REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Świat » Ameryka Północna » USA

USA

Zwycięstwo Republikanów

katk 03-11-2010, ostatnia aktualizacja 03-11-2010 07:25
W wyborach wygrywają Republikanie
źródło: AFP
W wyborach wygrywają Republikanie
Redakcja poleca:

Układ sił w Kongresie i we władzach poszczególnych stanów USA zmienił się na korzyść Partii Republikańskiej (GOP) w wyniku wyborów do Kongresu, na gubernatorów oraz do legislatur stanowych i lokalnych.

Republikanie przejmą po wyborach większość w Izbie Reprezentantów i będą mieli więcej niż dotychczas miejsc w Senacie. Utrudni to prezydentowi Barackowi Obamie realizację jego programu zmian w USA.

Nowy Kongres zainauguruje działalność na początku stycznia.

We wtorkowych wyborach Partia Republikańska zdobyła co najmniej 60 dodatkowych mandatów w Izbie (dokładne ostateczne wyniki nie są jeszcze znane). Do odebrania większości Demokratom potrzeba ich było minimum 39.

W Senacie Demokratom udało się utrzymać większość, chociaż stopniała ona do minimum. O zachowaniu większości zadecydowały zwycięstwa urzędującej senator Barbary Boxer w Kalifornii i Daniela Inouye na Hawajach.

Zająć miejsce Obamy

GOP nie udało się - wbrew nadziejom niektórych strategów tej partii - wygrać w kilku stanach tradycyjnie demokratycznych, jak Delaware, Connecticut i West Virginia.

Przegrali tam konserwatywni kandydaci republikańscy popierani przez prawicową Tea Party: Christine O'Donnell, Linda McMahon i John Raese.

Swoje miejsce w Senacie ocalił lider demokratycznej większości Harry Reid w stanie Nevada. Wygrał tam z kandydatką Tea Party, Sharron Angle, znaną z radykalnie prawicowych poglądów.

Symboliczną wymowę ma jednak zwycięstwo w Illinois republikańskiego kandydata Marka Kirka, który zajmie w Senacie miejsce zajmowane poprzednio przez Baracka Obamę.

W innym śledzonym uważnie przez obserwatorów wyścigu w wyborach do Senatu Republikanin Pat Tomey pokonał w Pensylwanii demokratycznego kongresmana Joe Sestaka.

Republikanie zdobyli też więcej niż poprzednio stanowisk gubernatorów.

W rezultacie zdobycia przez GOP większości w Izbie Reprezentantów jej przewodniczącym zostanie od początku przyszłego roku dotychczasowy lider mniejszości John Boehner.

Po wyborach Boehner powiedział, że wynik głosowania to "zwycięstwo Amerykanów". Podkreślił jednocześnie, że Republikanie nie powinni traktować swojej wygranej jako "powodu do świętowania".

Komentatorzy zwracają uwagę, że porażka Demokratów - jak wynika z badań opinii publicznej - była przede wszystkim głosem protestu, wynikiem niezadowolenia społeczeństwa z sytuacji w kraju, ze status quo i z działalności urzędujących polityków. Nie jest ona wyrazem zaufania do Partii Republikańskiej; sondaże wskazują, że GOP ocenia się równie krytycznie jak Demokratów.

Koniec prezydenckich zmian?

Przejęcie większości przez Republikanów w Izbie Reprezentantów i zwiększenie ich reprezentacji w Senacie utrudni prezydentowi Obamie realizację jego programu, przynajmniej w polityce wewnętrznej.

Pod znakiem zapytania stoi, na przykład, proponowana przez jego administrację podwyżka podatków dla najzamożniejszych Amerykanów w celu podreperowania pogrążonego w deficycie budżetu państwa.

Po wyborach kongresman Eric Cantor, drugi (po Boehnerze) w hierarchii Republikanin w Izbie Reprezentantów, dał do zrozumienia, że jego partia nie zgodzi się, aby - jak chce Obama - obywateli o dochodach powyżej 200 tysięcy dolarów rocznie wyłączyć z proponowanego przez rząd przedłużenia obniżek podatków uchwalonych za prezydentury George'a W. Busha.

Cantor powiedział, że lekiem na deficyt powinny być redukcje wydatków rządowych. Nie wymienił jednak, jakie konkretnie proponuje cięcia.

Jak uważają komentatorzy wypowiadający się m.in. w telewizji MSNBC, podział rządów w Kongresie między dwie partie zaowocuje prawdopodobnie paraliżem prac amerykańskiego parlamentu.

Do nowego Kongresu bowiem - zwłaszcza do Izby Reprezentantów - weszło w wyniku wyborów wielu ultrakonserwatywnych polityków wysuniętych przez Tea Party - prawicowy ruch protestu przeciw Obamie, deficytowi budżetowemu i wysokim podatkom. Są oni szczególnie nieprzejednani, sprzeciwiając się jakimkolwiek kompromisom z Demokratami.

Przeczytaj więcej o:  kongres, usa, wybory

PAP
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Przywiędłe kwiaty

To generacja hipisów, jak twierdzi wielu amerykańskich ekspertów, jest odpowiedzialna za światowy kryzys finansowy >>