REKLAMA

Prawnicy, doradcy i biegli

Pomysł dopuszczenia magistrów przed sąd wymaga dopracowania

i.w. 10-03-2010, ostatnia aktualizacja 10-03-2010 03:36

Projekty umożliwiające absolwentom studiów prawniczych reprezentowanie przed sądem stron procesów cywilnych powinny być przedmiotem prac parlamentu – uznał wczoraj (9 marca) rząd

Nie negując kierunków i istoty rozwiązań zawartych w projektach nowelizacji kodeksu postępowania cywilnego autorstwa komisji „Przyjazne państwo” oraz posłów PiS, rząd uważa, że Sejm powinien pracować nad nimi, ale jednocześnie z rządowym projektem ustawy o państwowych egzaminach prawniczych i ewentualnie z poselskim projektem ustawy o licencjach prawniczych.

Zdaniem rządu, celem parlamentu powinno być bowiem wypracowanie spójnych i funkcjonalnych rozwiązań. Tymczasem w ocenie Rady Ministrów oba projekty, chociaż przenoszą na szkoły wyższe odpowiedzialność za przygotowanie absolwentów do działania na rynku usług prawniczych, nie zawierają propozycji dotyczących systemu ich kształcenia. Dlatego w tym zakresie wymagają uzupełnienia.

Według projektów magistrowie prawa mogliby być pełnomocnikami w sądach cywilnych (z wyjątkiem spraw z zakresu prawa rodzinnego i opiekuńczego) i administracyjnych pod warunkiem posiadania obowiązkowego ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej za ewentualne szkody wyrządzone przy wykonywaniu czynności pełnomocnika. Projektodawcy przez poszerzenie kręgu osób świadczących usługi prawnicze chcą zwiększyć dostęp obywateli do nich. Ich zdaniem zapewni to wzrost konkurencyjności na rynku, a w efekcie spowoduje spadek cen tych usług.

Projekty krytykują przedstawiciele korporacji radcowskiej i adwokackiej. Zaproponowane w nich rozwiązania negatywnie oceniła także Krajowa Rada Sądownictwa, twierdząc, że doprowadzą do pogorszenia standardów świadczenia usług prawnych oraz podważą zaufanie do wymiaru sprawiedliwości. Absolwenci wydziałów prawa mają jedynie wiedzę teoretyczną, która nie wystarczy do stawania przed sądem

– stwierdziła KRS. Podczas niedawnego zjazdu adwokatury sceptycznie mówił o tych rozwiązaniach również prezydent Lech Kaczyński.

Skomentuj ten artykuł

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Kto powinien płacić za proces sądowy

Przepis, który zmusza spółdzielnie do zapłaty kosztów procesowych, nawet gdy to one wygrały sprawę, może naruszać konstytucję >>