REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Styl Życia » Hobby » moto » Kierowca a prawo

Opinie

Jak karać niepoprawnych kierowców

Andrzej Skowron 08-11-2011, ostatnia aktualizacja 08-11-2011 07:25
Andrzej Skowron sędzia Sądu Rejonowego w Tarnowie
autor: Krzysztof Lokaj
źródło: Fotorzepa
Andrzej Skowron sędzia Sądu Rejonowego w Tarnowie

Przygotowywane rozwiązania mające stworzyć system nakładania mandatów karnych nie wnoszą niczego nowego, wręcz przeciwnie – twierdzi Andrzej Skowron sędzia Sądu Rejonowego w Tarnowie

Niewątpliwie jest to jedno z trudniejszych pytań, na jakie musi sobie odpowiedzieć Ministerstwo Infrastruktury, które pracuje nad przepisami wykonawczymi do ustaw – Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia oraz o transporcie drogowym. Niektóre z nich zostały już zresztą wydane. Od 15 września obowiązuje zmienione rozporządzenie prezesa Rady Ministrów w sprawie nakładania grzywien w drodze mandatu karnego (DzU z 2002 r. nr 20, poz. 201 ze zm.). Inne są w trakcie prac legislacyjnych.

Skąd więc ów alarmujący tytuł? Ano stąd, że na dobrą sprawę przygotowywane rozwiązania mające stworzyć pewien system nakładania mandatów karnych nie wnoszą niczego nowego, wręcz przeciwnie. Stanowią swego rodzaju krok wstecz w stosunku do obecnego, a właściwie poprzedniego już, stanu prawnego.

Ale po kolei. Niemal każdy z nas zetknął się z sytuacją, gdy po bardziej lub mniej udanych wakacjach w skrzynce pocztowej znajdował pismo nadesłane przez straż miejską, wzywające go do wskazania, kto w takim, a takim dniu kierował pojazdem, nomen omen należącym do adresata. W piśmie była też informacja, że niewskazanie takiej osoby grozi odpowiedzialnością za wykroczenie z art. 96 § 3 k.w. Taki też tryb, w ogólnym zarysie, mają wprowadzić przepisy, o których wspomniałem.

Różnica polega jedynie na tym, że procedura ta ma być jeszcze bardziej rozbudowana, by żaden właściciel pojazdu lub osoba, która nim kierowała w chwili popełnienia wykroczenia, nie uniknął odpowiedzialności. Ktoś powie, że to racjonalne rozwiązanie. Być może. Jestem jednak zdania, że nie tak powinno wyglądać postępowanie mandatowe. Jeżeli przepisy te wejdą w życie, czynności poprzedzające wydanie mandatu niewiele będą się różnić od tych prowadzonych w trybie „zwyczajnym", a od chwili ujawnienia wykroczenia do momentu ukarania kierowcy miną miesiące.

Do 15 września sprawca wykroczenia zarejestrowanego za pomocą urządzenia nazywanego potocznie fotoradarem – choć nie tylko – mógł zostać ukarany mandatem zaocznym, tzw. korespondencyjnym, przesyłanym mu listem poleconym wraz z zarejestrowanym obrazem wykroczenia. Wadą tego rozwiązania było oczywiście to, że organ mandatowy nie zawsze posiadał niebudzące wątpliwości informacje, kto kierował pojazdem w chwili jego popełnienia. Nietrudno odgadnąć, że zasadniczym tego powodem była nie najlepsza jakość fotografii wynikająca, co trzeba uczciwie powiedzieć, nie tylko z winy urządzeń rejestrujących, ale też innych, nazwijmy to obiektywnych, powodów. Zdaniem wielu praktyków tryb ten nadawał się jednak do „reanimacji", choć oczywiście wymagałoby to wielu zmian, i to w całym systemie prawa.

Prawdopodobnie nie skonstruowano urządzenia, które zawsze pozwoliłoby na rejestrowanie wizerunku osoby kierującej pojazdem znajdującym się w ruchu. Niemniej istnieją przecież urządzenia o wiele skuteczniejsze niż te używane dotąd przez policję, a obecnie przekazane Inspekcji Transportu Drogowego. Jest również oczywiste, że im lepszej jakości sprzęt stosuje organ mandatowy, tym większy procent fotografii nadających się do identyfikacji. Reszta przypadków wymagałaby oczywiście wyjaśnienia. Per saldo tryb zaoczny byłby jednak moim zdaniem o wiele skuteczniejszy, nie mówiąc o tym, że bardziej opłacalny.

Niestety, obrano inny kierunek. Projektodawcy, rezygnując z trybu zaocznego, nie dość, że proponują rozwiązania, które prawdopodobnie nigdy nie będą dobrze funkcjonować, to na dodatek są dość kosztowne. Czynności poprzedzające wydanie mandatu zjadać będą część pieniędzy, które, zgodnie z wolą ustawodawcy, miały być przeznaczone na poprawę jakości i rozbudowę istniejącej już infrastruktury drogowej (art. 20d ustawy z 21 marca 1985 r. o drogach publicznych).

Poprzednia
1 2

Przeczytaj więcej o:  fotografie, kierowcy, mandaty, samochód, wykroczenia

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Zakup auta z drugiej ręki - na co uważać

Zaledwie niewielki odsetek Polaków kupuje nowe auta z salonu. Większość decyduje się na te z drugiej ręki >>