REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Świat » Europa » Ukraina » Wybory na Ukrainie

Wybory na Ukrainie

Ukraina wybiera lidera

p.z., Tatiana Serwetnyk 05-02-2010, ostatnia aktualizacja 06-02-2010 02:01
Julia Tymoszenko i Wiktor Janukowycz w trakcie kampanii (fot: Mykhailo Markiv)
źródło: AP
Julia Tymoszenko i Wiktor Janukowycz w trakcie kampanii (fot: Mykhailo Markiv)

Janukowycz jest pewny zwycięstwa w niedzielę. Tymoszenko wzywa zwolenników do mobilizacji

Wiktor Janukowycz spotkał się z nowym ambasadorem Rosji na Ukrainie Michaiłem Zurabowem. Obiecał, że gdy zostanie prezydentem, Rosja stanie się „strategicznym” partnerem Ukrainy. – Przystępuje pan do pracy w odpowiednim momencie. Musimy zamknąć ten nieudany pięcioletni rozdział w naszej historii – przekonywał lider Partii Regionów. Zurabow jest na Ukrainie od 25 stycznia, ale dotąd nie wręczył listów uwierzytelniających ustępującemu prezydentowi Wiktorowi Juszczence.

Analiza Piotra Kościńskiego: Od kampanii do kampanii

Współpracownik Janukowycza, były minister sprawiedliwości Ołeksandr Ławrynowycz, zapewnia dziennikarzy, że zaprzysiężenie jego szefa odbędzie się już pod koniec lutego. Janukowycz startuje w wyborach pod hasłem „Ukraina dla ludzi”. Obiecuje walkę z kryzysem, wzrost gospodarczy i ochronę socjalną dla obywateli. Składa też obietnice, których nie będzie w stanie zrealizować. Takie jak zapewnienie, że dzięki jego działaniom do 2020 roku liczba Ukraińców wzrośnie z 46 do 50 mln. Zdaniem kijowskiego Instytutu Demografii obietnica ta mogłaby się spełnić tylko wówczas, gdyby długość życia Ukraińców wydłużyła się do 110 lat, a kobiety zaczęły rodzić po pięcioro dzieci. Wypowiedź Janukowycza o „50 milionach Ukraińców” stała się już przedmiotem drwin kijowian, którzy zastanawiają się, czy kandydat spełni obietnicę „osobiście, czy zatrudniając sztab pracowników”.

Rywalka Janukowycza Julia Tymoszenko postawiła na integrację ze strukturami europejskimi. Jej hasło wyborcze brzmi: „Ona pracuje. Ona to Ukraina”. Pani premier obiecywała rodakom poprawę sytuacji materialnej i bezwzględną walkę z oligarchami.

– Będą musieli się podporządkować powszechnym regułom gry. Nie będzie dla nich żadnych przywilejów – zapowiedziała.

Nie sprecyzowała, czy dotyczy to także oligarchów z jej otoczenia, m.in. finansisty Kostiantyna Żewago, który pożyczał żelaznej Julii samoloty, by mogła latać na wiece w najdalszych zakątkach kraju. Według ekspertów Tymoszenko tak jak Janukowycz składała nierealne obietnice. Takie jak zapewnienie, że Ukraina w ciągu pięciu najbliższych lat wejdzie do Unii. W ostatnim dniu kampanii wyborczej szefowa ukraińskiego rządu udała się do soboru św. Zofii w Kijowie, by pomodlić się w intencji Ukrainy. W tym samym czasie Janukowycz w otoczeniu aktywistów z Sojuszu Młodzieży Regionów pojawił się na koncercie na pobliskim placu Mychajłowskim.

W pierwszej turze wyborów 17 stycznia Wiktor Janukowycz otrzymał 35 procent głosów, a Julia Tymoszenko – 25 procent. Żaden z kandydatów, którzy trzy tygodnie temu odpadli z walki o prezydenturę, nie ogłosił, kogo z tych dwojga popiera. Według ukraińskich politologów kampania wyborcza była „wojną na kompromaty”. – Kandydaci nie skupili się na problemach obywateli, ale obrzucali się nawzajem oskarżeniami – mówi Kostiantyn Bondarenko z Instytutu Horszenina w Kijowie.

Wybory na Ukrainie śledzone są bardzo uważnie w Polsce. – Choć nie powinno się stawiać w ten sposób sprawy (wybory to wewnętrzna sprawa Ukrainy), trudno nie dostrzec, że dla Polski lepszym rozwiązaniem byłoby zwycięstwo Julii Tymoszenko – mówi „Rz” Jan Piekło z Fundacji Współpracy Polsko-Ukraińskiej PAUCI.

– Jest ona znacznie bardziej prozachodnia niż jej rywal, co sprawia, że współpraca z nią zapewne byłaby dla Polski bardziej owocna. Nie oznacza to jednak, że pod rządami Wiktora Janukowycza nasze stosunki z Ukrainą całkowicie się popsują. To pragmatyczny gracz – dodaje nasz rozmówca.

Tatiana Serwetnyk z Kijowa

Sylwetka

Julia Tymoszenko - premier Ukrainy, przywódczyni pomarańczowej rewolucji

„Mniejsze zło” – mówią ci, którzy głosowali na Wiktora Juszczenkę, potem się nim rozczarowali, a teraz muszą kogoś wybrać. Poprą premier, bo nie ma na koncie wyroków i nie jest powiązana z klanem donieckich oligarchów. – Trzeba dać jej szansę – mówi 30-letnia nauczycielka Olha Krawczuk z obwodu żytomierskiego. – Pięć lat temu ludzie Janukowycza próbowali sfałszować wyniki, dziś robią to samo. Przekupują ludzi butelką wódki i 10 hrywnami. Julia przekonuje, nie przekupuje. Poza tym jest ładną, zadbaną kobietą. I matką, która rozumie problemy innych matek.

49-letnia Tymoszenko zyskała w oczach Ukrainek, gdy zaczęła je nagradzać za urodzenie dziecka. Becikowe wzrosło z 700 do 16 tys. hrywien. To była jed- na z jej pierwszych decyzji po objęciu urzędu.

– To mądra i dzielna kobieta, która musi stawiać czoło układom i klanom – przekonuje Łewko Łukianenko, eksdeputowany Bloku Julii Tymoszenko. – Znam ją od dawna. Jej mocne i słabe strony. Dziś nie ma to znaczenia. Los wybrał ją, by odeprzeć antyukraińską hordę z Janukowyczem na czele.

– Ma charyzmę, przewyższa Janukowycza jako polityk i osobowość – mówi Natalia Belicer z Instytutu Demokracji w Kijowie. Janukowycz postąpił haniebnie, odmawiając zmierzenia się z nią w debatach telewizyjnych. A stwierdzeniem, że może sobie rządzić w kuchni, zraził kobiety.

Przeciwnicy zarzucają Julii Tymoszenko agresywny sposób bycia. – Janukowycz nie histeryzuje, nie jest fanatykiem – mówi kijowianka Switłana Krawczenko. – Tymoszenko dąży do zdobycia władzy za wszelką cenę – podkreśla. Jeden z internautów napisał na blogu: „Tymoszenko często powtarza, że kocha Ukrainę. Kochać kraj i służyć mu to nie to samo. Za rządów pani Julii przekonaliśmy się, że służenie krajowi nie idzie jej najlepiej”.

—ta. s.

Poprzednia
1 2
Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Tymoszenko wycofuje skargę wyborczą

Julia Tymoszenko zdecydowała się wycofać z sądu administracyjnego skargę na sfałszowanie wyników drugiej tury wyborów prezydenckich. >>