REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Kultura » Teatr » Rozmowy

Rozmowy

Przeszłość nas odnajdzie

Paulina Wilk 26-07-2011, ostatnia aktualizacja 28-07-2011 09:23
Józef Skrzek (ur. 1948 r.), kompozytor muzyki rockowej,  elektronicznej i filmowej, pianista, twórca grupy SBB. Był członkiem Breakoutu, grał z Czesławem Niemenem, lider wielu projektów muzycznych. Spektakl „63 dni gniewu” odbędzie się  31 lipca na placu Krasińskich w Warszawie, wystąpią m.in.  Danuta Stenka i Kinga Preis
autor: Jerzy Dudek
źródło: Fotorzepa
Józef Skrzek (ur. 1948 r.), kompozytor muzyki rockowej, elektronicznej i filmowej, pianista, twórca grupy SBB. Był członkiem Breakoutu, grał z Czesławem Niemenem, lider wielu projektów muzycznych. Spektakl „63 dni gniewu” odbędzie się 31 lipca na placu Krasińskich w Warszawie, wystąpią m.in. Danuta Stenka i Kinga Preis

Rozmowa: Józef Skrzek, twórca muzyki do „63 dni gniewu”, spektaklu o powstaniu warszawskim, mówi o wolności w czasach komercji i niebezpiecznej polskiej fantazji

Reżyser Jarosław Minkowicz postanowił opowiedzieć historię od tyłu. „63 dni gniewu" rozpoczną się od kapitulacji, a skończą nadzieją na wolność. Jak pan tę chronologię odwróci w muzyce?

Józef Skrzek: Zaczniemy od dzwonów – dźwięku, który przypomina echo. Na początku jest otwarta rana, wycieńczenie i przygnębienie, a więc tonacja molowa. Ale potem będę stopniowo rozjaśniał nastrój, przechodząc do tonacji witalnych, durowych. Zbudujemy klimat nadziei, szansy na powrót emocji z pierwszych dni walki.

Finał będzie entuzjastyczny?

Nie, spokojny, grany ze świadomością końca. Muzyka wyrazi tylko radość życia, którą ma w sobie młody człowiek chętny do obcowania ze światem i do miłości, ale także gotowy do bitwy, bo czuje się upokorzony. Muzyka będzie elektroniczna i fortepianowa.

Zaprosiłem chór, kwartet smyczkowy, bębniarzy i akordeonistów z Motion Trio. Powierzyłem im lejtmotywy, a sam będę budował oprawę dla aktorów. Odwrócona chronologia nie zmienia istoty rzeczy: pozostają podziemne tunele, walka, młodość, strach i nadzieja. Mam na uwadze przede wszystkim poświęcenie ludzi, ich determinację. Chcieli wolności. Szli do walki, bo się umówili i tyle.

Pan, Ślązak z Siemianowic, przygotowuje muzykę do spektaklu o powstaniu w stolicy. Czy los walczących tu ludzi jest panu bliski?

Sięgam do własnych korzeni. Moja rodzina walczyła od pokoleń. Dziadowie to powstańcy śląscy. Wuj Józef, brat ojca, działał w Armii Krajowej, został powieszony przez hitlerowców podczas publicznej egzekucji w 1941 roku. Miał nieco ponad 30 lat. W latach 90. współtworzyłem dedykowany mu spektakl „Bytkowskie drzewo".

A duch moich przodków objawia się w różnych decyzjach. Choćby w tym, że zamieszkałem na ojcowiźnie, zamiast robić karierę w Ameryce. W powstaniu warszawskim najważniejsza jest ludzka odwaga. Wiedzieć, że się zginie, a jednak iść dalej, to najwyższy wymiar człowieczeństwa. Ważne, żebyśmy przenosili pamięć o tym do współczesności.

Czy dzisiejszy 20-latek żyjący w dobrobycie i spokoju, bo wojny toczą się w odległych krajach, ma szansę zrozumieć emocje swoich rówieśników w 1944?

Spróbujemy go wciągnąć. Mamy 90 minut, żeby zabrać go w tamten świat. Dziś wolność objawia się jako możliwość manewrowania między wieloma sprawami. Ludzie kombinują: szukają kariery, pieniędzy, spełnienia. Każdy, sam definiuje, czego chce i każdy ma rację. Największym wyzwaniem jest odnaleźć się w tej wielości. To dotyczy nie tylko młodych.

Pan zawsze szedł własną ścieżką, jest wzorem artystycznej niezależności.

Przez lata parłem naprzód, w świat, chciałem robić mnóstwo rzeczy: nagrywać, koncertować, podróżować. Na początku lat 80., po premierze filmu Jerzego Skolimowskiego „Ręce do góry", do którego napisałem muzykę, pojawiła się szansa wyjazdu do USA. Ale zrozumiałem, że mam inne obowiązki – jestem najstarszy w rodzie, czuję się związany ze Śląskiem. Żyję wśród familoków, oddycham tym samym powietrzem, tu mam dom. Zostałem.

Wyszła z pana polska dusza przywiązana do losów narodu?

Raczej duch rodziny – skoro tamten Józef tu zginął, to ja – drugi Józef, też powinienem żyć tutaj. Ziemia mnie przyciągnęła. Moje nastoletnie córki podróżują, ale nie zachłystują się światem, bo znają swoje korzenie. Świat jest piękny, gdy go poznajesz i dotykasz, ale musisz wiedzieć, skąd pochodzisz.

Poprzednia
1 2

Przeczytaj więcej o:  63 dni gniewu, Brekout, Czesław Niemen, Danuta Stenka, Jarosław Minkowicz, Józef Skrzek, Kinga Preis, Motion Trio, Powstanie Warszawskie, SBB, Wywiad, muzyka do spektaklu

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Outsider i artysta

Redbad Klijnstra o reżyserii sztuki „Przebudzenie” oraz o bajkach kaszubskich, które ma dla Danuty Stenki >>