REKLAMA

Prawo prasowe

Ministerstwo zaprzecza, wątpliwości pozostają

Sławomir Wikariak 18-06-2009, ostatnia aktualizacja 18-06-2009 07:21

Resort kultury zapewnia, że autorzy stron domowych nie będą musieli ich rejestrować. Nie wyklucza jednak poprawienia projektu

We wczorajszym artykule „Ministerstwo idzie na wojnę z internautami” przedstawiliśmy opinie ekspertów o przygotowanym przez resort kultury projekcie nowelizacji prawa prasowego. Ostrzegają oni, że gdyby przepisy weszły w życie w proponowanym kształcie, obowiązkiem rejestracji objęte byłyby nie tylko strony podające lokalne informacje, ale też i hobbystyczne, np. wędkarskie.

Minister Zdrojewski po naszej publikacji zorganizował briefing prasowy, na którym zapewnił, że nie chodzi mu o obowiązkową rejestrację domowych czy hobbystycznych stron internetowych.

– Chodzi tylko o rzeczywistą prasę wydawaną w Internecie – tłumaczył minister.

– Tyle że to nie wynika z przepisów. Te nakazują rejestrację publikacji prasowych, nie definiując, czym jest taka publikacja. Trudno powiedzieć, co za nią zostanie uznane, a co nie – mówi prof. Ewa Nowińska z Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Pytań jest więcej. Jeśli trzech zapaleńców założy stronę, na której będą zamieszczać informacje o życiu w swoim miasteczku, to czy będzie to strona domowa? Kto tak naprawdę będzie musiał rejestrować swoje serwisy?

– Te podmioty, które wydają publikacje w formie elektronicznej spełniające wszystkie wymogi charakterystyczne dla prasy drukowanej – odpowiedział minister.

Problem w tym, że przepisy nie odnoszą się do treści publikacji czy tego, kto je wydaje, tylko do periodyczności czy stałego tytułu. W materiale przekazanym wczoraj mediom resort precyzuje, że chodzi tylko o publikacje, które mają „charakter informacyjny”. Tyle że tego również nie ma w projekcie ustawy.

Zapytaliśmy ministra Zdrojewskiego, dlaczego mimo jego zapewnień prawnicy mają tyle wątpliwości.

– Projekt został dopiero przekazany do konsultacji społecznych. Jeśli okaże się, że przepisy mogą być interpretowane w niekorzystny dla internautów sposób, zastanowimy się nad ich doprecyzowaniem – zapewnił nas. – Być może poprzez wpisanie do katalogu negatywnego tego, co nie powinno być rejestrowane – dodał.

– To krok w dobrym kierunku. Dałby i internautom, i sądom wskazówkę, czego nie trzeba rejestrować – komentuje tę propozycję prof. Nowińska.

Czym resort tłumaczy wprowadzenie zmian w prawie prasowym?

– Przede wszystkim potrzebą ochrony praw autorskich. Dzisiaj są nagminnie łamane w Internecie – wyjaśniał Zdrojewski.

Skomentuj artykuł

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Można wydawać pismo bez rejestracji

Rygory karne za brak rejestracji pisma: grzywna bądź ograniczenie wolności, są niekonstytucyjne- orzekł Trybunał Konstytucyjny >>