Zakajew na wolności. Dotarł na kongres Czeczenów

aktualizacja: 17.09.2010, 08:01
Foto: AFP

Sąd zdecydował, że Ahmed Zakajew może wyjść na wolność, bo w Wielkiej Brytanii ma status uchodźcy. Zakajew dotarł już na kongres Czeczenów

- Faktem niekwestionowanym jest udzielenie Zakajewowi statusu uchodźcy przez Wielką Brytanię - mówił w uzasadnieniu sędzia Piotr Schab. - Przyznanie Zakajewowi tego statusu wynika niezbicie z przedstawionych sądowi dokumentów.
- Dlatego - wskazał sąd - niepodważalne jest, że decyzja władz jednego z państw członkowskich skutkuje w tej mierze odpowiedzialnością całej Unii Europejskiej.
Postanowienie oznacza, że Zakajew na wolności będzie czekał na decyzję w sprawie swojej ekstradycji.
Decyzja sądu jest nieprawomocna. Będzie od niej przysługiwało odwołanie do Sądu Apelacyjnego w Warszawie.
Po wyjściu z sądu Zakajew powiedział, że to dobra decyzja i że nadal zamierza przyjeżdżać do Polski. Zamiar ten natychmiast zrealizował - dotarł już do Pułtuska i weźmie udział w Światowym Kongresie Narodu Czeczeńskiego. Podkreślił, że Kongres nie ma nic wspólnego z terroryzmem.
[wyimek][b][link=http://www.rp.pl/artykul/9133,536906-Zbrodnie-na-Czeczenach-nie-ujda-bezkarnie.html]Rozmowa "Rz" z Ahmedem Zakajewem[/link][/b][/wyimek]
Adam Borowski, konsul honorowy Czeczeńskiej Republiki Iczkerii pytany, czy wierzy, że Polska wyda Zakajewa Rosji, odparł: "takie przypadki miały już miejsce, choć prawdę mówiąc, nie chcę wierzyć, że jest to możliwe". - Natomiast boję się, czy dla dobra stosunków polsko-rosyjskich tak się nie stanie - dodał.
Jego zdaniem, wydanie Zakajewa Rosji nie byłoby zgodne z prawem. Dodał, że ostateczna decyzja w sprawie ekstradycji Zakajewa będzie polityczna.
[wyimek]Czytaj: [ol][b][link=http://www.rp.pl/artykul/537039.html]Zakajew to międzynarodowy terrorysta?[/link][/b][/ol] [ol][b][link=http://www.rp.pl/artykul/537063.html]Rosja o zatrzymaniu Zakajewa[/link][/b][/ol] [ol][b][link=http://www.rp.pl/artykul/537110.html]Kadyrow liczy, że Polska wyda Zakajewa[/link][/b][/ol][/wyimek]
[srodtytul]Areszt, ekstradycja?[/srodtytul]
Monika Lewandowska z prokuratury oświadczyła, że do prokuratury wpłynął już wniosek Rosji o tymczasowe aresztowanie Ahmeda Zakajewa.
[wyimek][b][link=http://www.rp.pl/artykul/537042.html]Komentarz Piotra Semki[/link][/b][/wyimek]
Premier Tusk zapewnił, że Polska będzie podejmowała decyzje w sprawie Zakajewa z wyczuciem naszego interesu, a także wyczuciem przyzwoitości i sprawiedliwości.
- Będziemy działać nie pod wpływem czynników politycznych, ale zgodnie z literą prawa - [link=http://www.rp.pl/artykul/92106,537079-Seremet--Polska-bedzie-dzialac-zgodnie-z-prawem.html]takie słowa prokuratora generalnego Andrzej Seremeta[/link] przekazała rosyjska agencja ITAR-TASS, relacjonując jego rozmowę z Czajką.
[srodtytul]Z Zakajewem jak z Polańskim [/srodtytul]
- Sytuacja zatrzymania w Polsce Ahmeda Zakajewa przypomina sprawę Romana Polańskiego - mówi przedstawiciel organów ścigania.
Polska zatrzymała Ahmeda Zakajewa dopiero po swoistym "ponagleniu" Rosji, podobnie jak Szwajcaria zatrzymała Romana Polańskiego po specjalnej interwencji USA.
13 września Prokuratura Generalna dostała pismo Prokuratury Generalnej Federacji Rosyjskiej z wnioskiem o aresztowanie Zakajewa, wobec podejrzeń, że wkrótce pojawi się on w naszym kraju. - Polska była zobligowana przez prawo międzynarodowe do zareagowania na to pismo - dodał rozmówca PAP. Pismo powoływało się na europejską konwencję o ekstradycji, której stronami są oba państwa.
- Gdy Szwajcaria zatrzymała Polańskiego, w komentarzach zarzucano jej władzom, że zachowują się służalczo wobec USA, bo choć wcześniej reżyser bywał w tym kraju, nie był w nim zatrzymany, mimo, że był ścigany międzynarodowym listem gończym - powiedział. - A wtedy USA uprzedziły Szwajcarię, że Polański może przyjechać do Szwajcarii; sytuacja jest zatem bardzo podobna - powiedziało źródło w organach ścigania.
Prokuratura rozpoczyna czynności związane z procedurą ekstradycji osoby ściganej przez inne państwo dopiero, gdy ta osoba zostanie zatrzymana przez policję lub straż graniczną. Możliwe jest, że przy wcześniejszych pobytach Zakajewa w kraju żaden z tych organów o tym nie wiedział. "Jesteśmy przecież w Schengen i jeśli ktoś nie przylatuje np. z Londynu na Okęcie, nie jest poddawany kontroli granicznej" - dodał rozmówca.
[srodtytul]Polska narażona na "ciśnienie ze strony Rosji"[/srodtytul]
Minister spraw zagranicznych emigracyjnego rządu Czeczenii Usman Ferzauli uważa, że Ahmed Zakajew sam chciał stawić się w polskiej prokuraturze ze względu na "ogromne ciśnienie", na jakie narażona jest Polska ze strony Rosji.
- Posiadając te dane, Ahmed Zakajew miał sposobność zwrócić się do polskiej prokuratury, aby dać wyczerpujące odpowiedzi na pytania o politycznym podłożu, które Rosja zadaje krajom, w których on przebywa - mówił Ferzauli.
Ferzauli deklarował, że stosunek emigracyjnego rządu Czeczenii "do żądań Polski jest nacechowany zrozumieniem i szacunkiem, tak jak i rząd polski odnosi się ze zrozumieniem i szacunkiem do prawa każdego człowieka do wolnego przemieszczania się". - Wszystko dzieje się według prawa i zwracamy się do wszystkich sympatyków i przyjaciół o odniesienie się do tego, co się dzieje, ze zrozumieniem i szacunkiem - apelował. Podkreślał, że w zaistniałej sytuacji środowisko czeczeńskie "nie przyjmuje żadnych domysłów ani spekulacji".
[ramka]Zakajew poszukiwany jest przez Rosję międzynarodowym listem gończym w związku z zarzutami o terroryzm. W środę polska Prokuratura Generalna poinformowała, że jeśli Zakajew przyjedzie do Polski, zostanie zatrzymany przez policję lub straż graniczną. W czwartek Prokuratura Generalna Federacji Rosyjskiej potwierdziła, że jeśli Zakajew przyjedzie do Polski, to strona rosyjska zażąda jego ekstradycji.
Wizyta Zakajewa w Polsce związana jest ze Światowym Kongresem Narodu Czeczeńskiego w Pułtusku.[/ramka]
Komentarz dnia
Żródło: rp.pl

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Business Communication. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Business Communication lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych". Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.

POLECAMY

KOMENTARZE