Sądy powszechne
Martwe sądy 24-godzinne
Czy reforma postępowania przyspieszonego przyczyni się do częstszego rozpoznawania spraw w tym trybie – zastanawia się prokurator Prokuratury Rejonowej w Żarach
Nie ulega wątpliwości, że postępowanie przyspieszone w kształcie, w jakim pojawiło się w obowiązującym kodeksie postępowania karnego, się nie sprawdziło. Mimo, że miało być stosowane wobec najbardziej uciążliwych społecznie występków, głównie o charakterze chuligańskim, praktycznie od początku stało się orężem walki głównie z pijanymi kierowcami i zatrzymanymi na gorącym uczynku. Do tego doszły również zastrzeżenia co do zgodności niektórych przepisów z konstytucją (wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 7 października 2008 r., P 20/07). Efektem prac legislacyjnych zmierzających w kierunku reformy tego postępowania stała się ustawa z 5 listopada 2009 r. nowelizująca kodeksy: karny, postępowania karnego, karny wykonawczy, karny skarbowy oraz niektóre inne ustawy (DzU nr 206, poz. 1589), która weszła w życie 8 czerwca 2010 r.
Tryb szczególny
Obecnie w trybie przyspieszonym stosuje się przepisy o postępowaniu uproszczonym, a nie – jak wcześniej – zwyczajnym. Tym samym uznano to postępowanie za tryb szczególny drugiego, a nie pierwszego, stopnia. Jest to rozwiązanie, które zasługuje na pełną aprobatę, tym bardziej że – zgodnie z art. 517b § 1 k.p.k. – w postępowaniu przyspieszonym mogą być rozpoznawane sprawy o przestępstwa podlegające rozpoznaniu w trybie uproszczonym.
Bez oskarżonego
Nadal sprawca musi być ujęty na gorącym uczynku popełnienia przestępstwa lub bezpośrednio potem oraz zatrzymany przez policję, a następnie w ciągu 48 godzin doprowadzony i przekazany do dyspozycji sądu. W nowym art. 517b § 1 k.p.k. dopuszczono jednak możliwość odstąpienia od zatrzymania i przymusowego doprowadzenia do sądu albo zwolnienia sprawcy ujętego na gorącym uczynku lub bezpośrednio potem. Warunkiem jest jednak zobowiązanie takiej osoby (ze skutkiem wezwania) do stawienia się w sądzie w wyznaczonym miejscu i czasie, nieprzekraczającym 72 godzin od chwili zatrzymania albo oddania w ręce policji. Wniosek o rozpoznanie sprawy w postępowaniu przyspieszonym (dalej: wniosek) przekazuje się wtedy sądowi w ciągu 48 godzin od tej chwili. Gdy termin ten upływa w dniu wolnym od pracy, wniosek wraz z materiałem dowodowym należy przekazać sądowi w najbliższym dniu roboczym, tak jednak, aby sąd mógł przystąpić do rozpoznania sprawy przed upływem 72 godzin od zatrzymania (oddania w ręce policji). Użycie konstrukcji “dzień wolny od pracy” sugeruje, że chodzi tu również o soboty, których ustawa nie uznaje za wolne od pracy (art. 1 ust. 2 ustawy z 18 stycznia 1951 r. o dniach wolnych od pracy oraz uchwała SN z 25 kwietnia 2003 r., III CZP 8/03).
Konsekwencją tego rozwiązania jest – przewidziany w art. 517e § 2 k.p.k. – brak obowiązkowego stawiennictwa oskarżonego w sądzie. Jeżeli w takiej sytuacji sąd uzna nieobecność oskarżonego za nieusprawiedliwioną, może prowadzić rozprawę pod jego nieobecność. Ten słuszny zabieg legislacyjny miał na celu odciążenie policji, prokuratury i sądu od zbędnego zaangażowania organizacyjnego i technicznego, w szczególności o uniknięcie konieczności sprawowania tzw. dyżurów trybowych.
Prokurator tylko wyjątkowo
Zasadą jest teraz, że policja, w razie istnienia podstaw do wystąpienia z wnioskiem, sporządza go i – samodzielnie – przekazuje do sądu wraz ze zgromadzonym materiałem dowodowym. Prokurator wówczas nie tylko nie zatwierdza wniosku, ale również w żaden sposób nie ingeruje w jego treść i formę. Obowiązkiem policji jest jedynie niezwłoczne zawiadomienie o tym prokuratora, np. przesłanie do prokuratury odpisu wniosku.













