REKLAMA

Operacja w Afganistanie

Elita armii na lewych delegacjach

Edyta Żemła 04-03-2010, ostatnia aktualizacja 04-03-2010 04:35
Kurierzy podróżowali wojskowymi samolotami. Na zdjęciu lotnisko w Bagramie w Afganistanie
autor: Seweryn Sołtys
źródło: Fotorzepa
Kurierzy podróżowali wojskowymi samolotami. Na zdjęciu lotnisko w Bagramie w Afganistanie

Oficerowie odpowiedzialni za dostarczanie tajnych materiałów do Afganistanu wyłudzali pieniądze

Śledczy z Wojskowej Prokuratury Garnizonowej w Warszawie badają sprawę wyłudzania przez wojskowych kurierów pieniędzy za wyjazdy do Afganistanu – ustaliła „Rz”.

Kurierzy to szczególna grupa żołnierzy. Są skrupulatnie dobierani i przechodzą specjalne szkolenie. Otrzymują certyfikaty dopuszczenia do tajemnic na najwyższym poziomie NATO, łącznie z poziomem ATOMAL (dopuszczającym do przewożenia tajemnic dotyczących m.in. broni jądrowej sojuszu północnoatlantyckiego).

Nie podróżują w pojedynkę. Zawsze musi być zmiennik, który w razie wypadku dowiózłby ważne dla bezpieczeństwa państwa materiały. Trasa kurierów jest cały czas monitorowana. – Przełożony musi wiedzieć, gdzie są i co robią, by mieć pewność, że przesyłka jest bezpieczna – mówi płk Krzysztof Polkowski, były szef Wojskowej Służby Kurierskiej.

Jednak zdaniem prokuratorów nawet w tak elitarnej jednostce dochodziło do skandalicznych nadużyć. Już w grudniu 2009 r. śledczy skierowali pierwszy akt oskarżenia do wojskowego sądu. – Niebawem planujemy kolejne – zapowiada rzecznik prokuratury płk Grzegorz Skrzypek.

Sprawa dotyczy 14 oficerów i podoficerów pracujących w Centralnym Węźle Łączności MON. Doniesienie do prokuratury złożył jeden z oficerów służby kurierskiej, który – jak wynika z informacji „Rz” – nie chciał uczestniczyć w procederze.

Kurierzy przewozili dla wojska do Afganistanu materiały niejawne, czyli np. dokumenty czy urządzenia kryptograficzne. Po powrocie do kraju rozliczali delegacje, w których wpisywali, że na miejscu sami musieli zapewnić sobie nocleg i wyżywienie. Tymczasem – według prokuratorów – w Afganistanie nocowali i jedli za darmo w polskiej bazie wojskowej.

Prokuratorzy twierdzą, że w ten sposób każdy z nich zyskał od kilkuset do kilku tysięcy złotych. W sumie wojsko straciło ok. 20 tys. zł. – Materiał dowodowy uzasadnia podejrzenie popełnienia przestępstwa – mówi płk Skrzypek. 

– To naganny proceder i nieważne, czy dopuścili się go ludzie noszący mundur czy nie – komentuje były wiceminister obrony gen. Stanisław Koziej.

Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, w związku z tą sprawą w styczniu pożegnali się ze służbą szef Wydziału Kurierów mjr Andrzej Pojnara oraz kilku żołnierzy.

Wojskowa Służba Kurierska powstała w 1999 r., kiedy Polska wchodziła do NATO. Głównym zadaniem kurierów jest zapewnienie wojsku sprawnego i bezpiecznego systemu przewożenia przesyłek niejawnych.

– Szef Wojskowej Służby Kurierów podlega szefowi kontrwywiadu wojskowego, a kurierzy dzielą się na kurierów krypto (SKW) i oficjalnych (CWŁ MON) – wyjaśnia płk Krzysztof Polkowski.

Fikcyjne patrole

„Rz” ujawniła niedawno dwie podobne sprawy. Jedna dotyczyła oficerów sztabowych pełniących służbę w Afganistanie, druga – lotników. Sześciu żołnierzy z V zmiany Polskiego Kontyngentu Wojskowego w Afganistanie fałszowało rozkazy o wyjazdach na patrole, by wyłudzić pieniądze. Wszyscy od wiosny do jesieni 2009 roku służyli w bazie Warrior w prowincji Ghazni. W większości byli sztabowcami. Żołnierze wpisywali sobie w dokumentach informację, że wyjeżdżali na patrole, choć w rzeczywistości nie ruszali się z bazy. Robiło tak czterech oficerów i dwóch podoficerów w stopniach chorążych. Prokuratura postawiła im zarzuty. Wszyscy przyznali się do winy i oddali pieniądze – od kilkuset do 5 tys. zł. Z kolei piloci z 36. Specjalnego Pułku latającego z VIP przez kilka lat przedstawiali delegacje za podróże służbowe znacznie zawyżające rzeczywiste koszty. Najwięcej „zarabiali” na rozliczeniach za hotele zagraniczne. Lotnicy spali w samolotach, a po powrocie, podczas rozliczania delegacji, oświadczali, że zatrzymali się w hotelu. Jednak osoba mogła w ten sposób wyłudzić jednorazowo od kilkuset do nawet kilku tysięcy złotych.

—e.ż.

Masz pytanie, wyślij e-mail do autorki e.zemla@rp.pl

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Niemcy powoli wychodzą z Afganistanu

Od 1 lutego rozpocznie się stopniowe zmniejszanie liczebności niemieckich wojsk w Afganistanie w ramach ISAF - uchwalił Bundestag. >>