Jest popyt na auta elektryczne w USA

aktualizacja: 15.11.2010, 02:53
Foto: materiały prasowe

Ulgi podatkowe, darmowe parkingi i możliwość korzystania z uprzywilejowanych pasów na autostradach zachęcają Amerykanów do kupna
ekologicznych samochodów nowej generacji

Nabywcy pierwszego całkowicie elektrycznego auta na masowym rynku mogą też według speców od marketingu liczyć na wdzięczność planety – w popularnej reklamie telewizyjnej niedźwiedź polarny porzuca nawet topiącą się krę i dzielnie przemierza Amerykę, by przytulić właściciela modelu o nazwie Leaf (Liść) ze stajni Nissana. Ci, którzy chcieliby od razu pójść do salonu, by też zasłużyć na odrobinę misiowej czułości, muszą się jednak uzbroić w cierpliwość. Na razie po amerykańskich szosach całkowicie elektrycznymi autami jeżdżą głównie testujący je dziennikarze. Do salonów leaf trafi za cztery tygodnie, ale pierwsze dostawy są już wyprzedane.
Model, który może przejechać na baterii ok. 160 km, kosztuje 32 780 dol. Rząd federalny daje jednak 7500 dol. ulgi podatkowej, a władze lokalne – w zależności od stanu – dopłacają jeszcze do 5 tys. dol. W niektórych miastach Tennesse – gdzie powstaje fabryka leafów – właściciele pojazdów elektrycznych będą mogli za darmo je ładować.
Największym konkurentem Nissana w segmencie zielonych aut będzie General Motors, który na przełomie roku chce rozpocząć sprzedaż hybrydowego volta. Wykorzystując energię z akumulatora, może on przejechać do 60 km, potem jednak włącza się generator, który pozwala kierowcy przejechać ok. 500 km.
Volt jest droższy niż leaf i przed odliczeniem rządowego rabatu będzie kosztować 41 tys. dol. Ale i tu chętnych nie brakuje. W 2011 r. 12 tys. sztuk kupi sama tylko firma GE. Według cytowanego przez „Wall Street Journal” prezesa Jeffa Immelta do 2015 r. gigant kupi 25 tys. aut elektrycznych, co powinno nakręcić koniunkturę.
W konsekwencji GE chciałby w ciągu trzech lat zarobić do 500 mln dol. m.in. na sprzedaży swoich produktów do ładowania aut elektrycznych. Zdaniem ekspertów leaf lub volt mogą szybko trafić też na listę zakupów firm logistycznych typu UPS czy FedEx. Zakup elektrycznych pojazdów zapowiedział już agencji Bloomberg Parag Chokshi, rzecznik Google’a, którego pracownicy korzystają teraz z hybrydowych aut.
Być może dzięki ulgom i rabatom oraz powiększającej się z roku na rok ofercie – nowe auta chce wprowadzać na rynek nie tylko Renault czy Toyota, ale nawet producenci takich samochodów, jak Ferrari czy Porsche – łatwiej będzie przekonać Amerykanów do przesiadki z potężnych SUV-ów i wyścigowych aut o gigantycznych silnikach do pojazdów proekologicznych.
Komentarz dnia

#RZECZoEKONOMII: Problemy energii słonecznej w Polsce

Żródło: Rzeczpospolita

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Business Communication. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Business Communication lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych". Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.

POLECAMY

KOMENTARZE