Zamówienia publiczne
Wniosek o dopuszczenie do udziału w postępowaniu to nie oferta
Przetarg ograniczony rządzi się innymi prawami niż nieograniczony. Zanim firma nie dotrze do drugiego etapu, nie można mówić o tym, by podejmowała jakieś zobowiązania
W przetargu ograniczonym – podobnie jak w trybach negocjacyjnych (dialogu konkurencyjnym, negocjacjach z ogłoszeniem), wykonawca zainteresowany uzyskaniem zamówienia najpierw sporządza wniosek o dopuszczenie do udziału w postępowaniu.
Jest to pierwszy dokument, który składa do zamawiającego w tym trybie, podobnie jak ma to miejsce z ofertą w przetargu nieograniczonym. Jednakże wniosek o dopuszczenie do udziału w postępowaniu, pomimo pewnych podobieństw, ma całkowicie inny charakter prawny niż oferta.
Bez zobowiązań...
Podstawowa różnica: wniosek nie jest wiążący dla składającego do wykonawcy. Jest swoistą deklaracją zainteresowania udziałem w przetargu ograniczonym.
Po ocenie wniosku i nawet pozytywnej weryfikacji spełniania warunków zaproszony wykonawca może nie złożyć oferty, bez żadnych negatywnych konsekwencji.
...i wadium
Brak związania wnioskiem podkreśla również fakt, że zamawiający może zażądać wadium dopiero wraz z zaproszeniem do składania ofert (art. 45 ust. 3 pzp: wadium wnosi się przed upływem terminu składania ofert). Żądanie wadium na etapie niewiążącego wniosku jest bezprawne.
Dlatego też kontrowersyjny art. 46 ust. 4a prawa zamówień publicznych dotyczący zatrzymania wadium ze względu na brak uzupełnienia żądanych dokumentów w trybach, w których dokumenty potwierdzające spełnianie warunków weryfikuje się wraz z wnioskiem, ma dużo mniejsze znaczenie niż w przetargu nieograniczonym.
Orzecznictwo KIO idzie znacznie dalej w podkreślaniu niewielkiej doniosłości prawnej wniosku. „Wniosek o dopuszczenie do udziału w przetargu, o którym mowa w art. 47 pzp, nie jest oświadczeniem woli w zakresie praw i obowiązków majątkowych spółki ani umową czy nawet zobowiązaniem (np. umową przedwstępną, jednostronnym zobowiązaniem etc.) do poczynienia jakichkolwiek oświadczeń w tym przedmiocie.
W szczególności wniosek taki nie stanowi zobowiązania do złożenia oferty po dopuszczeniu do dalszego etapu postępowania w odpowiedzi na zaproszenie do składania ofert otrzymane od zamawiającego. (...)
Dopiero złożenie oferty w postępowaniu o udzielenie zamówienia skutkować będzie przyjęciem określonych zobowiązań majątkowych przez wykonawcę (instytucja związania ofertą, zabezpieczenie oferty wadium etc.)” – napisano w uzasadnieniu wyroku KIO z 8 lipca 2010 r. (KIO/UZP 1263/10).
Uznanie wniosku jako niewiążącego prawnie powoduje kolejne konsekwencje. Zgodnie z ogólną zasadą pisemności postępowania wniosek powinien być w formie pisemnej. Jeżeli jednak zamawiający dopuściłby składanie wniosku w formie innej niż pisemna, przewidzianej w art. 27 pzp, to wniosek taki byłby skuteczny.
Przez telefon
Przepisem specjalnym – poprzez swoją specyficzną regulację podkreślającym odmienność wniosku od oferty – jest art. 27 ust. 5 pzp. Zgodnie z nim informacja o złożeniu wniosku o dopuszczenie do udziału w postępowaniu może być przekazana telefonicznie przed upływem terminu składania wniosków o dopuszczenie do udziału w postępowaniu.
Wniosek uważa się za złożony w terminie, jeżeli przed upływem terminu składania wniosków o dopuszczenie do udziału w postępowaniu został on wysłany w formie pisemnej i zamawiający otrzymał go nie później niż w terminie siedmiu dni od dnia upływu terminu składania wniosków.
Dla uznania wniosku o dopuszczenie do udziału w postępowaniu za skutecznie wniesiony wystarczające jest więc zatelefonowanie do zamawiającego w terminie składania wniosków, wysłanie go w formie pisemnej (w tym wypadku forma bezwzględnie wymagana) w terminie składania i dopilnowanie, aby dotarł nie później niż siedem dni po upływie terminu składania.
Nic podobnego nie ma zastosowania do oferty, choćby ze względu na sformalizowaną procedurę jednoczesnego otwarcia ofert. Na tym etapie pojawia się kolejna różnica: do wniosków nie mają analogicznego zastosowania przepisy dotyczące otwarcia ofert.















