sprawuje administracyjny nadzór nad działalnoœciš sšdów, a samymi nadzorowanymi. Nie można zaprzeczyć, że jest to ważny czynnik w procesie reformowania wymiaru sprawiedliwoœci. Jak wykazano już w niejednym tekœcie zamieszczonym w tej serii, sposób ukształtowania bezpoœrednich i poœrednich relacji pomiędzy sędziš a ministrem ma ogromne znaczenie dla jakoœci sšdzenia.
Nie można jednak zapominać o Ÿródle naszych niepokojów o stan sšdownictwa. A wydaje się, że pierwszym powodem, dla którego zapełniamy szpalty gazet naszymi jedynie słusznymi poglšdami, jest - stwierdzony zarówno w codziennym życiowym doœwiadczeniu jak i w naukowych badaniach - tragicznie niski poziom zaufania obywateli do sšdów oraz zadowolenia z ich pracy. Można więc powiedzieć, że problemem sšdownictwa jest nie tylko proces komunikowania się z władzš centralnš, ale też proces komunikowania się z innymi podsystemami społecznymi, przede wszystkim z gospodarkš, choć nie tylko. Wynika z tego kilka szczegółowych wniosków: 1. Co najmniej równy wysiłek powinien być włożony w reformowanie procedur sšdowych, ponieważ to one, a nie przepisy ustrojowe, sš tak naprawdę narzędziem komunikacji pomiędzy sšdami a podsystemami społecznymi korzystajšcymi z jego usług. 2. W procesie legislacyjnym potrzebny jest aktywny udział z jednej strony - prawników praktyków, a z drugiej strony - przedstawicieli œrodowisk tworzšcych te inne podsystemy: izb gospodarczych, organizacji konsumenckich, zwišzków zawodowych itd. Chodzi o inkluzję "klientów" wymiaru sprawiedliwoœci w sferę stanowienia prawa. 3. Wystarczy sięgnšć do teorii dyskursu Jürgena Habermasa, aby przytoczyć oczywisty warunek skutecznoœci jakiegokolwiek działania komunikacyjnego: równoœć partnerów w dostępie do informacji. Dlatego też motywem przewodnim reformy sšdownictwa poprzez reformę procedur sšdowych powinno stać się dšżenie do budowy instrumentów inkluzji "człowieka z ulicy" w sferze stosowania prawa. Œwiat instytucji prawnych jawi się obecnie jako nieprzyjazny, właœnie dlatego, że jest dla wielu obywateli niezrozumiały. 4. Niedocenianym obecnie, a potencjalnie przydatnym narzędziem inkluzji w procesie stosowania prawa jest instytucja referendarza sšdowego. Ta niesędziowska częœć kadry orzeczniczej nie jest wyposażona w przymiot niezawisłoœci, zatem nie może sprawować wymiaru sprawiedliwoœci w znaczeniu przedmiotowym (art. 175 ust. 1 [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=E5C45B95E04896870BCBDA273D74810B?id=77990]Konstytucji[/link]), czyli wydawać autorytatywnych i wszechstronnie ugruntowanych rozstrzygnięć w przedmiocie istoty sporu o prawo lub istoty odpowiedzialnoœci prawnej. Obecnie więc referendarz zajmuje się prowadzeniem postępowań (niestety, tylko cywilnych) z zakresu sšdowej ochrony prawnej niebędšcej wymiarem sprawiedliwoœci oraz tych o charakterze pomocniczym. Przeto, skoro referendarz nie sprawuje wymiaru sprawiedliwoœci, nie musi zachowywać aż tak daleko posuniętego dystansu wobec strony postępowania, jak to jest słusznie wymagane względem sędziego. Nic nie stoi więc na przeszkodzie, aby wykorzystać referendarza także jako swoisty łšcznik pomiędzy obywatelem, a sędziš, muszšcym - z racji podstawowych standardów sprawiedliwoœci proceduralnej - zachować należyty dystans wobec strony. W grę wchodzi wiele możliwoœci: postępowanie pojednawcze z aktywniejszym udziałem przewodniczšcego posiedzenia i z elementami funkcji przygotowawczej, większy zakres prejudycjalnoœci w postępowaniu upominawczym, udzielanie pouczeń w trybie art. 5 [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=152BA523B354E14D2D065E126AD91036?id=70930]kodeksu postępowania cywilnego[/link] i art. 16 [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=8503CCC782CB9A2366040A9A1F2D2D11?id=75001]kodeksu postępowania karnego[/link], szerszych jednak niż to obecnie dopuszczalne. Brak tu miejsca na szczegółowsze omawianie powyższych punktów. Mam jednak nadzieję, że mogš one pomóc w dalszej dyskusji na temat reformowania wymiaru sprawiedliwoœci. [i]Autor jest członkiem Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Referendarzy Sšdowych[/i] [b]Czytaj więcej o zmianach w ustawie Prawo o ustroju sšdów powszechnych:[/b] [i] [link=http://www.rp.pl/temat/551949.html] rp.pl » Prawnicy, doradcy i biegli » Projekty ustaw i rozporzšdzeń » Prawo o ustroju sšdów powszechnych [/link][/i]
ródło: rp.pl

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL