Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Œwiat

Ukraina zmienia historię

Do niedawna walka o wizję historii toczyła się na ulicach Kijowa (na zdjęciu: weteran Armii Czerwonej kontra kombatant UPA, 2005 r.)
AFP
Ukraińscy nacjonaliœci z UPA nie sš już bohaterami. Stali się za to nimi ponownie żołnierze Armii Czerwonej
Do ukraińskich szkół trafi nowy podręcznik historii dla uczniów pištej klasy. Bez wzmianki o bitwie pod Krutami (1918 rok, 130 km od Kijowa, gdzie 4 tysišce bolszewików starło się z 300 ukraińskimi studentami) oraz pomarańczowej rewolucji w 2004 r. (została uznana za wydarzenie „zbyt polityczne”). Wielki Głód w ksišżce występuje jako głód. Autorzy podręcznika piszš, że „w 1939 r. niektóre działania radzieckich urzędników na ziemiach Ukrainy Zachodniej nie wywoływały sprzeciwu”. Jeszcze niedawno najnowsza historia Ukrainy opierała się na podstawach antysowieckich i antyrosyjskich zarazem. Prezydent Wiktor Juszczenko kładł nacisk na dwie kluczowe kwestie. Po pierwsze – wywołany sztucznie w latach 30. przez Stalina Wielki Głód , w którego efekcie zmarły miliony Ukraińców. Pamięć o Wielkim Głodzie miała jednoczyć naród. I po drugie – dowódcy i żołnierze Ukraińskiej Powstańczej Armii z czasów II wojny œwiatowej i po niej jako bohaterowie godni naœladowania. Teraz od tych idei nastšpił radykalny, niemal całkowity odwrót. [srodtytul]Bandera bohaterem[/srodtytul]
Ojciec Juszczenki podczas II wojny œwiatowej walczył z Niemcami w szeregach Armii Czerwonej. Juszczenko jest z tego dumny, ale jak się okazało – bliższa jest mu ideologia UPA, która walczyła z ZSRR, a także w latach 40. z Polakami na Wołyniu i w Galicji Wschodniej. Sam Juszczenko urodził się w obwodzie sumskim pod granicš rosyjskš, ale postawił na ukraińskš ideę narodowoœciowš i wybrał jako swoich bohaterów ludzi, którym hołd oddajš głównie mieszkańcy zachodniej Ukrainy. To Juszczenko powołał do życia Instytut Pamięci Narodowej, który miał badać zbrodnie reżimu sowieckiego. Za jego prezydentury w wielu miastach i wsiach powstały księgi pamięci z nazwiskami ofiar Wielkiego Głodu, a Służba Bezpieczeństwa Ukrainy umożliwiła dostęp do archiwów, ujawniajšc materiały dokumentujšce tę zbrodnię. Ówczesny prezydent apelował do œwiata, by uznał Wielki Głód za ludobójstwo. W 2007 r. Juszczenko uczynił Bohaterem Ukrainy jednego z dowódców UPA Romana Szuchewycza. Trzy lata póŸniej uhonorował tym tytułem przywódcę Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów Stepana Banderę. Chciał, by UPA otrzymała status organizacji walczšcej o niepodległoœć Ukrainy. [srodtytul]Czcić Armię Czerwonš[/srodtytul] Po odejœciu Juszczenki i dojœciu do władzy prorosyjskiego prezydenta Wiktora Janukowycza wszystko się zmieniło. Do głosu doszła inna wizja ukraińskiej historii. Do niej Wielki Głód nie pasuje, a UPA jeszcze bardziej. Tak jak w Rosji czy na Białorusi głównym punktem odniesienia jest II wojna œwiatowa, znów zwana – jak za czasów ZSRR – Wielkš Wojnš OjczyŸnianš. Żołnierze Armii Czerwonej ponownie stali się bohaterami. Sšd z rodzinnego miasta Janukowycza Doniecka odebrał zaszczytne tytuły Szuchewyczowi i Banderze. Instytut Pamięci Narodowej przejšł ideolog z partii komunistycznej, który przekonuje, że Wielkiego Głodu po prostu nie było. Minister edukacji Dmytro Tabacznyk chce wyrzucać z podręczników historii rozdziały o walkach wyzwoleńczych Ukrainy, w tym działalnoœci OUN-UPA. Twierdzi, że „Rosja i Ukraina powinny napisać wspólny podręcznik historii, Szuchewycz i Bandera to zdrajcy i kolaboranci Hitlera, a Wielki Głód jest zwykłym wymysłem zachodnich historyków”. Zdaniem ukraińskich politologów manipulowanie historiš na Ukrainie nie jest trudne. – Z jednej strony jest historia, a z drugiej amnezja u częœci ukraińskiego społeczeństwa, którš władze chcš wykorzystać. Robiš to prorosyjskie elity w Kijowie, w tym minister Tabacznyk. Zmiany w podręcznikach do historii to nic innego jak próba zmienienia mentalnoœci Ukraińców i cofnięcia ich w sowieckš przeszłoœć – mówi „Rz” lwowski publicysta Taras WoŸniak. [srodtytul]Krytycznie, bez emocji[/srodtytul] Jak mówi Henryk Stroński, profesor historii z Tarnopola, prezes Stowarzyszenia Uczonych Polskich na Ukrainie, on sam ma dowolnoœć w układaniu programu dla studentów, ale nauczyciele w szkołach już nie. – Dostajš szczegółowy program i muszš go realizować – opowiada „Rz”. Jego zdaniem z polskiego punktu widzenia zmiany nie sš dobre. – Zwyciężyła rosyjska wizja historii, a w niej Polska będzie pewno pokazywana negatywnie jako ciemiężca narodu ukraińskiego, jako zaborca – dodaje profesor Stroński. Prof. Andrzej Chojnowski, historyk z Uniwersytetu Warszawskiego, nie dziwi się sporom o historię. – O ile w Kanadzie i USA w debatach politycznych przeszłoœć przywołuje się bez żadnych zmian, o tyle w Europie Œrodkowej i Wschodniej jest zupełnie inaczej – podkreœla w rozmowie z „Rz”. – Władze starajš się wykorzystać odpowiedniš dla siebie wersję historii i jest to zjawisko stałe w tej częœci Europy – dodaje. Jego zdaniem Polska powinna spoglšdać na to ze spokojem. – Tak jak w przypadku UPA winniœmy reagować w formie krytycznej polemiki, ale bez emocji – stwierdza prof. Chojnowski. Masz pytanie, wyœlij e-mail do autorów: [mail=p.koscinski@rp.pl ]p.koscinski@rp.pl [/mail], [mail=t.serwetnyk@rp.pl ]t.serwetnyk@rp.pl [/mail]
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL