REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Kultura » Literatura

Literatura

Upiorny plan Pol Pota

Bartosz Marzec 25-08-2010, ostatnia aktualizacja 25-08-2010 18:22
Peter Fröberg Idling
źródło: Wydawnictwo Czarne
Peter Fröberg Idling "Uśmiech Pol Pota", przełożył Mariusz Kalinowski, Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2010

Znakomity reportaż z Kambodży o terrorze, jaki narodowi zafundowali Czerwoni Khmerzy

Swój pomysł na zbawienie świata rewolucjoniści streścili w haśle: "Zachować cię to żaden zysk! Stracić cię to żadna strata!".

Zobacz na Empik.rp.pl

Czerwoni Khmerzy, którzy w latach 70. XX wieku obalili istniejące od tysiąca lat królestwo Kambodży, uznali, że współczesny model cywilizacji jest nie do przyjęcia. Po latach walk partyzanckich młodzi fanatycy przypominali duchy o oczach czerwonych od malarii. Ale ich rewolucyjny zapał nie osłabł. Gdy w 1975 r. zdobyli Phnom Penh, które najdłużej opierało się ofensywie, przystąpili do realizacji upiornego planu swego przywódcy Pol Pota.

Wysiedlili miasta – bastion konserwatyzmu, zepsucia i zachodniej dekadencji. Ludność miała przejść reedukację na wsi, w tradycyjnych samowystarczalnych wspólnotach. Nikt nie policzył ofiar wysiedleń. Ludzi gnano przez wiele dni. W upale, bez wody i żywności padali jak muchy. Przydrożne rowy były po brzegi wypełnione ciałami.

Peter Fröberg Idling (ur. 1972), szwedzki dziennikarz, autor "Uśmiechu Pol Pota", zwraca uwagę, że w Kambodży urzeczywistniły się najgorsze lęki George'a Orwella. W "Roku 1984" pisarz prorokował, że z języka zniknie wszystko, co "zbędne". I tak Czerwoni Khmerzy zadecydowali, że słowo "wolny" mogło być używane tylko w jednym kontekście: "pole wolne od chwastów". Nigdy zaś w sensie "być wolnym". Bo to kontrrewolucja. A za szerzenie kontrrewolucji – do rowu.

Czerwoni Khmerzy dążyli do likwidacji własności prywatnej. I nie chodziło tylko o majątek. "Niematerialne posiadanie jest groźniejsze – nauczali – składa się na nie to wszystko, o czym myślicie, że jest "wasze", wszystko, co w waszym przekonaniu istnieje ze względu na was – wasi rodzice, wasza rodzina, wasza żona". Kto tego nie rozumiał – do rowu. Trafiał tam też ten, kto nie pojął, że religia umarła, że umarł Bóg. Czerwoni Khmerzy głosili: "To Organizacja uratowała wam życie, nie żaden Bóg ani duchy!".

Peter Fröberg Idling, który jako były pracownik misji humanitarnej dobrze poznał Kambodżę, opisuje S-21, komunistyczną katownię, do której zesłano 14 tysięcy ludzi. Dziś w tym budynku znajduje się muzeum. Na ścianach wiszą zdjęcia ofiar: "Kambodżański chłopak ma kartkę ze swoim numerem na nagiej piersi. Nachylam się bliżej. Kartka przypięta jest agrafką, przez skórę".

Napisana oszczędnym językiem książka przynosi zdumiewające informacje o człowieku, który odpowiada za wymordowanie czwartej części swego narodu. Saloth Sar – w pewnym momencie przybrał pseudonim Pol Pot – w młodości chętnie grywał w futbol. Kochał francuską literaturę, zwłaszcza Verlaine'a i Hugo. Kształcił się w Paryżu. Tam zaangażował się w ruch komunistyczny. Po powrocie do ojczyzny zaszył się w dżungli i czekał na odpowiednią chwilę.

Najciekawszy wątek dotyczy pomocy, jakiej Demokratycznej Kampuczy udzielili europejscy intelektualiści, przede wszystkim szwedzcy lewacy. Przyjeżdżali, a potem pełni entuzjazmu wracali do domów. I zachwalali zwycięstwo rewolucji. Jak to powiedział Kurtz, bohater "Jądra ciemności": "Zgroza! Zgroza!".

Zamów teraz!

Cena 34 zł

Wyślij SMS o treści polpot1k1 na numer 70500 (koszt SMS 0,61 zł z VAT). Płatność przy odbiorze.

Szczegóły usługi na www.one-step.pl

Przeczytaj więcej o:  Czerwoni Khmerzy, Peter Fröberg, Pol Pot, kambodża, ludobójstwo, rewolucja, tortury

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Gejowskie małżeństwo w świecie komiksowych superbohaterów

O tym fikcyjnym ślubie poinformowała większość amerykańskich mediów – superbohater z jednej z najsławniejszych komiksowych serii na świecie zawarł małżeństwo ze swym partnerem. >>